Teraz jest 20 czerwca 2024, o 18:42

Nowość RKD w październiku 2020: PIĘKNE ZAPOMNIENIE — JAMIE MCGUIRE

Proponujemy, głosujemy, omawiamy!

Oceniamy!

Wysoko cenię i polecam!
0
Brak głosów
Dobra!
0
Brak głosów
Dobrze się bawiłam ale bez rewelacji
0
Brak głosów
Ani ziębi ani grzeje
0
Brak głosów
Strata czasu!
1
100%
Po prostu zła
0
Brak głosów
Tak słaba, że nie doczytałam
0
Brak głosów
Nie zamierzam czytać
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 1

Avatar użytkownika
 
Posty: 3879
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 12 października 2020, o 18:41

Dobrze, że ostrzegasz. Ja jednak po jedynce nie mam zamiaru zabierać się dalej za kolejne części.
Co do TJ, to był kretyński związek. Nie dość że na odległość, to jeszcze kompletnie bez zaangażowania.

Avatar użytkownika
 
Posty: 31016
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 12 października 2020, o 22:19

I niestety muszę zmienić zdanie...
Jestem na etapie, kiedy główna bohaterka wyjechała do swojego chłopaka :zalamka: i za cholerę nie rozumiem tego związku na odległość.
Nie zrozumiem też Trenta, który się płaszczy przed Cami. I jeszcze te przyjaciółka, która niby kocha Kody'ego, a poleciała do swojego poprzedniego faceta. :shit:
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 3879
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 13 października 2020, o 06:49

Widzę Lucy że już wiesz o co mi chodzi.
Przyjaciółka bardzo mnie denerwowała. Kody jest słodki a to jej latanie z kwiatka na kwiatek bardzo denerwujące.

Avatar użytkownika
 
Posty: 31016
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 13 października 2020, o 15:53

Im dalej tym gorzej :shit:

– Trent błagał mnie, żebym nie jechała. Powiedział mi na lotnisku, że mnie kocha, a ja odeszłam. – Oczy wypełniły mi się łzami, kiedy wyobraziłam sobie tę scenę i przypomniałam sobie wyraz twarzy Trentona.
– Kiedy tam byłam, TJ i ja zrozumieliśmy, że się kochamy, ale po prostu nie ma szans, żeby nam się udało.
– A więc zerwaliście?
– Tak jakby. Nie do końca.
– No weź, Camille. Jesteście dorośli. Jeśli to było jasne...
– To nie ma znaczenia – przerwałam mu, obracając kawałek marchewki w rosole. – Trent ledwie się do mnie odzywa. Nienawidzi
mnie.
– Powiedziałaś mu, co się stało w Kalifornii?
– Nie. Co mam powiedzieć? „TJ mnie nie chce, więc możesz mnie teraz mieć”?
– Czy tak właśnie jest?
– Nie. To znaczy trochę tak, ale Trenton nie jest drugi w kolejce. Nie chcę, żeby czuł się w ten sposób.


Serio, ale co to ma być? :krzyczy: Czytam i mam wrażenie, że główny bohater to jakiś substytut.
Cam kocha TJ-a, a przecież go nie zna.
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 3879
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 13 października 2020, o 16:09

Ona zdecydowanie nie wie czego chce.
Trentona za to zna. Ale jego nie kocha bo jest w związku z TJ. No i jeszcze ta wielka tajemnica. Ciekawe Lucy co powiesz gdy się dowiesz :evillaugh:

Avatar użytkownika
 
Posty: 31016
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 13 października 2020, o 16:12

na razie to wygląda jakby pracował dla rządu :ermm:
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 3879
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 13 października 2020, o 16:13

Też tak myślałam... na końcu spotkało mnie rozczarowanie.

Avatar użytkownika
 
Posty: 31016
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 14 października 2020, o 20:54

Przecież miałaś rację, mimo iż na końcu tego nie powiedziano, to opis drugiej części na to wskazuje - FBI

Skończyłam w końcu i zadowolona nie jestem. Początek był ok. ale im dalej, tym gorzej. Może w punktach to rozłożę:

1. Główni bohaterowie to porażka. Obrazek Cami nie wiedziała czego chce, a Trent kreował się na twardziela, a to zwykła pipa. Jego zabieganie, płaszczenie się było strasznie słabe. Cały czas miałam wrażenie, że był numerem dwa, a TJ tym jedynym. Wyznanie miłości i pierwszy raz Cami i Trenta był tak emocjonujący, jak obieranie grochu.
2. Nie rozumiem tej miłości Cami i TJ-a. Oni bodajże spędzili ze sobą tydzień, a później następowały jakieś pojedyncze wizyty co kilka tygodni. Tam nie było normalnej relacji, a mówiło się o wielkim uczuciu i to przez połowę książki.
3. Patologiczna rodzina Cam Obrazek Zamiast odseparować się od toksycznego ojca, bracia wiecznie bredzili o trzymaniu się razem i jedności. Zamiast dać nauczkę ojcu za to co robił im i matce, to wykazywali niezrozumiałą lojalność.
4. Przyjaciółka Cami i jej latanie od jednego do drugiego faceta. Polubiłam Kody'ego, ale powinien ją olać, a nie żebrać o uczucie. :rzyg:

Szczypta_Kasi o co chodziło z rasizmem? :niepewny:

To jest wątek na osobny temat, ale jak dla mnie świat oszalał. :krzyczy:
Adele została oskarżona o rasizm, bo zrobiła sobie fryz, który wywodzi się z Afryki, J.K. Rowling ma problem bo w jej książce czarny charakter przebiera się za kobietę i zabija. Facet nie może skomplementować kobiety, bo zostanie oskarżony o molestowanie i nie można kogoś merytorycznie skrytykować, bo to hejt. Normalnie paranoja!

Dobra, ale wracając do książki, to była to jedna z nudniejszych pozycji z tego studenckiego gatunku. Jestem zdziwiona, ponieważ ''Piękna katastrofa'' mi się bardzo podobała. Czy mam zamiar sięgnąć po kolejne części? Na pewno nie, bo przeczytałam jedną recenzję o części z TJ-em i wychodzi na to, że będzie powtórka z rozrywki. W sensie, że będzie pitolenie o jego poprzedniej miłości, czyli o Cam. :roll:

1/6
Ostatnio edytowano 15 października 2020, o 12:35 przez Lucy, łącznie edytowano 1 raz
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 3879
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 15 października 2020, o 11:50

Liberty w temacie z głosowaniem pisała, że autorka ma na swoim koncie kilka rasistowskich wypowiedzi w związku z czym jest mocno krytykowana.
Ale odzwierciedlenia poglądów nie widać akurat w tej książce.

Co do tajemnicy. W zasadzie z książki nie wynika nic na temat pracy. Ja blurba dwójki nie czytałam i doszłam do wniosku, że ta tajemnica to jedynie pochodzenie TJ a nie jego praca. Mówisz, że druga cześć jest o nim? To i tak dobrze że nie o Travisie. Bo ta jego relacja z dziewczyną to już nawet nie mieściła mi się w granicach tolerancji.

Avatar użytkownika
 
Posty: 31016
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 15 października 2020, o 12:38

O Travisie już wyszła część parę lat temu http://lubimyczytac.pl/ksiazka/172714/piekna-katastrofa i o dziwo bardzo mi się podobała :evillaugh:
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 3879
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 15 października 2020, o 13:07

Serio? I on jest z tą dziewczyną co był w tej książce?

Avatar użytkownika
 
Posty: 31016
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 15 października 2020, o 13:11

No z Abby :P
Wiem, że nie uwierzysz, ale ta relacja całkiem inaczej wyglądała w ''Pięknej katastrofie'' niż pokazali teraz. :hihi:
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 3879
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 15 października 2020, o 16:37

Trudno uwierzyć. Zwłaszcza z tym ślubem w Vegas :zalamka:

Avatar użytkownika
 
Posty: 31016
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 15 października 2020, o 16:51

Chodziło bodajże o alibi
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 3879
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 15 października 2020, o 16:52

Tak. Załamał mnie ten pomysł. Zwłaszcza po tym jak się do siebie odnosili wcześniej.

Avatar użytkownika
 
Posty: 9922
Dołączył(a): 3 sierpnia 2011, o 11:33
Lokalizacja: Somewhere
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh

Post przez kejti » 22 października 2020, o 21:32

Skończyłam, raaaaju, co to było :zalamka: rollercoaster i patologia :zalamka: tam było tego wszystkiego tyle nasrane że szok, no inaczej nie da się tego opisać. To się nawet momentami kupy nie trzymało. Jedyny plus tego, to ta zagadka z TJ, nie domyśliłam się za nic, już na końcu myślałam że zostanę bez odpowiedzi. Język i styl mi się nie podobał. Te ich kłótnie, jej rodzinka :zalamka:

Co do tematu LGBT, Hazel jeśli dobrze pamiętam imię, ta laska od kolczyków to bi bo się umawiała z dziewczyną, nic więcej nie było wspomniane ani wytykane.

Na prawdę sądziłam, że to będzie coś dobrego a tu taki klops! Dobrze że szybko się to czytało :niepewny: ja tej pani raczej podziękuje

to tyle ode mnie.

Szczypta_Kasi napisał(a):Zakończyłam wczoraj czytanie.
Ta książka to było dla mnie wielkie rozczarowanie.
Niby motywy, które już nie raz się sprawdziły i podobały mi się, ale wszystko rzucone do worka bez jakiegoś ładu i składu. Do tego sknocone na całej linii.

Nic dodać, nic ująć! :paluszki:

joakar4 napisał(a):Próbowałam to kiedyś przeczytać, ale nie dałam rady. A jeszcze jak potem wyczytałam na GR,
Spoiler:
- - duży spoiler

Spoiler:


Doczytałam odnośnie TJ
Spoiler:

.
.

Let's find some beautiful place to get lost.

Avatar użytkownika
 
Posty: 3879
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 23 października 2020, o 09:32

Ale trafiła nam się książka w Klubie. Wszystkie narzekamy. A wyglądało tak obiecująco.

Avatar użytkownika
 
Posty: 28455
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 23 października 2020, o 16:57

No ostrzeżenia były w sumie.
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 9922
Dołączył(a): 3 sierpnia 2011, o 11:33
Lokalizacja: Somewhere
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh

Post przez kejti » 23 października 2020, o 19:32

nie widziałam żadnych ostrzeżeń w sumie, tylko oburzenie co do działań autorki

.
.

Let's find some beautiful place to get lost.

Avatar użytkownika
 
Posty: 3879
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 23 października 2020, o 19:42

Tak co do treści i jakości książki Liberty się nie wypowiadała. Wręcz przeciwnie dziewczyny pisały, że czytały już cos autorki i że było dobrze.

Avatar użytkownika
 
Posty: 28455
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 24 października 2020, o 00:43

Hm, wspomniane były recenzje na GR - też je przeglądałam (w pełni po lekturze) i widzę tu pewne zbieżności ^_^
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 9922
Dołączył(a): 3 sierpnia 2011, o 11:33
Lokalizacja: Somewhere
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh

Post przez kejti » 24 października 2020, o 09:24

ja na GR spojrzałam i było 50/50 więc się tym nie kierowałam - co dziwne, bardzo wysoką notę ma...

.
.

Let's find some beautiful place to get lost.

Avatar użytkownika
 
Posty: 28455
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 24 października 2020, o 14:48

Ja sprawdzam treści recenzji (znaczy: procent konkretnych/sensownych pochwał / zarzutów w recenzjach wysoko- i niskogwiazdkowych). Same liczby, jak to w statystyce, bardzo mogą bardzo łatwo wprowadzić w błąd :niepewny:

PS jeszcze do tego wrócę, jak umieszczę własne wrażenia ;)
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 241
Dołączył(a): 30 czerwca 2020, o 14:40
Ulubiona autorka/autor: Anne Stuart, Sherrilyn Kenyon, Julie Garwood

Post przez Ewa-j166 » 30 października 2020, o 22:37

Hejka! Skończyłam już dwa tygodnie temu ją czytać, najpierw byłam zbyt poirytowana by się wypowiedzieć, a potem cóż... Zleciało :)
Mimo późnej pory postanowiłam się wypowiedzieć:

Dla mnie było wszystkiego na raz za mało i za dużo:
- Za mało sensu, ambicji (prowadzone dialogi, pokazane sceny i ogólnie historie bohaterów jak dla mnie były ogromnie nie dopracowane - może poza patologiczną stroną ich życia, która wydawała się autorce nadto zwyczajna...)
- Za dużo patologi, wulgaryzmów, nielogicznych zachowań i co tylko dało się pokręcić, autorka sięgnęła po to i pokręciła. Czytając kręciłam głową do siebie i mówiłam pod nosem, nie gadaj, że jeszcze w to ich wwalisz... nie rób tego... jednak zawsze kończyło się odwrotnie od moich życzeń.) :mur:

Również jestem nie zadowolona, chociaż czytało mi się w miarę szybko, jednak nie powinny mieć miejsca ostrzeżenia przed poglądami autorki a jej stylem pisania :czyta2: :mysli: :disgust:
"Problem z książkami polega na tym, że kiedyś się kończą. Uwodzą cię. Rozkładają
przed tobą nogi i wciągają cię do środka. Wchodzisz w nie głęboko, zostawiając wszystko,
co miałeś, zrywasz wszelkie więzy łączące cię ze światem i podoba ci się w nich, i już nie
potrzebujesz więzów, rzeczy, i wtedy książka się kończy.
"
- "You" Kepnes Caroline

Avatar użytkownika
 
Posty: 9922
Dołączył(a): 3 sierpnia 2011, o 11:33
Lokalizacja: Somewhere
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh

Post przez kejti » 30 października 2020, o 23:55

dokładnie ;)

.
.

Let's find some beautiful place to get lost.

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Romansoholiczny Klub Dyskusyjny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości