


Nie twierdzę, że kobiecie inżynier/inżynierce nie wypada pokazać trochę ciała, ani że to coś złego, ale jest jakaś granica, po przekroczeniu której można się spodziewać właśnie takiego odbioru jak miała ta pani. Świat nie jest idealny i musisz się liczyć z tym, że jak wstawiasz do internetu swoje prawie nagie zdjęcia, to będziesz postrzegana/postrzegany jako obiekt seksualny a nie człowiek.
), więc może nie jestem zbyt dobrym przykładem. Jeśli jej i jej bliskim to pasuje, to dla mnie żaden problem. Też jestem raczej ekstrawertyczna i potrzebuję wyrzucić z siebie ból i niepewność, w sytuacjach gdy coś złego się dzieje. Nie mam problemu, żeby wyzewnętrzniać się tutaj na forum z wielu spraw, bo traktuję forum jak grono przyjaciół. Trudno mi więc potępiać takie zachowanie. Często opowiadanie o traumie pomaga się z nią uporać.Nie twierdzę, że kobiecie inżynier/inżynierce nie wypada pokazać trochę ciała, ani że to coś złego, ale jest jakaś granica, po przekroczeniu której można się spodziewać właśnie takiego odbioru jak miała ta pani. Świat nie jest idealny i musisz się liczyć z tym, że jak wstawiasz do internetu swoje prawie nagie zdjęcia, to będziesz postrzegana/postrzegany jako obiekt seksualny a nie człowiek.

i ma się do tego maksymalne prawo: od tego, że ktos kogos wprost uraził, po "nie dam rady ogarniać takiej liczby osób na swojej tablicy / potrzebuję spokoju".
). W internecie nic nie ginie, a wszystko może być powodem do hejtu i innych dziwnych komentarzy. Tak niestety to działa. Ja mówię tylko o tym, że inteligentna (bo trzeba być inteligentną osobą, żeby skończyć studia inżynierskie), kobieta wyraża zdumienie, że ma na swoim insta masę komentarzy typu: "r*chałbym" albo "ładna dupa". Nie wiem czego oczekiwała, na pewno nie niedwuznacznych propozycji i chamstwa. Prawdopodobnie podziwu i zachwytu. Wyrażenia "musi się liczyć" użyłam w kontekście "spodziewać się". Nie ma to nic wspólnego z akceptowaniem takich wulgarnych komentarzy. Ale skoro komuś przeszkadza taki zalew komentarzy, to może lepiej nie publikować takich zdjęć? Albo po prostu przestać się przejmować wulgarnymi komentarzami i dalej robić swoje?
Kilka lat temu, gdy księżna Kate była w ciąży i doskwierały jej częste mdłości, książę William podarował jej awokado, które miało pomóc w związku z tą dolegliwością. Tabloid "Daily Express" opublikował wzmiankę na ten temat, podkreślając miły gest księcia i tym samym pokazując, jakim jest troskliwym mężem. Jakieś czas później w tym samym portalu pojawił się artykuł o Meghan zajadającej się awokado. Księżnej Sussex zarzucono, że sięga po owoc, który znacząco przyczynia się do dewastacji środowiska.
Kolejnym przykładem jest opisanie przez "Daily Mail" zdjęć, na których Kate i Meghan trzymają się za ciążowy brzuch. W przypadku Kate określono gest jako za naturalny i oczywisty, a Meghan zarzucono, że trzymając się za brzuch przed fotoreporterami, chciała podkreślić swoją dumę i wyższość nad innymi kobietami, które nie spodziewają się królewskiego dziecka.
![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Lucy napisał(a):Edzia otwarła Akademię przebudzenia![]()
poza tym nie poważam obsmarowywania znanych osób w Internecie. Ale to jest jedna z tych osób, przy której mi ręce opadają i często nie wierzę w to co czytam o niej, a patrząc na to co robi w większości to prawda.
) jest zły, bo ludzie stają się niechlujni i brzydcy...
Nie wiem czy słyszałyście.Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości