Teraz jest 8 lutego 2026, o 06:40

Tłumaczenia: perełki i porażki

...o wszystkim: co nas irytuje, a co zachęca do lektury, co czytamy teraz, a co mamy w planach

2026: Właśnie czytam

Ulubieńcy miesiąca!Ulubieńcy roku!
Bonus: Nasze Liczniki Lektur w Kanonie Romansoholicznym!


Ostrzegamy! Kiepskie książki!Koszmar. Ale można przeczytaćWarto przeczytać?
Regulamin działu
Rozmowy o naszych aktualnych lekturach i książkowych inspiracjach.
Szerzej o gatunkach: dział ROMANS+ oraz dział 18+
Konkretniej o naszych listach czytelniczych: dział STATYSTYKI
Lektury wg pór roku i świąt: dział SEZON NA KSIĄŻKĘ
 
Posty: 2139
Dołączył(a): 26 grudnia 2017, o 15:13
Ulubiona autorka/autor: Jane Austen

Post przez mdusia123 » 6 kwietnia 2025, o 17:47

Hobbitka napisał(a):A tak Mdusiu, masz rację, jako zabieg żeby podkreślić pochodzenie bohatera, to jest całkiem spoko użycie takich słów.


No dokładnie. A już szczególnie w sytuacjach, gdy w oryginale padają wręcz jakieś slangowe/gwarowe określenia, co...nie mam zielonego pojęcia, czy miało miejsce akurat w Piracie, ale w sumie nie zdziwiłabym się, bo, tak jak wspominałam, niższa warstwa społeczna, była więźniarka i jeszcze na dodatek Walijka. W sumie to nawet bym się tak trochę rozczarowała, gdyby w wersji angielskiej ta postać wysławiała się niczym gruntownie wykształcona, bajecznie bogata szlachcianka, która pół życia spędziła na najznamienitszych londyńskich salonach :).

Avatar użytkownika
 
Posty: 480
Dołączył(a): 13 czerwca 2014, o 11:46
Ulubiona autorka/autor: SEP Garwood Sandemo Lindsey Maas

Post przez Hobbitka » 8 kwietnia 2025, o 00:04

Uuuu, tak, u piratów uwielbiam jak są te takie angielskie onomatopeje tych takich ich warknięć, charknięć i innych dźwięków, których damom nie przystało słuchać. XD

Avatar użytkownika
 
Posty: 29521
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 15 czerwca 2025, o 17:59

Pamiętajcie, że gdyby tendencja spolszczania utrzymała się mocno w naszym języku, to byśmy miały szkockie romanse z Machlejdami a nie MacLeodami :hyhy:

I od razu by było wiadomo, jak wymawiać :P (no dobra, to d jakby miększe być powinno...)
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Poprzednia strona

Powrót do Czytamy i rozmawiamy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości