Z listopada zapamiętam Drop the Gloves — A.L. Heard
Autorka, która stawiam obok Rachel Reid i jej Game Changers. Tak podobne, ale też... tak różne.
To nie był zły miesiąc, przyzwoite rzeczy, ale...
Jak z nowym cyklem Beth Bolden: lubie jej hokejową serię i dałam szansę NFL, ale... ech... nie jest źle per se, ale jednak mam problem z "fantazje z męskiej szanse" czyli trochę "świat bez kobiet" - nie lubię tej wersji mm romansów
![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Ech, i nie moge się do końca przekonać do Tala Bauera... jego The Fall był... melodramat zamiast porządnej dramatozy romansowej
The Last Buzzer (SCU Hockey 5) J.J. Mulder sympatyczny, jak wszystko z jej cyklu, ale... no... YA/NA
![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Reszta grzeczna przeciętność, chyba bez narzekania...
Z grudnia z kolei... nie pamiętam nic oprócz powtórek z Rachel Reid (bo premiera ekranizacji Heated Rivalry!).
ALe to tez znaczy, że nic straszliwego nie zdarzyło się.
Styczeń to jedna nowa sztuka i ponownie Beth Bolden i jej kolejna część z NFL, więc... przeciętnie i sympatycznie.
Ogólnie: rządzą wciąż Rachel Reid i A.L. Heard












