Teraz jest 29 stycznia 2023, o 21:47

Filmy i seriale na zimowe Święta i Nowy Rok

Romantyczne – ale nie tylko – opowieści filmowe, serialowe i teatralne
Od filmów kostiumowych po azjatyckie dramy
Na co czekamy, co polecamy, co odradzamy

AKTUALNIE: Zima, Święta, Nowy Rok!
Avatar użytkownika
 
Posty: 27576
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Filmy i seriale na zimowe Święta i Nowy Rok

Post przez Fringilla » 21 grudnia 2020, o 01:54

Co polecamy, aby poczuć klimat Świąt?
Na co czekamy i do czego wracamy w ten specjalny czas?


Nasze listy, rekomendacje i poszukiwania klimatycznych filmów i seriali na Święta.

Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Ale ubaw! Wszyscy płakali!
— Julio Cortazar, La vuelta al día en ochenta mundos

Avatar użytkownika
 
Posty: 31004
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 21 grudnia 2020, o 20:22

Wątek wprost dla mnie Obrazek
U mnie nie ma świąt bez Kevina. Kiedyś, kiedy nie leciał każdego roku w Polsacie, włączaliśmy go na VHS, czy DVD.
Film bez którego nie mogę się obejść to : W krzywym zwierciadle: Witaj, Święty Mikołaju. Ten klimat, dialogi, bohaterowie - po prostu mistrzostwo świata!
Kolejny wydaje mi się mało doceniany :yeahrite: mam tu na myśli ''Święta w Connecticut''. Opowieść o kucharce, którą kochają miliony widzów. Mamy początek lat 90-tych, więc nie ma mediów społecznościowych i prywatność coś znaczy. Kobieta nie dość, że nie umie gotować, to jeszcze ma ponoć rodzinę, dzieci i wnuki. Jasne, tylko na potrzeby telewizji. Więc kiedy ma poprowadzić świąteczny program na żywo w swoim domu w Connecticut, a towarzyszyć ma jej rodzina, zaczyna się robić ciekawie. Bardzo ciepły, klimatyczny i romantyczny film!
''Ja cię kocham, a ty śpisz'' - ach ten Jack... :bigeyes: Ten film to przykład idealnej komedii romantycznej.
''Święta last minute'' - mimo iż kilka sytuacji dość absurdalnych, to całość zdecydowanie bawi i wzrusza.
''Świąteczna gorączka'' - zabawny Arnold Schwarzenegger, który faktycznie nas bawi. :lol:
Jedyny baśniowy film w tym zastawieniu to Grinch: świąt nie będzie. Jim Carrey po prostu wymiata!
''Szklana Pułapka'' - kto jak kto, ale John McClane święta uratuje.
I na koniec uwielbiany przeze mnie "Holiday". Cała sceneria, dobrani aktorzy i kwestia zamiany domów - po prostu ideał. :bigeyes:

Tak wygląda mój ranking ulubieńców. Większość to starocie (tylko "Holiday" z 2006r.), ale wszystkie późniejsze, to już nie to. Wtedy bardziej się starano, problemy nie były potraktowane po macoszemu, albo nie były wyolbrzymiane. Teraz to jakieś takie pitu pitu, między bohaterami mało chemii i wszystko ocieka lukrem do porzygu. Nie wystarczy postawić na masę dekoracji, trza sensownej historii i trzeba ją też dobrze przekazać.
Np. ostatnie takie dwa głośne tytuły: "Last Christmas" i ''Zamiana z księżniczką''. Pierwszy po pół godzinie wyłączyłam bo się strasznie nudziłam, natomiast drugi ok. tylko nie mam ochoty oglądać go drugi raz, a co dopiero w każde święta.
Ostatnio edytowano 21 grudnia 2020, o 23:56 przez Lucy, łącznie edytowano 2 razy
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 59420
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 21 grudnia 2020, o 23:00

W tym roku zaliczyłam o dziwo już co nieco świątecznego. Zawsze trafiam z tym w okolice stycznia czy lutego, a tym razem nawet całkiem w czas.

I tak Randki od święta wleciały i były przeurocze. To nie tylko Bożonarodzeniowy klimat, ale film kończy się i zaczyna właśnie taką porą jak mamy teraz. Więc idealnie.
Potem były Kalifornijskie święta - mniej wesoło, bo i się wzruszyć można, bez śniegu, ale z Gwiazdką w tle. No i na aktora to ja mogę patrzeć. Oj ładny...
Na razie tyle, na święta planujemy Faceta na święta, a do Wigilii pewnie jeszcze jakieś coś wpadnie. Netflix ma bogatą ofertę w temacie ;)
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 31004
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 21 grudnia 2020, o 23:54

Nie polecam z Netflixa "Świąteczny kalendarz"- strasznie nudny i taki jakiś sztuczny :ermm:
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 27576
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 22 grudnia 2020, o 01:19

Ja mam oddzielne listy na Święta:
1. przeświatecznie produkcje świąteczno-romansowe oraz ogólnie zimowe "feel good".
2. klasyki do powtórzenia w Święta - Nowy Rok (ekhm, Gwiezdne Wojny choćby...).
3. zestaw podsumowania całorocznego do obejrzenia głównie z Rodzicami (lub przygotowane dla Rodziców, jeśli nie spędzam z nimi Świąt) w same Święta - głównie z ostatniego sezonu Oscary-Cannes-Toronto-czy-inne-Sundance itd itp :P
4. premiery około-świąteczne do przetestowania w ciągu urlopu do 6 stycznia (patrzę tu na Bridertonów chocby :P

Jak skompiluję, to wkleję nr 1. czyli romantyczno-zimowo-świąteczny spis :P
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Ale ubaw! Wszyscy płakali!
— Julio Cortazar, La vuelta al día en ochenta mundos

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 22 grudnia 2020, o 01:49

Mam właściwie tę samą listę świątecznych przebojów, jak Lucy.
Najważniejsze są dla mnie oba "Keviny", "W krzywym zwierciadle: Witaj, Święty Mikołaju", "Ja cię kocham, a ty śpisz", "Świąteczna gorączka" i dwie pierwsze "Szklane pułapki".
Do pełni szczęścia dodałabym jeszcze oba "Gremlinsy" oraz "Uwikłany", "Długi pocałunek na dobranoc" (leci u mnie w TV dokładnie w tej chwili) i "Przetrwać święta" (uwielbiam, oglądałam w TV wczoraj). No i oczywiście "Miasteczko Halloween" - jeden z piękniejszych filmów o Świętach.
W tym roku w niemieckiej TV będzie pełny komplet świątecznych filmów. Oprócz wymienionych będą też np. wszystkie części "Śniętego Mikołaja" i dużo innych.
Jak już jestem przy temacie niemieckiej telewizji, to od wielu lat niezmiennie najważniejszym filmem, który leci w okresie przedświątecznym, w czasie Świąt i także po nich, jest "Trzy orzeszki dla Kopciuszka". Puszczany jest w grudniu prawie każdego dnia, a bywa że kilka razy dziennie i to na różnych kanałach. Specjalnie policzyłam, że w tym roku w sumie puszczą go 22 razy. Ostatni raz, jak w ubiegłym roku, będzie 6 stycznia.
Lucy napisał(a):Większość to starocie, ale wszystkie późniejsze, to już nie to. Wtedy bardziej się starano, problemy nie były potraktowane po macoszemu, albo nie były wyolbrzymiane. Teraz to jakieś takie pitu pitu, między bohaterami mało chemii i wszystko ocieka lukrem do porzygu. Nie wystarczy postawić na masę dekoracji, trza sensownej historii i trzeba ją też dobrze przekazać.

Też tak uważam. Stare to były filmy klasy A, a nowe są filmowymi odpowiednikami harlequinów.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 4272
Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 08:25
Lokalizacja: Kraków
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard

Post przez Karina32 » 22 grudnia 2020, o 08:23

Ja nie mam jakiejś listy ulubionych filmów na święta. Raczej nie przepadam za tymi "klasykami", które lecą w TV, w stylu Kevina :bezradny: Święta kojarzą mi się z Trylogią i Przeminęło z wiatrem :hihi: I gdyby leciały, to chętnie sobie je obejrzę.


•Sol• napisał(a):I tak Randki od święta wleciały i były przeurocze. To nie tylko Bożonarodzeniowy klimat, ale film kończy się i zaczyna właśnie taką porą jak mamy teraz. Więc idealnie.
Potem były Kalifornijskie święta - mniej wesoło, bo i się wzruszyć można, bez śniegu, ale z Gwiazdką w tle. No i na aktora to ja mogę patrzeć. Oj ładny...


Oglądałam kilka dni temu "Randki od święta" - to prawda, że całkiem uroczy film i aktor niezłe ciacho :hihi: A nad tymi Kalifornijskimi świętami się zastanawiam.
Z netflixowych produkcji fajny jest też "Święta na Alasce" (Christmas under wraps) - jest taki ciepły i przyjemny. W podobnym tonie jest "O północy w Magnolii". I jeszcze zaczęłam wczoraj "Prezent z nieba" (czy jakoś tak), ale nie widziałam całego. Też całkiem przyjemny, ale ze świętami w tropikach w tle :-D
Chyba jeszcze nigdy w życiu tylu typowo świątecznych produkcji nie widziałam.

Aaa i jeszcze taki trochę bardziej dziecięcy, to "Kroniki świąteczne 2". Też całkiem niezła produkcja :-D
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/

Avatar użytkownika
 
Posty: 31004
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 22 grudnia 2020, o 12:49

Janka napisał(a):Do pełni szczęścia dodałabym jeszcze "Uwikłany"

***********************************************************
Też tak uważam. Stare to były filmy klasy A, a nowe są filmowymi odpowiednikami harlequinów.


Co to za film? Ten z Brosnanem, czy Affleckiem? Nie znam :mysli:
Właśnie, dobrze napisałaś z tymi harlequinami. Tyle, że można dodać, że kiepskimi.
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 59420
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 22 grudnia 2020, o 13:54

Ale Wy to macie filmowe tradycje!
U mnie leci to, co akurat leci w telewizji :mrgreen: wyjątkowo w tym roku jest jakiś plan, ale jak wpadnie coś fajnego w ramówce, to pewnie wszystko się posypie ;)
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 23 grudnia 2020, o 00:59

Lucy napisał(a):
Janka napisał(a):Do pełni szczęścia dodałabym jeszcze "Uwikłany"


Co to za film? Ten z Brosnanem, czy Affleckiem? Nie znam :mysli:

Z Affleckiem.
Mój F. też jeszcze nie zna. Kolega, z którym mam podobny gust filmowy, też o dziwo nie.
•Sol• napisał(a):U mnie leci to, co akurat leci w telewizji :mrgreen:

Ale to wszystko jest co roku w telewizji. Nie trzeba jakoś specjalnie się starać, by coś świątecznego obejrzeć.

U mnie akurat leci "W krzywym zwierciadle: Witaj, Święty Mikołaju". Właśnie udało im się włączyć oświetlenie domu. Czekam na scenę z wiewiórką, którą uwielbiam.
Przedtem leciała "Szklana pułapka 1".
•Sol• napisał(a):Ale Wy to macie filmowe tradycje!

Nie mam tego zjawiska co roku. Bywa, że na Kevina itp. nie mogę wcale patrzeć, a zamiast włączyć telewizję, wolę konsolę z grami lub coś całkiem innego.
W tym roku niespodziewanie dopadła mnie chęć zaliczenia w komplecie wszystkich najlepszych filmów świątecznych.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 31004
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 24 grudnia 2020, o 00:13

Oglądam teraz "Kronika świąteczna" i na razie jest super Obrazek
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 24 grudnia 2020, o 00:40

Ja oglądam teraz "Szklaną pułapkę 3", ale wolałabym "2".
Jak się skończy, to będzie lecieć "Długi pocałunek na dobranoc", ale nie wiem jeszcze, czy ponownie obejrzę.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 27576
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 24 grudnia 2020, o 05:48

Składam sobie listy, a tu mi wyskoczyło w sumie perfekcyjne zestawienie "39 Filmów Bardzo Do Obejrzenia Ponownie w Święta" :lol: całość: LINK]

Obrazek
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Ale ubaw! Wszyscy płakali!
— Julio Cortazar, La vuelta al día en ochenta mundos

Avatar użytkownika
 
Posty: 6331
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14

Post przez Liberty » 26 grudnia 2020, o 19:24

Ja lubię czasem odgrzać czarno-białe starocie np. zupełnie nieświąteczną Gospodę świąteczną i cokolwiek z Fredem Astairem, Bingiem Crosby czy Ginger Rogers. Filadelfijska opowieść, Sklep na rogu, Holiday Affair, Casablanca, Arszenik i stare koronki, Żebro Adama, Sabrina, Pół żartem, pół serio, Garsoniera. Poirot też zawsze się sprawdza. A ze świeżynek, jeśli ktoś ma dostęp, to Na noże jest wyborem idealnym.

Avatar użytkownika
 
Posty: 1197
Dołączył(a): 18 sierpnia 2016, o 13:10
Lokalizacja: Wrocław
Ulubiona autorka/autor: Julia Quinn, Mary Balogh, Lisa Kleypas

Post przez kahahaha » 28 grudnia 2020, o 11:12

Moim klasykiem świątecznym jest W krzywym zwierciadle: Witaj Święty Mikołaju i Love Actually :bigeyes:

W tym roku obejrzałam Randki od Święta i Facet na Święta bardzo przyjemne i śmieszne :)

A tak wolę jednak książki, bo co roku to samo puszczają :rotfl:

Avatar użytkownika
 
Posty: 31004
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 28 grudnia 2020, o 13:09

Fajnie że w Wigilię, TVN puścił ''W krzywym zwierciadle: Witaj Święty Mikołaju'' o 16:00
Kiedy szykowaliśmy kolację, mieliśmy co słuchać. :hihi:
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 30748
Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa

Post przez Księżycowa Kawa » 31 grudnia 2020, o 00:45

A mnie przypomniało się „To właśnie miłość”.
A tak w ogóle święta trafiła mi się muzyka mongolska.
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.

Avatar użytkownika
 
Posty: 4713
Dołączył(a): 15 października 2013, o 11:50
Ulubiona autorka/autor: krentz harkness howard robb Singh

Post przez fanka76 » 4 stycznia 2021, o 15:12

A nikt nie pis,e o serialu Netflix na podstawie Julii Quinn?
Skusiłam się i oglądnęłam ;-) a później całą serię przeczytałam

Avatar użytkownika
 
Posty: 27576
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 4 stycznia 2021, o 16:16

Jest rozmowa głównie w Ekranizacjach ;)
viewtopic.php?f=157&t=339&start=2125
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Ale ubaw! Wszyscy płakali!
— Julio Cortazar, La vuelta al día en ochenta mundos

Avatar użytkownika
 
Posty: 4713
Dołączył(a): 15 października 2013, o 11:50
Ulubiona autorka/autor: krentz harkness howard robb Singh

Post przez fanka76 » 4 stycznia 2021, o 18:12

Dzięki Fringilla. Ech bardzo się tu gubię. Najlepiej kojarzę jedynie " stare" romansoholiczki . :zalamka: prawie sprzed 10 lat. To tak długo

Avatar użytkownika
 
Posty: 27576
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 4 stycznia 2021, o 18:48

Na pewno się trochę zmieniło wobec tego :D
Zajrzyj może i się przypomnij w specjalnym temacie na taką okoliczność ;)
Tablica nieobecności
viewtopic.php?f=14&t=171&start=8900
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Ale ubaw! Wszyscy płakali!
— Julio Cortazar, La vuelta al día en ochenta mundos

Avatar użytkownika
 
Posty: 27576
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Zima 2021/2022

Post przez Fringilla » 3 grudnia 2021, o 17:36

Jak ten czas płynie... ^_^

Miałam wrzucić wcześniej, bo przypadkiem zaliczyłam pierwszą "świąteczną" produkcję przypadkiem jeszcze w listopadzie, ale kaman :P
Zamierzam zorganizować sobie bingo na wszystkie świąteczne motywy, jakie się przyplączą :P

W tym sezonie z nowych rzeczy - ogólnie i dla mnie : Love Hard aka Miłosna pułapka (ufff...).

Co mamy? Catfishing. Ojojoj. Jaki polski odpowiednik?
A ponadto: post-Carrie Bradshaw dzienn... znaczy: twórczyni kontentu do nieśmiertelnej sekcji "opowiedz nam o swoim beznadziejnym erotyczno-romantycznym życiu, bo dobrze wiedzieć, ze ktoś ma go... rzej?... niż my"; bohatera w sumie poukładanego, ale..., ech...; impulsywną podróż, klasyczną sympatyczną rodzinę, miłość - a przynajmniej sympatię - na tinderze i ogólne komplikowanie sobie życia. Plus, o ile to się jeszcze liczy, romans trochę-międzykulturowy (przede wszystkim dlatego, że ona mieszka w Kalifornii, a on w Nowym Jorku, stanie).
No i występuje Nina Dobrev. Plus Jimmy Yang, Darren Barnet, Harry Shum Jr.

Mimo wielu zastrzeżeń oglądało się... miło. Bo chociaż bohaterowie to para niebezpiecznych manipulatorów, to... jakoś zakończenie w miarę sensowne i da się ich lubić.
I zgrabna interpretacja bożonarodzeniowej piosenki Baby It's Cold Outside ;)

Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Ale ubaw! Wszyscy płakali!
— Julio Cortazar, La vuelta al día en ochenta mundos

Avatar użytkownika
 
Posty: 4272
Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 08:25
Lokalizacja: Kraków
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard

Post przez Karina32 » 3 grudnia 2021, o 21:37

Też oglądaliśmy ten film. Całkiem przyjemny :-D
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/

Avatar użytkownika
 
Posty: 27576
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 3 grudnia 2021, o 23:20

To w sumie serio lekko przerażające, że to, co bohaterowie odstawiają, to ostra sprawa, ale... Dobrev i Yang to popapranie potrafią uroczo sprzedać. :lol:
Hm, ten film jest trochę jak bohaterka Dobrev, która wygląda na mega zmęczoną i dlatego jej machanie ręką na etyczne problemy sytuacji jest... hm, szczere po prostu i na jakimś poziomie zrozumiałe. Kolega też dobrze sprzedaje swoiste zapędzenie w kąt sytuacyjny (choćby mieszkanie z rodziną, co jest i najlepszym i najgorszym równolegle wyborem w tym wypadku).
Brat i jego narzeczona też okazują się spoko ludźmi na koniec mimo wszystkich swych specjalnie przerysowanych wad (nabijanie się z Shuma Jra poszło mocno :P a i Przystojniak z Tindera
Spoiler:


Ja bezproblemowo sobie za rok w okresie przedświątecznym powtórzę, bo aktorsko i reżysersko ładnie bardzo zgrane.

PS A dla udowodnienia sobie paru rzeczy sięgnęłam po kolejny świąteczny tytuł, tym razem Hallmarkowy/Lifetimeowy w swym charakterze i produkcji...
O rany donotwant
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Ale ubaw! Wszyscy płakali!
— Julio Cortazar, La vuelta al día en ochenta mundos

Avatar użytkownika
 
Posty: 27954
Dołączył(a): 22 lutego 2012, o 21:14
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona autorka/autor: Kristen Ashley/Mariana Zapata

Post przez Duzzz » 6 grudnia 2021, o 14:35

Na co trafiłaś?

Też mi się podobało Love hard, miło mnie zaskoczyło.
Netflix jakiś ubogi w te świąteczne filmy jest. Ciągle widzę to samo, oprócz ww. nic nowego nie widzę :] A jak dla mnie to powinno się właśnie teraz coś pojawić, bo kiedy oglądać nowości :czeka:

“How do you always know where to find me?''
His voice achingly gentle, he says, "The same way a compass knows how to find true north.”
― J.T. Geissinger, Cruel Paradise

“It’s not inexplicable. I like you the way Newton liked gravity.”
“I don’t know what you mean.”
“Once he found it, everything else in the universe made sense.”
― J.T. Geissinger, Cruel Paradise

“Life is short. You don't get a do-over. Kiss who you need to kiss, love who you need to love, tell anyone who disrespects you to go f*ck themselves. Let your heart lead you where it wants to. Don't ever make a decision based on fear. In fact, if it scares you, that's the thing you should run fastest toward, because that's where real life is. In the scary parts. In the messy parts. In the parts that aren't so pretty. Dive in and take a swim in all the pain and beauty that life has to offer, so that at the end of it, you don't have any regrets.” ― J.T. Geissinger, Cruel Paradise

Następna strona

Powrót do Oglądamy!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości