Teraz jest 17 lipca 2024, o 22:40

Plotki i skandale

Artyści, celebryci, postacie warte uwagi, głośne wydarzenia, komentarze, plotki i skandale
Avatar użytkownika
 
Posty: 13094
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14

Post przez Dorotka » 2 lutego 2021, o 11:53

Mnie Rozenkowa wkurza na maxa tym, że wszędzie cyka sobie foty. I tylko czekam, kiedy w sieci pojawi się fotorelacja jej autorstwa z tego, jak prawidłowo podcierać sobie tyłek albo jak w trzech ruchach założyć tampon. :krzyczy:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 31016
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 2 lutego 2021, o 12:18

Ta to jest już autorytetem od wszystkiego :] Na TVN Style leci "Rozenek cudnie chudnie" :zalamka:
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 3 lutego 2021, o 03:01

W pewnym stopniu ją rozumiem.
Posłała dzieci do szkoły amerykańskiej. Przygotowuje się na to, że będą studiować w USA. Ona jest z wykształcenia prawniczką, wiec możliwe, że zaplanowała dla swoich synów Harvard. Takie studia są ogromnym wydatkiem, a oprócz opłat, trzeba dzieciom jeszcze zapewnić kasę na życie i rozrywki, że o amfetaminie nawet nie wspomnę, która przy takich intensywnych studiach może być niezastąpiona, a za darmo jej tam nie rozdają.
Pani Rozenek znalazła się w sytuacji, w której tę potrzebną kasę może zdobyć. Świetnie prowadzi swoją firmę, fantastycznie podtrzymuje zainteresowanie swoją osobą i wzbudza kontrolowane przez siebie kontrowersje, co w prosty sposób przekłada się na wysokość zarobków. Jest jedną z celebrytek najlepiej wykorzystujących modę na celebryctwo i zrobienia z tego zawodu.

Nie twierdzę, że mi się to wszystko podoba, ale podziwiam jej inteligencję i konsekwencję w zamienianiu śmieci w złoto.
Na mnie ona nie zarobiła ani złotówki, ale skoro są tysiące lub nawet miliony osób, które chcą ją utrzymywać, to ma prawo z tego skorzystać. Taka jest obecnie sytuacja. A ja nadal i niezmiennie czekam na to, by znowu więcej zarabiały osoby naprawdę utalentowane w jakiejś dziedzinie, a nie te, które lepiej potrafią się sprzedać.
Dorotka napisał(a):Mnie Rozenkowa wkurza na maxa tym, że wszędzie cyka sobie foty. I tylko czekam, kiedy w sieci pojawi się fotorelacja jej autorstwa z tego, jak prawidłowo podcierać sobie tyłek albo jak w trzech ruchach założyć tampon. :krzyczy:

To wszystko jest pozorne. Ona ma dużą firmę, w której zatrudnia pracowników odpowiedzialnych za jej projekty. Jeśli się ukaże taka fotorelacja, to nawet nie ma pewności, czy to jej własny tyłek będzie na zdjęciach.
Tak samo jak jej zdjęcia "domowe", które nie są robione w domu, w którym faktycznie mieszkają, tylko w mieszkaniu wynajmowanym do tego celu. Wpadają np. raz w tygodniu z całą ekipą do mieszkania. Mają wcześniej przygotowane odpowiednie stylizacje i dokładnie opracowane pomysły na zdjęcia. Do każdej współpracy i każdego zlecenia wykonują to, co muszą zaprezentować zgodnie z umową. Potem cykają też kilka fotek "prywatnych", czyli bez współprac, żeby nikt jej nie zarzucał, że u siebie ma tylko lokowanie produktów i gotowe. Jadą do domu, a pracownicy obrabiają zdjęcia i wstawiają na jej stronę, gdy nadejdzie odpowiedni termin.

Myślę, że u większości celebrytek, które odniosły największe sukcesy w tym zawodzie, tak to wygląda. Przy dużej skali prowadzonych kont, wielkich zasięgach i ogromnych sum za kontrakty już się nie da robić wszystkiego w pojedynkę. To samo dotyczy youtuberek. To są duże i prężnie działąjące firmy, udające amatorstwo.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 31016
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 3 lutego 2021, o 13:00

Ale jakiś umiar by się przydał :zalamka: Parę dni temu reklamowała książkę K. N. Haner, wczoraj różowy kwarc.
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 15876
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Ulubiona autorka/autor: Amanda Quick

Post przez joakar4 » 3 lutego 2021, o 14:16

Lubię Rozenek, zwłaszcza po wywiadzie Agaty Młynarskiej o in vitro, ale też mnie irytuje tym, że robi z siebie słup reklamowy. Rozumiem, że chce wycisnąć ze swojej popularności jak najwięcej, sama przyznaje, że robi to by zabezpieczyć synom przyszłość, ale mogłaby lepiej dobierać firmy, które reklamuje. Kilka miesięcy temu była afera, bo zachwalała minimalizm siedząc w helikopterze (reklamowała chyba jakiś sklep z używaną odzieżą), a na następnym zdjęciu wstawiła zapowiedź swojej kolekcji czapek we współpracy z Molierem. :zalamka:

Avatar użytkownika
 
Posty: 31016
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 3 lutego 2021, o 15:18

Tego wszystkiego jest po prostu za dużo.
I jeszcze jej książki :] Perfekcyjne wszystko: ogród, maniery, organizer, ślub i co tam jeszcze. Do in vitra się nie czepiam, czekam na książkę o odchudzaniu po porodzie.
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 4 lutego 2021, o 01:51

Dlatego jestem fanką dawkowania sobie samej tego typu informacji. W ogóle nie zależy mi na tym, by mieć pełną listę produktów reklamowanych przez wszystkich celebrytów. Jeśli coś przegapię, to będzie to moją wygraną.
Ona i inni celebryci wyskakują z lodówki tylko temu, kto otworzy lodówkę. Wystarczy nie otwierać.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 28498
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 5 lutego 2021, o 02:21

Nawiązując do posta o Czarnku w Czatowaniu i twierdzenia ministra, że problem z otyłością wśród dzieci mają w szczególności dziewczynki.

Minister się rozjechał z danymi pod każdym chyba względem.
Gdzieś w tle może co najwyżej zamajaczyć faktycznie, że wg danych do 2018 mamy do czynienia u nas z problemem otyłości i nadwagi u dzieci, którego jeszcze 2 dekady nie było.

Koleś ma doktorat, zatem nic nie usprawiedliwia jego niezorientowania w samych danych.
Można kłócić się o metody i rozwiązania proponowane finalnie, ale nie o podstawowe informacje.

Minister myli się, ponieważ: to nie dziewczynki a chłopcy mają stabilnie rosnący problem z nadwagą i otyłością (co nie znaczy, że zmniejszenie się skali tego problemu u dziewczynek oznacza same dobre rzeczy), b. zwiększenie godzin w-fu w przyszłości nie pomoże z bardzo wielu względów, i c. a w ogóle nie mamy jeszcze danych.
W teorii możemy przewidywać, ale rzeczywistość nie raz zaskoczyć potrafiła badaczy.

Ale piszę w tym temacie, bo tu się pojawia problem powszechnego mylenia wagi ze sprawnością i zdrowiem ogólnym, a w ramach tego przypomnę niezłą imbę z Cosmopolitanem w roli głównej :P

Cosmopolitana nie czytam i nie polecam, bo dla mnie to jeden wielki katalog reklamowy, którego treści jest nastawiona w 100% na przekonanie do konsumpcji.
Jednak raz na jakiś czas w ramach swej strategii puszczają rzeczy "kontrowersyjne" pod płaszczykiem sympatii, otwartości i troski.
W lutym brytyjska wersja wypuściła projekt okłądkowo-tekstowy
This is Healthy/to jest zdrowe.
Czyli kobiety o ciałach raczej nie pojawiających się w mediach typu Cosmopolitan zaprezentowały, jak dbają o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne, chociaż wiele czynników niezależnych od nich jednak w tym przeszkadza: od kobiety niskorosłej po osoby otyłe.

Odbiegająca od normy budowa ciała oraz chemia - czyli także psychika wpływająca na nasz tryb życia - oznacza, że jest mniej możliwości oraz specjalistów/poradników pomagających w utrzymaniu dobrej kondycji i sprawności optymalnej dla danej osoby przy mocnej presji społecznej "jesli ci nie wychodzi, to znaczy, ze za mało się starasz"; w końcu ciuchy i miejsce w przestrzeni publicznej.

PS To taki punkt wyjścia do rozważań o faktycznym problemie u dziewczynek od dekad już w naszej kulturze na dłuższą metę: niższą wytrzymałość krążeniowo-oddechowa, sposób poruszania się wskazujący na niską pozytywną aktywność fizyczną (bo mięśnie też pracują przy siedzącym trybie życia, metabolizm działa, ale kręgosłup się odkształca, a po latach człowiek zapomina, jak się truchta).
I dlatego bym się także martwiła tendencją spadku wagi u dziewczynek (niedożywienie, zaburzenia metaboliczne i potem z górki).

Tu link do tekstu Cosmopolitana i zdjęć
Wyznaję, że nawet jak źródła nie cenię za bardzo, to podaję ;)

A tu przykłady ;)

ObrazekObrazek
ObrazekObrazek



I się okazało, że w polskich mediach pomieszanie totalne pojęć zdrowie-kondycja-sprawność -plussize... no, są w sumie powodem do poniewierania bliźnim maskowanym fałszywą troskę "no nie można pozwolić, aby ktoś taki nazywał się <zdrowym> skoro nie jest".
To jest rozmowa na poziomie dyskusji z alergikiem, który słyszy, po poinformowaniu, ze ma alergię na orzechy, "ale orzechy są zdrowe i trzeba je jeść, po prostu jesteś nieprzyzwyczajony".

Ale nie to jest stricte problemem.

Dla mnie to wygląda nawet nie tyle problem niedoinformowania - bo za tym idzie chęć szukania info szerzej - co na widoczną dominację naszej medialnej sfery przez branżę mega żerującą na osobach o niskim poczuciu własnej wartości szczególnie pod względem wyglądu.
To ten koszmarny moment, kiedy zaciera się granica między misiami sprzedającymi suplementy, diety, treningi, trenerów personalnych a zwykłymi użytkownikami sieci.
Każdy brzmi jak cholerny akwizytor zdrowia o duszy egzorcysty-inkwizytora "jak by się wziął za siebie...".

Dałabym się nabrać jeszcze i z buta nie pytała "a co sprzedajesz", gdyby te misie-patysie posługiwały się rzetelnymi danymi, a nie wiedzą a la Czarnek.
Pod którą po prostu kryje się także mizoginistyczne "nie lubimy spasionych świń".

Co z tego, że Czarnek nie ma racji i jakieś mniejszościowe grono ekspertów zwróci na to uwagę, skoro - mrugmrug - wiemy, że ma, bo przecież te spasione dziewczynki wokół wszędzie, widzimy, "sami przecież walczymy non stop z wagą, musimy uważać, żeby nie wyglądać jak maciory".

Za którym też na kolejnym poziomie kryje się ogólne "kobiety są wstrętne, po za dużo czasu poświęcają swemu wyglądowi i bezwzględnie za jego pomocą uwodzą i krzywdzą mężczyzn".
Więc po dekadach pokazywania kobiet z niedowagą, co było uznawane z azdrową normę, aktualnie i tak nie dogodzisz.
Tu nie chodzi o wygląd, chodzi o kontrolę i metody, za pomocą których można człowieka wbić w ziemię, wyśmiać, nagrozić i podporządkować.
I tu można wrócić do ogólnego światopoglądu ministra Czarnka: tu nie chodzi o dobro dzieci, ale o kontrolę nad nimi.

No więc: wrrr...
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 6421
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14

Post przez Liberty » 5 lutego 2021, o 19:53

Zgadzam się z Tobą Frin, że chodzi o podporządkowanie i dowalenie. Zwłaszcza, że robi to rząd, który sam stworzył środowisko do tycia zamykając dzieciaki na prawie rok w domu, przykuwając je do komputerów. W-f polega na 2-godzinnym opisywaniu dyscyplin sportowych albo tym podobne głupoty. Tylko, jak to ktoś zauważył, taki podporządkowany ale utuczony inkubator jest mało atrakcyjny więc trzeba serwisować. Straszne ale prawdziwe :evil: :evil: :evil: :evil:

Avatar użytkownika
 
Posty: 31016
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 5 lutego 2021, o 21:01

Liberty napisał(a):taki podporządkowany ale utuczony inkubator jest mało atrakcyjny więc trzeba serwisować. :evil: :evil: :evil: :evil:


W punkt po prostu
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 28498
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 5 lutego 2021, o 21:34

Tu jednak bym chciała zaznaczyć, że w tak dalece zaawansowaną argumentację tej grupy politycznej nie wierzę z paru powodów ;)
Nawet środowisko Ordo Iuris ma bardzo, ekhm, pogańskie podejście do zdrowia dziewczynek bardziej w stylu spartańskiej koncepcji (żeby nie przywołać bliższych nam historycznie przykładów).

Dla mnie to mentalność o wiele szerzej się rozlewająca po naszym społeczeństwie i mająca korzenie o wiele głębsze.
Czarnek serio nie jest tu w gronie jakiejś nowej mniejszości.
Podstaw na Pudelku pod Czarnka jakiegoś misia z brytyjskiej telewizji o tych samych poglądach i od razu topowe komentarze o 180 stopni odmienne :P "mądrze prawi!".

PS a forma nauczania w dobie pandemii to też nagromadzenie 3 dekad ogólnie rozwalania powszechnej edukacji systemowo, jak służby zdrowia.
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 6421
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14

Post przez Liberty » 6 lutego 2021, o 21:05

Czarnek rzucił się w oczy bo w ustach ministra edukacji takie słowa to skandal. Ale tak poza tym, to typowy reprezentant mężczyzn co nienawidzą kobiet. A tych w Polsce jakby przybyło, albo przestali się ukrywać.

Avatar użytkownika
 
Posty: 28498
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 6 lutego 2021, o 21:32

To drugie.
I dobrze. Jak już przejdziemy przez "ojej, ale dlaczego nie lubisz, jak mówię, jakie jesteście, cen-zu-ra" to liczę jednak na zmianę powszechną ;]

Ps nie tylko niestety faceci :niepewny:

***
Wciąż, ministrowie u nas wiele głupot mówią i przyznam, że na tym etapie ta to jeszcze jest lekka... rozmowy o edukacji seksualnej, historii, przez ostatnie dekady... ech...
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 6421
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14

Post przez Liberty » 6 lutego 2021, o 21:41

Kwestia kobiet, które biorą udział w tej nagonce to też duży problem. Dobrze, że trochę ten problem zaczął się pojawiać w kulturze masowej, głownie amerykańskiej np. Opowieści podręcznej i Mrs. America ale może i u nas coś drgnie.

Avatar użytkownika
 
Posty: 28498
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 6 lutego 2021, o 21:50

Tylko że u nas niekoniecznie pewne rzeczy się nakładają ze wzorcami amerykańskimi - różne rzeczy różne definiowane :niepewny:
Np. mocny temat tabu powiązania sytuacji ekonomicznej ze sposobem odżywiania się wynikający z medialnie i społecznie maksymalnej troski o ukrywanie swojego statusu finansowego ("wszyscy jesteśmy klasą średnią") oraz sytuacji rodzinnej ("prowincjonalna biedota tak pozwala na spaślenie dzieci").
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 31016
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 6 lutego 2021, o 22:02

Ten rząd... ci ludzie... ich poglądy... rzygać się chce. :]
Powinno się ustalić wiek, po którym fotel polityczny zamieniają na fotel bujany.
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 28498
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 6 lutego 2021, o 22:14

Przyznam, że co do ekhm przesuwania polityków w pewnym wieku do Rady Starszych Komentujących... no to nawet ma równościowa dusza się skłania trochę... Bo skoro bierne prawo wyborcze się nabywa dopiero w wieku lat 21/30.
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 5914
Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 18:19
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)

Post przez giovanna » 8 lutego 2021, o 14:34

Ja pamiętam dobrze czasy PRLu i jego propagandę i teraz jest to samo tylko pod innym szyldem.

Avatar użytkownika
 
Posty: 6740
Dołączył(a): 13 lutego 2014, o 09:54
Ulubiona autorka/autor: Krentz

Post przez szuwarek » 10 lutego 2021, o 13:32

powiem wam , ze jest jakas masakra. na kobiety tak generalnie
pracuje z facetami i potrafią własnie tak jak piszecie - a za chuda, a spasiona, a karierowiczka, a leniwa matka w domu itd. czego nie zrobisz znajdą powód do kopania.
i czasem nie wiem czy to nie strach męskich malutkich człowieczków że nagle kobiety sa samodzielne, mądre, samowystarczalne i oni teraz już muszą czymś sie wykazać, bo samo bycie facetem nie wystarcza
i jak sprowadzimy kobiety znowu do siedzenia w domu i rodzenia to my znowu będziemy Pany..
tak to wyglada z mojej perspektywy pracy z facetami
i takie to pozorne wspieranie kobiet ale zawsze potem: ale w sumie to o co im chodzi... jest dobrze. Kurna wyszły z kuchni do przedpokoju to po co krzyczą o salon....

wkurza mnie dalej dyskryminacja: facet awansował bo mądry, kobieta bo z kimś spała, facet sypia z kim chce bo jest fajny, kobieta sie puszcza.
ech długo by pisać..
ale skarżysz się czy chwalisz - bo nie wiem jak reagować

Avatar użytkownika
 
Posty: 28498
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 10 lutego 2021, o 17:52

Ja się kiedyś łudziłam, po czym zrobiłam eksperyment: przez pół roku spisywałam komplementy facetów dotyczące kobiet i vv w mojej przestrzeni pracowej.
I na własny użytek wyszła mi rzecz nieciekawa: komplementy inaczej konstruowane przez mężczyzn były zdecydowanie.
A moja branża to podobno ta z równouprawnieniem i uświadomiona hmmm
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 29638
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:17
Lokalizacja: Pozostanę tam, gdzie jestem.
Ulubiona autorka/autor: Margit Sandemo

Post przez LiaMort » 10 lutego 2021, o 19:46

Jeszcze nie spotkałam się jeszcze z czymś takim w mojej pracy. Tą firmą rządzi kobieta, może temu. :wink: Nie chcę się tu kolorować czy coś ale znam się na tej pracy niż niejeden kierownik. ;) Nigdy nie słyszałam, że ktoś tam dyskryminuje kobietę. Awansowałaś, bo na to zasłużyłaś i nie ma tego, czy tamtego, bo ja facet wiem lepiej. ;)
RM 

"But at the same time we still know the shit happens everytime, so I think c'est la vie, that's life. "

Avatar użytkownika
 
Posty: 28498
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 10 lutego 2021, o 20:11

Wierzę, bo to serio kwestia lokalnej dynamiki... Numer polega na tym, że szala o wiele częściej wciąż przechyla się pod ciężarym komentarzy "z urody i łóżka" :niepewny:
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 28498
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 16 lutego 2021, o 00:50

O, widzę, że sezon na Panią Perfekcyjną otwarty... w przypadku Młynarskiej wierzę, że to autentyczna próba zebrania argumentów, dlaczego to, co R. i jej ekipa plus promotorzy robią, jest niefajne w sumie, a nawet szkodliwe.
I wierzę, że mnóstwo z nas jest zmęczonych, że serio trudno na nią się po prostu nie natknąć (niech zaczną nam płacić za oglądanie reklam :P
A z drugiej strony się zastanawiam, czy to nie akcja nakręcająca jednak oglądalność jej programu.
https://www.pudelek.pl/paulina-mlynarsk ... 525336352a

(ps linkuję do Pudelka, bo w sumie wolę do niego niż fejsa :lol: Pudelek nie wymaga ode mnie jeszcze rejestracji w takim stopniu jak bunio...).
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 31016
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 25 lutego 2021, o 12:43

Proszę, proszę, Gośka została projektantką https://mrsdrama.pl/
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 4738
Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 08:25
Lokalizacja: Kraków
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard

Post przez Karina32 » 25 lutego 2021, o 12:51

Ceny chyba trochę z kosmosu....
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do W mediach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości