Teraz jest 7 października 2022, o 21:28

Szeptucha - Katarzyna Berenika Miszczuk (Dorotka)

Alfabetyczny spis recenzji ROMANSÓW PARANORMALNYCH I FANTASTYCZNYCH)

Moderatorzy: Fringilla, Duzzz

Avatar użytkownika
 
Posty: 3840
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 18 marca 2016, o 22:13

Niże Weles to chyba każdy wzbudza więcej zaufania nawet Radek.

Avatar użytkownika
 
Posty: 1172
Dołączył(a): 3 marca 2016, o 15:11
Ulubiona autorka/autor: Vii Keeland, Adam Silvera

Post przez cedar » 18 marca 2016, o 22:17

No Radek to w ogóle nie wzbudza zaufania. :lol:
Even the smallest person can change the course of the future...

Avatar użytkownika
 
Posty: 12923
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14

Post przez Dorotka » 20 marca 2016, o 22:45

Dziewczyny, może któraś z was się skusi - wiosenne spotkanie z "Szeptuchą" i Katarzyną Bereniką Miszczuk w Mito, wtorek 5 kwietnia o 18.00. Będzie słowiańsko i fantastycznie!

Spotkanie z Katarzyną Bereniką Miszczuk
autorką świetnie przyjętej "Szeptuchy"
(Wydawnictwo W.A.B)
poprowadzi Ewelina Kopic

MiTo/wtorek/5.04.2016/18:00
wstęp wolny
https://www.facebook.com/events/683977228409907/
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1172
Dołączył(a): 3 marca 2016, o 15:11
Ulubiona autorka/autor: Vii Keeland, Adam Silvera

Post przez cedar » 21 marca 2016, o 00:43

Niestety, nie to miasto. No i 5 kwietnia będę na pewno pracy, świeżo po urlopie. A szkoda, w innych okolicznościach przyrody bym się przeszła. :)
Even the smallest person can change the course of the future...

Avatar użytkownika
 
Posty: 3840
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 21 marca 2016, o 09:40

Za daleko dla mnie.

Avatar użytkownika
 
Posty: 59415
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 21 marca 2016, o 16:48

Mieszka polubiłam, o dziwo Welesa też. Bardziej niż Świętowita :ohlala:
a Radek... Jego się polubic nie da :P

Ciekawa tylko jestem jak Gosia wybrnie z tych swoich przyrzeczeń :roll:
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 12923
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14

Post przez Dorotka » 21 marca 2016, o 16:53

Pewnie ich na siebie napuści - oni wezmą się za łby, a jej się jakimś cudem upiecze.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 59415
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 21 marca 2016, o 16:56

bogów zapewne tak, ale jak da Mieszkowi kwiat to wiesz... Może się różnie skończyć ;)
albo z jej zgrabnością i powabem puści paproć z dymem :hihi:
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 12923
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14

Post przez Dorotka » 21 marca 2016, o 17:36

A ja myślę, że kluczem do sukcesu może się okazać właśnie ten jej olewający stosunek do całej tej przepowiedni. Bo Gosia tak naprawdę nie wierzy w przesądy, w mity, ani w tę swoją wyjątkowość i na tyle ma to wszystko głęboko gdzieś, że nie boi się owych strasznych bogów i ich mściwości. Ona ich wszystkich traktuje jakby byli niespełna rozumu i pewnie najchętniej każdego z nich poklepałaby po głowie, jak tego niedźwiedzia wtedy w lesie, i powiedziała, że mogą ją pocałować w tyłek. :-D
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 3840
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 21 marca 2016, o 17:39

A ja myślę , że sama wypije napar.

Avatar użytkownika
 
Posty: 12923
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14

Post przez Dorotka » 21 marca 2016, o 18:21

Oooo, o tym nie pomyślałam, ale to by rzeczywiście uratowało ją przed zemstą wszystkich bogów, którzy poczują się oszukani. Tylko czy to by było dla niej najlepsze wyjście? :mysli:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 3840
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 21 marca 2016, o 18:52

Wydaje mi się, że ona nie decyduje się na najlepsze wyjścia.

Avatar użytkownika
 
Posty: 59415
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 21 marca 2016, o 19:23

Szczypta_Kasi napisał(a):A ja myślę , że sama wypije napar.

To rozwiązanie przyszło mi do głowy jako pierwsze ;)
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 30419
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Lokalizacja: Kłyż
Ulubiona autorka/autor: Joanna Chmielewska/Ilona Andrews

Post przez ewa.p » 21 marca 2016, o 20:58

a mi sie wydaje,że rozwiąże to w taki sposób ,który żadnej z nas nie przyszedłby do głowy...Nie wiem,może go w jakiś sposób podzieli,przecież nie wiadomo ile go będzie miała...
________________***________________

Gotowałam się w środku i musiałam sięgnąć po wszystkie rezerwy opanowania,by utrzymać nerwy na wodzy.Uda mi się.Po prostu muszę być obojętna.Zen.Żadnego walenia po twarzy.Walenie po twarzy nie jest zen.

Avatar użytkownika
 
Posty: 59415
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 21 marca 2016, o 21:22

Też myślałam że może napar podzieli ale no jakoś to tak za prosto ;)
Zobaczymy ;)
Może paproć zrobi psikusa i nie zakwitnie ;)
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 3840
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 21 marca 2016, o 21:55

"Szeptucha" strasznie przypomina Kroniki Mac O'Connor i dlatego pomyślałam że Gosia musi stać się nieśmiertelna.

Avatar użytkownika
 
Posty: 12923
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14

Post przez Dorotka » 21 marca 2016, o 22:51

Szczypta_Kasi napisał(a):Wydaje mi się, że ona nie decyduje się na najlepsze wyjścia.

Bo w tej sytuacji po prostu nie ma najlepszego wyjścia, ba, nie ma nawet dobrego wyjścia, bo bycie nieśmiertelnym wcale nie jest zabawne ani przyjemne, o czym wspomniał Mieszko.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 59415
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 21 marca 2016, o 23:36

Nie miałam kompletnie skojarzeń z Mac ;) Jedynym powodem dla którego Gosia miałaby być nieśmiertelna to HEA z Mieszkiem. Ale jeśli on napije się wywaru, straci nieśmiertelność i normalnie się zestarzeje HEA też będzie
nieśmiertelność dla obojga... No nie wiem. Ona właśnie nie jest przedstawiana jak marzenie lecz jako przekleństwo ;)
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 1172
Dołączył(a): 3 marca 2016, o 15:11
Ulubiona autorka/autor: Vii Keeland, Adam Silvera

Post przez cedar » 22 marca 2016, o 00:52

Nieśmiertelność to żadna frajda. Zostaje może i z wymarzonym facetem, ale on nie chce żyć wiecznie (i weź czekaj kolejny tysiączek lat na kolejny kwiatek), a poza tym cała reszta bliskich odchodzi, a ty zostajesz i trwasz, i trwasz, i trwasz...
Moim zdaniem kwiat dostanie Mieszko, który po wypiciu naparu będzie się normalnie starzał (i mam nadzieję, że to tak będzie, a nie że padnie tak jak stoi ;) ).
Kwestia bogów to insza inszość. Może się pożrą. Ale pewnie zachowa się równowaga, bo żaden kwiatka nawet nie powącha. :-D
Even the smallest person can change the course of the future...

Avatar użytkownika
 
Posty: 59415
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 22 marca 2016, o 11:54

to że dostanie go Mieszko jest najbardziej sensowne ;) no bo jakby ona wypiła to potem żeby umrzeć któreś musiałoby czekać w samotności przez ten tysiączek. No bo dwie osoby nie mogą jednego naparu z tego co rozumiem.

Ale... Czy zawsze paproć ma tylko jeden kwiat? :hyhy:
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 12923
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14

Post przez Dorotka » 22 marca 2016, o 11:56

A mnie zastanawia co innego - czy po wypiciu naparu Mieszko starzałby się tak, jak każdy człowiek, czy raczej jego śmierć nastąpiłaby od razu?
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 59415
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 22 marca 2016, o 11:59

Dorotko, no właśnie w tym cała zagadka ;)
no bo skoro on już pierwsze życie że tak powiem ma za sobą, to na logikę po wypiciu powinien się natychmiast przekręcić. Ale żeby było HEA powinien normalnie się starzeć. Kto wie ;)
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 1172
Dołączył(a): 3 marca 2016, o 15:11
Ulubiona autorka/autor: Vii Keeland, Adam Silvera

Post przez cedar » 22 marca 2016, o 12:13

Jeśli pójdziemy tropem, że kwiat go tylko zatrzymał w czasie (względem starzenia), to napar powinien uruchomić proces starzenia - znaczy się ciąg dalszy. :-D Nie ma co unieszczęśliwiać faceta kolejnym tysiącem lat czekania na kolejnego chwaścika, ale też nie ma co unieszczęśliwiać dziewczyny śmiercią jej ukochanego (pani Miszczuk? słyszała pani? ;) ). Jeśli facet nam zejdzie... to co się stanie z tą lekką komedyjką, którą tak przyjemnie się czyta? Nie bawię się tak, jeśli Mieszko od razu pożegna się ze światem. :P
Even the smallest person can change the course of the future...

Avatar użytkownika
 
Posty: 59415
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 22 marca 2016, o 14:50

to fakt nagła śmierć niezbyt by pasowała do klimatu książki ;) nawet mimo to że teraz jakby atmosfera się zagęszczała ;)

szkoda że nie ma już tego drugiego tomu :P ciekawość mnie ciśnie
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 12923
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14

Post przez Dorotka » 22 marca 2016, o 16:31

Druga część dopiero się pisze i chyba jest to dopiero początek tego pisania, bo na fb Miszczukowej znalazłam taki oto wpis: "Szykujcie się w "Nocy Kupały" na kilka retrospekcji z życia Mieszka. Właśnie ślęczę nad książkami i internetem starając się odnaleźć informacje o grodzie, w którym przed ślubem mieszkała Dobrawa. Znajdował się na wyspie. Tylko pytanie - czy był drewniany? Jakiej wysokości były ziemne wały? Czeka mnie dzisiaj dużo pracy, żeby Mieszko mógł spokojnie namieszać w mojej historii.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Recenzje romansów paranormalnych i fantastycznych

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość