Z pewnością telewizję, bo każdego dnia wieczorem, zamiast gapić się w telewizor biorę książkę i, leżąc w wannie w pachnącej pianie, czytam. To już swoisty rytuał.
Nawet zakupy nie sprawiają mi takiej frajdy jak czytanie. No, chyba, że zakupy w księgarni.
Jak uda mi się upolować ciekawą książkę to cieszę się jak dzieciak, a jak jeszcze kupię ją za małe pieniądze, to radochę mam podwójną.
(co, kiedy jestem w domu, doprowadza moją mamuśkę do furii
) i czasami kłopotów przysparza, kiedy moja pracodawczyni przyłapie mnie z książką w ręce w godzinach pracy
. Uwielbiam czytać książki leżąc w łóżku lub na kanapie, siedząc lub stojąc, to tylko w ostateczności. Jeżeli książka mi się podoba, to chcę ją mieć na półce i móc wziąć do ręki
, nie lubię e-booków, ale czytam je, traktując jako swoistą bibliotekę, jeśli książka mi się spodobała, to trafia na listę książek do kupienia, a e-book ląduje w koszu
.


..on o tym wie ..więc zawsze wybacza 

Powrót do Czytamy i rozmawiamy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości