Teraz jest 8 lutego 2026, o 06:34

Nasz ulubiony motyw romansowy

...o wszystkim: co nas irytuje, a co zachęca do lektury, co czytamy teraz, a co mamy w planach

2026: Właśnie czytam

Ulubieńcy miesiąca!Ulubieńcy roku!
Bonus: Nasze Liczniki Lektur w Kanonie Romansoholicznym!


Ostrzegamy! Kiepskie książki!Koszmar. Ale można przeczytaćWarto przeczytać?
Regulamin działu
Rozmowy o naszych aktualnych lekturach i książkowych inspiracjach.
Szerzej o gatunkach: dział ROMANS+ oraz dział 18+
Konkretniej o naszych listach czytelniczych: dział STATYSTYKI
Lektury wg pór roku i świąt: dział SEZON NA KSIĄŻKĘ
Avatar użytkownika
 
Posty: 4713
Dołączył(a): 15 października 2013, o 11:50
Ulubiona autorka/autor: krentz harkness howard robb Singh

Post przez fanka76 » 26 stycznia 2021, o 08:03

Fringilla napisał(a):Ok, to już rozumiem, czemu nie Cole i Laurenston ;)

No i tak to jest przy polecaniu wzajemnym :D
Dla mnie "zestawienie silnej pyskatej kobiety z jajami i mocnego faceta ...tu kobiety w końcu podporządkowują się tym swoim facetom" jest wewnętrznie sprzeczne, więc faktycznie nasze listy z "silnymi pyskatymi kobietami" by się pewnie kompletnie nie pokryły i w ramach poleceń szukałabym tytułów na swojej kompletnie innej liście :P

Namieszałam...szukam silnej pyskatej kobiety z jajami i mocnego faceta ( kobieta Nie ma się podporządkować :smile:
Ale u Laureston i Cole w końcu podporządkowują się i dlatego nie .ale przyznam czytałam wieki temu i przykładów nie podam.

Avatar użytkownika
 
Posty: 29521
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 26 stycznia 2021, o 20:25

Aha :rotfl: spoko :lol:

U Laurenston i Cole widać właśnie przez lata fajną ewolucję pod tym względem :P
Ja mogę chętnie podysktuwać (także w kontekście tego, że podałaś Eve jako przykład ;)
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 246
Dołączył(a): 14 stycznia 2021, o 18:03
Ulubiona autorka/autor: Jane Austen

Post przez Irka1987 » 26 stycznia 2021, o 22:10

A czy któraś z was zna "W pogoni za Alice" Claire Naylor? Bohaterka nie jest jakaś wielka niezgułą, ani baba z jajami. Jest sympatyczna i po mału sama sie ogarnia. Lekka i przyjemna lektura.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 6570
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14

Post przez Liberty » 26 stycznia 2021, o 23:03

Książki o tej detektywce nie kojarzę, ale faktycznie szukasz dość specyficznego typu. Po polsku to chyba tylko Joanna Chyłka się łapie. Po angielsku coś by się znalazło ;)

Avatar użytkownika
 
Posty: 109
Dołączył(a): 26 lutego 2021, o 01:58
Ulubiona autorka/autor: Lisa Kleypas, Anne Bishop, Nalini Singh

Post przez Shinedown » 26 lutego 2021, o 20:29

Zawsze kupuje motyw, gdzie jest nieśmiała i zdawałaby się słaba kobietka i silny, arogancki facet. Coś w stylu Sebastiana i Evie od Kleypas. Ale jak widzę też motyw Pięknej i Bestii oraz Hadesa i Persefony to od razu nastrajam się pozytywnie. Szkoda, tylko, że mało kiedy te motywy baśni i mitu są dobrze wykorzystane przez autorki.
WandaVision
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 27968
Dołączył(a): 22 lutego 2012, o 21:14
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona autorka/autor: Kristen Ashley/Mariana Zapata

Post przez Duzzz » 21 marca 2021, o 12:09

Romans biurowy, kto się czubi ten się lubi. Ogólnie lubię zadziornych bohaterów, którzy potrafią bronić swojego :D
Bohaterów z niedoskonałościami, aranżowane małżeństwa, motyw samotnych rodziców :mysli:

“How do you always know where to find me?''
His voice achingly gentle, he says, "The same way a compass knows how to find true north.”
― J.T. Geissinger, Cruel Paradise

“It’s not inexplicable. I like you the way Newton liked gravity.”
“I don’t know what you mean.”
“Once he found it, everything else in the universe made sense.”
― J.T. Geissinger, Cruel Paradise

“Life is short. You don't get a do-over. Kiss who you need to kiss, love who you need to love, tell anyone who disrespects you to go f*ck themselves. Let your heart lead you where it wants to. Don't ever make a decision based on fear. In fact, if it scares you, that's the thing you should run fastest toward, because that's where real life is. In the scary parts. In the messy parts. In the parts that aren't so pretty. Dive in and take a swim in all the pain and beauty that life has to offer, so that at the end of it, you don't have any regrets.” ― J.T. Geissinger, Cruel Paradise

Avatar użytkownika
 
Posty: 3879
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 22 marca 2021, o 13:24

Duzz Ty chyba moja bratnia dusza czytelnicza jesteś :mrgreen: :mrgreen:

Avatar użytkownika
 
Posty: 8081
Dołączył(a): 14 października 2012, o 20:16
Lokalizacja: Sopot
Ulubiona autorka/autor: w zależności od nastroju

Post przez gosiurka » 22 marca 2021, o 15:19

Ja podobnie mam i do tego bohaterka z jajami ale nie z przerośniętymi, lubię jak jednak zachowuje kobiecość, razi mnie jak kobieta próbuje w chamstwie dorównać, lubię jak jest zaradna i nie musi czekać na ratunek, ale też bez przesady samotny brudny Harry się przejadł.
Kto się czubi z fajnym humorem np. JAK u niej jeszcze fajna gra słów, cały czas pamiętam "tfuj" soczek :lol:
Pewnego razu doszłam do wniosku, że czas sobie znaleźć faceta... , ale kupiłam martini i mi przeszło(ZabawneKartki)
Przejdź na mroczną stronę..... mamy czekoladę.

Avatar użytkownika
 
Posty: 28
Dołączył(a): 25 lutego 2022, o 21:33
Ulubiona autorka/autor: Alex Kava

Post przez EvelKa » 13 kwietnia 2022, o 14:30

Ja najbardziej lubię łotrów. Takich wrednych typów, co sprawiają bohaterce wiele przykrości :-P

Avatar użytkownika
 
Posty: 21396
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Lokalizacja: Rzeszów/Drammen
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych

Post przez Kawka » 13 kwietnia 2022, o 19:18

A to zupełnie odwrotne mamy upodobania, na to wychodzi.
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".

Avatar użytkownika
 
Posty: 29521
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 13 kwietnia 2022, o 21:43

Wiesz, Kawko, mam wrażenie, że w sumie jesteśmy w mniejszości czytelniczej pod tym względem :lol:
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 31577
Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa

Post przez Księżycowa Kawa » 14 kwietnia 2022, o 01:03

Również nie lubię bohaterów, co znęcają się nad bohaterką, szczególnie z powodu tego, że jakaś go wcześniej okantowała albo mamusia nie kochała itp. i co gorsza gdy to jest kiepsko umotywowane.
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.

Avatar użytkownika
 
Posty: 28
Dołączył(a): 25 lutego 2022, o 21:33
Ulubiona autorka/autor: Alex Kava

Post przez EvelKa » 14 kwietnia 2022, o 07:12

I to jest właśnie fajne, ż każdy lub coś innego. Można się wymienić spostrzeżeniami :P

Avatar użytkownika
 
Posty: 41100
Dołączył(a): 17 października 2011, o 13:59
Lokalizacja: Tam gdzie Niebo z Piekłem się łaczy
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh

Post przez Nocny Anioł » 14 kwietnia 2022, o 08:21

Zgadzam się , tez tego nie lubię , a że to nie ten temat to ja lubię motyw rycerza w zbroi, może nie mieć ani zbroi, ani konia , ale zęby ratował.
Obrazek
Zrobiłam badania na cierpliwość. Wynik był negatywny.

Avatar użytkownika
 
Posty: 29521
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 14 kwietnia 2022, o 19:46

EvelKa napisał(a):I to jest właśnie fajne, ż każdy lub coś innego. Można się wymienić spostrzeżeniami :P

I głośno wyrażać zapotrzebowanie czytelnicze na dany zestaw motywów ;)

Przy czym sama sobie zadaję pytanie: jesli doceniam romanse z takim wątkiem, bo jestem często ciekawa, jak autorka taka opowieść zakończy (będzie próba odkupienia, "płaszczenia", a może spłynie jak po kaczce i jeszcze udowodnią, że to bohaterki wina ;)
to do której listy wrzucić: "typ bohatera, którego nie znoszę" czy "typ romansu, który czytam z przyjemnością/ciekawości" :hyhy:
Patrz: Palmer :shifty:
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 21396
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Lokalizacja: Rzeszów/Drammen
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych

Post przez Kawka » 14 kwietnia 2022, o 21:18

Mam podobnie. O ile śfiń nie lubię, to lubię czytać jak się z tym niemiłym typem bohaterka upora i generalnie w jakim to kierunku pójdzie. Czasem miewam traumę po lekturze ale i tak czytać lubię. Zwłaszcza te najstarsze bodice rippery.

Palmer i hq u mnie to zupełnie oddzielna kategoria.
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".

Avatar użytkownika
 
Posty: 29521
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 14 kwietnia 2022, o 22:07

Mam wrażenie, że to trochę jak z lubieniem horrorów :lol:
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 28
Dołączył(a): 25 lutego 2022, o 21:33
Ulubiona autorka/autor: Alex Kava

Post przez EvelKa » 14 kwietnia 2022, o 22:54

Fringilla napisał(a):Mam wrażenie, że to trochę jak z lubieniem horrorów :lol:

idealne porównanie :)

Avatar użytkownika
 
Posty: 29521
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 15 kwietnia 2022, o 00:30

Przy czym są w tym wszystkim przypadki, których wybronić się nie da nie tyle bohatera, a nawet bohaterów, co samej autorki ;)
(ekhm, Zniewalający opiekun Kristen Ashley :lol:
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 31577
Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa

Post przez Księżycowa Kawa » 17 kwietnia 2022, o 20:58

Tak, zdecydowanie. Niektóre autorki nie powinny brać się za pisanie, chociaż z drugiej strony nie każdy na to narzeka...
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.

Avatar użytkownika
 
Posty: 29521
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 4 lipca 2022, o 00:06

Patrząc na spis moich lektur z ostatnich 6 miesięcy, można by dojść do wniosku, że zdecydowanie preferuję romanse a) gejowskie z b) hokejem w roli głównej.
Tak ale nie. Albo nie ale tak. Tu zostawiam pierwsza część swojej dłuższej notatki, bo jeszcze parę rzeczy muszę uporządkować :D

1. Nie, nie jestem fanką "gejowskiego seksu" :lol: :shades: ale doceniam queerowe opowieści i fantazje
Przez cały czerwiec z okazji Pride Month / miesiąca Dumy LGBT+ aka queerowej próbowałam uporządkować powody, skąd moje ostatnie preferencje czytelnicze się wzięły. Nie jest to łatwe :lol:

Choćby dlatego, że punkt wyjścia to doświadczenie romansowe sprzed 2015 roku:
a) nie przepadałam za romansami z bohaterami homoseksualnymi tworzonymi przez kobiety, które w pełni jako kobiety hetero się identyfikują, bo... powiedzmy, że nie moja kategoria fantastyki i wyobrażeń :lol: kazdemu jej kink, ale też pisanie o queerowym życiu ma podobne obciążenia jak pisane o kobietach przez hetero-mężczyzn... powiedzmy, że od zawsze miałam problem choćby z Panią Bovary :hyhy: fajna książka, ale więcej opowiada o twórcy/narratorze niż "tajemnicach kobiet" :P
Doświadczenie, wiedza, fantazja, wykorzystywanie opowieści osób w niefajnych sytuacjach do budowania własnych fantazji... hmm... :]
b) nie przepadałam tez za
Spoiler:

znowu: każdemu jego kink ;)
c) lubię hokej ^_^
ale nie potrafiłam pogodzić się z nurtem romansu hokejowego mocno wywodzącego się z "real-person-fiction" czyli fanfiki odnoszące się do realnych osób. Brrrr...

Czyli trifekta Motywów-Których-Nie-Lubię-w-Romansie :lol:
a tu proszę...
Paradoksalnie zaczęło się od cyklu Him, który uważam za bardzo dobry a zarazem bardzo zły romans. I ogólnie literaturę :P
Czytając inne tytuły autorek, w duecie i indywidualnie, pozwoliło mi się utwierdzić w przeświadczeniu, że to bardzo dobre rzemieślniczki uprawiające cynicznie bardzo beznadziejny podgatunek romansowy :P
Jak niektóre - najlepsze! - autorki HŚŻetów :hyhy:

Przez czysty przypadek mój kolejny tytuł hokejowy był autorstwa Rachel Reid, którą jako twórczynię umieściłabym na przeciwnym biegunie do Bowen i Kennedy, bo różni się od nich we wszystkich kluczowych aspektach:
- zna się na hokeju tak na serio ;)
- zna się na queerowej literaturze i queerowym romansie
- wykracza poza czyste romansowe rzemieślnictwo i podejmuje ryzyko w swojej twórczości, z szacunkiem traktując jednak romansowe założenia i wierne fanki gatunku
- to już ja, ale... nie ma Narracji Pierwszoosobowej! Juhuuu! :rotfl:
Cykl Rachel Reid próbowałam wstępnie rozkminiac tutaj (brakuje jeszcze recenzji najnowszej części :lol:
Game Changers (cykl) - Rachel Reid w opozycji do Him (cykl) - Sarina Bowen i Elle Kennedy :hyhy:

W kolejnej części będzie o czy faktycznie hetero opowieści nie oferują mi rodzajów relacji i dynamiki między bohaterami, jakie preferuję w romansach albo: czy cis-hetero opowieści rujnują dziś miłość :hyhy:.
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 59601
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 10 lipca 2022, o 18:00

Hokej :adore:
i to w wydaniu Kennedy pod każdą postacią, tą niehetero takoż.
Nawet jej nieznanie się, razem z Bowen, wcale mi nie przeszkadza :D

A co do
Spoiler:

W ogóle opisy seksu kuleją w języku polskim bardzo często. Trudne zadanie to jest, a dobrze opisane to zdecydowanie jest motyw, który lubię ;)
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 21396
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Lokalizacja: Rzeszów/Drammen
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych

Post przez Kawka » 10 lipca 2022, o 18:16

Jedyny anal jaki pamiętam w romansie hetero to była Small "Niewolnica miłości". Czytałam będąc zupełnie początkującą Romansoholiczką i aż nabieram ochoty na powtórkę, żeby zobaczyć czy to nadal tak fascynująca lektura jak te jakieś 13 lat temu.
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".

Avatar użytkownika
 
Posty: 29521
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 11 lipca 2022, o 04:39

•Sol• napisał(a):Hokej :adore:
i to w wydaniu Kennedy pod każdą postacią, tą niehetero takoż.
Nawet jej nieznanie się, razem z Bowen, wcale mi nie przeszkadza :D

Jak wyżej: dobrze udają, nie powiem :lol:
Serio, swego czasu (te 30 lat temu) tak dobre rzemieślnictwo lądowało na górnych półkach kategoriowego romansu w HQ :hyhy:
I równie szybko niejako się dezaktulalizowało pod względem... realiów i stylu ^_^ zachowuje urok, ale... :P

A co do
Spoiler:


Seks ogólnie trudny jest tez w opisie :shades:
Ale serio: tu Reid zdecydowanie góruje nad Kennedy/Bowen (jeśli chodzi o mlm, bo nie popełniła żadnego dzieła f/m, więc brak porównania :lol:

Och, Small... ;)
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 59601
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 11 lipca 2022, o 13:25

Pewnie udają :D ja tam się aż tak nie znam, ale wiem, że wchodzi :D
Za to dobrym mlm na naszym rynku bym nie pogardziła, ale... chyba jednak nasz rynek nie jest gotowy na takie romanse. Niby coś się tam działo, ale z marnym skutkiem.
I mam na myśli tutaj romans erotyczny z wątkiem homo. Nie te pieśni pochwalne na temat lgbtq+, bo to zwyczajnie nie dla mnie.

Fringilla napisał(a):Seks ogólnie trudny jest tez w opisie
oj bardzo. Bardzo, bardzo. Choć mam wrażenie, że po polsku dwa razy bardziej.
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Czytamy i rozmawiamy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości