Nocny Anioł napisał(a):Grimm o raz pierwszy, kolega polecił.
Na marginesie w podobnym klimacie z tej samej epoki, ale... no... jakby ktoś się wychował na Charlaine Harris i trochę podkręcił, aby pasowało do lat póxnych 00.

to polecam
Lost Girl- też staroć trochę, ale z sukkubem w roli głównej

Genialna Morgan też zaczęłam w końcu oglądać, pierwszy odcinek zgrabny był. Chociaż w tym klimacie do kolacji wybieram
Elsbeth:P
pannazlosnica napisał(a):Bridgertonów oglądam bardziej na zasadzie "ładne, kolorowe"
Przyznam, że złapałam się na tym, że "ja tu jestem dla kreacji i peruk Królowej"

to po opadnięciu emocji widz zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę to nie było za dobrze napisane.
Ja tak miałam z
Rycerzem Siedmiu Królestw, ale od strony realizacji - w sumie wszystko fajnie, widać, że twórcy lubią to, co robią, ale jest tam wiele... no... ojej, mi przychodzi do głowy dokładnie to, co przy Bridgertonach: "nastolentnie fantazje", takie nie do końca zakorzenione w rzeczywistości, chociaż dzielnie próbują.
Ale jednak pierwsze sceny ostatniego odcinka... boskie!
Tak właśnie powinien być zrobiony i zagrany, na każdym poziomie (od muzyki zaczynając)
Wiedźmin
mdusia123 napisał(a):Julian Fellowes ewidentnie lubi wrzucać do swoich produkcji sceny aktów seksualnych, co do których widzowie mogą mieć gigantyczne wątpliwości, czy na pewno powinno się je przedstawiać jako kierowana pożądaniem spontaniczność, albo wręcz element zdrowej długotrwałej relacji romantycznej

.
Pisząc wprost: no nie radzi sobie ten serial

Poza tym uważam, że tym razem łączenie wszelkiej maści lekkich dramatów obyczajowych z dziejącymi się w epoce przemianami społecznymi wychodzi mu o wiele mniej zgrabnie niż miało to miejsce w DA.
Zgadzam się i zastanawiam, z czego to wynika - znajomości podskórnej atmosfery (no bo jednak w przypadku DA Fellows trochę pisze o tym, co zna

a drapieżny amerykański kapitalizm w ówczesnym momencie historii po prostu jest nie do obrony. To jednak całe pokolenie wcześniej - to czasy młodziutkiej Cory.
No gdzie dramcia o lożę w teatrze, a gdzie super poważny wątek strajków robotniczych i groźba otworzenia ognia do strajkujących

?
Ja się powtórzę: to jak dla mnie totalnie zniechęcającym pierwszy ujęciem w ostatnim filmie DA (acz fakt, nie aż tak drastycznie
![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
W ogóle w Pozłacanym wieku jest dużo za dużo wątków, przez co ciężko jest się zżyć widzowi chociażby z większością służących.
I w tym dwa domy - ja się z początku wręcz gubiłam, kto gdzie.
[b]Buffy: Postrach wampirów. Kiedyś obejrzałam pierwszy odcinek i były w nim rzeczy które mi się podobały, były też takie, które mi się nie podobały, ale ostatecznie uznałam, że mogę dać tej produkcji jeszcze jedną szansę. [/b] [/quote]
Sądzę, że mega dużo się tam zestarzało rzeczy i trzeba brać poprawkę

A moim sposobem na chociaż w miarę płynne nabijanie sobie licznika odcinków jest puszczanie sobie tego serialu totalnie w tle do kolorowania.
Są takie seriale. I dobrze

A w tym przypadku ja tak ogarnęłam pierwsze 3 sezony... (chyba układając puzzle...) bo obejrzałam ponad 10 lat po premierze (chociaż u mnie w liceum wszyscy na bieżąco mega oglądali... mnie ominęło, bo nie miałam telewizora

i nawet wówczas nie byłam w stanie się wkręcić. Co mogę powiedzieć... dopiero jak Angel zmienił lokalizację, to mnie wciągnęło

i faktycznie mogę powiedzieć, że znam fabułę
