A z tymi bardziej "dorosłymi" romansami LGBT to chodzi mi właśnie o takie totalnie zwykłe romanse. Nie wiem, coś biurowego, medycznego. Takie rzeczy











mdusia123 napisał(a):I moim zdaniem właśnie to "własne uniwersum" pozwala nam na dużo większą swobodę formy i twórczą zabawę, niż pozwoliłaby nam produkcja typu..."Dynastia Tudorów" na ten przykład, gdzie mamy już praktycznie wyłącznie postaci historyczne![]()
A z tymi bardziej "dorosłymi" romansami LGBT to chodzi mi właśnie o takie totalnie zwykłe romanse. Nie wiem, coś biurowego, medycznego. Takie rzeczy.

Nocny Anioł napisał(a):Wiecie czego ja nie lubię, nadmiernego uwielbienia bohatera przez bohaterkę. Ciągłych opisów jaki on jest boski jak trzy kioski, i że można się opalać w blasku jego zajebistości.
tully napisał(a):jednak być może normalny (nie romantyczny widz) oczekuje takich po łebkach romansowych efektów ?

Fringilla napisał(a):bo "ich" za dużo

to platforma zaczyna Ci podsuwać twory z ta sama naklejką... w duzym uproszczeniu 

jest to, że w niewidzialny sposób zamykają użytkownika w pętli rzeczy algorytmicznie podobnych - trudno jest poznać coś nowego i świeżego, odmiennego, z innego kręgu, w innym stylu, typie, ponieważ trudno wyjść z tego zamkniętego kręgu, który non stop sprawia wrażenie, że coś ci oferuje...Nocny Anioł napisał(a):Wiecie czego ja nie lubię, nadmiernego uwielbienia bohatera przez bohaterkę. Ciągłych opisów jaki on jest boski jak trzy kioski, i że można się opalać w blasku jego zajebistości.

Księżycowa Kawa napisał(a):Nocny Anioł napisał(a):Wiecie czego ja nie lubię, nadmiernego uwielbienia bohatera przez bohaterkę. Ciągłych opisów jaki on jest boski jak trzy kioski, i że można się opalać w blasku jego zajebistości.
Aha i to takie nudne.
i takie wieczne zrozumienie, on miał ciężko, trzeba go rozumieć. Aż mnie telepie 


![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
U mnie w tym przypadku wszystko zależy kto, za to się bierze i jak to robi.Fringilla napisał(a):Doszłam do wniosku, że może nie to, że nienawidzę, ale serio po prostu totalnie na mnie nie działa motyw z "romansową <bratnią> duszą" - jaki to u nas ma termin? Te wszystkie "mates & soulmates"?
Nawet w mocno fantastycznych odsłonach...
a dla niektórych 07. A na poważnie rozumiem, ona mu była pisana, szukał jej całe lata....


Powrót do Czytamy i rozmawiamy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości