Teraz jest 7 października 2022, o 20:22

Występna dama - Jo Beverley (Kawka)

Alfabetyczny spis recenzji ROMANSÓW HISTORYCZNYCH

Moderatorzy: Fringilla, Duzzz

Avatar użytkownika
 
Posty: 20058
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Lokalizacja: Rzeszów/Drammen
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych

Występna dama - Jo Beverley (Kawka)

Post przez Kawka » 18 lipca 2022, o 17:42

Jo Beverley "Występna dama"

Chastity Ware, znana jako występna dama, splamiła honor rodziny gdy przyłapano ją w łóżku z mężczyzną, za którego nie chciała później wyjść. Zesłana przez ojca do rodowej posiadłości na wsi, wiedzie spokojne życie aż do dnia, gdy przybywa jej siostra – Verity, młoda wdowa z dzieckiem. Dziewczyna ucieka przed podstępnym szwagrem, który czyha na życie jej małego synka, gdyż chce zostać dziedzicem brata. Aby ratować siostrę i jej dziecko Chastity obmyśla szalony plan. Obie w przebraniu mężczyzn napadają na przejeżdżający drogą powóz i porywają go wraz z pasażerem, którym jest znudzony życiem lord Cynric Malloren. Młody arystokrata spragniony przygody po długiej rekonwalescencji szybko zgadza się pomóc damie w opałach, zwłaszcza, że bardzo intryguje go dziewczyna ukrywająca się pod przebraniem chłopaka.

To pierwsza część cyklu o rodzinie Malloren. Akcja tej powieści i kilku kolejnych rozgrywa się w drugiej połowie XVIII w. Poszczególne części są ze sobą luźno powiązane za sprawą członków rodziny Malloren.

Jeden z głównych wątków tej powieści to maskarada, można nawet powiedzieć, że podwójna w pewnym momencie. Ona udaje chłopaka przez większość książki, z czego wynikają zabawne sytuacje (jak np. wtedy gdy bohaterka zastanawia się czy Cyn ma skłonności homoseksualne, gdy on podrywa ją doskonale wiedząc, że ma do czynienia z dziewczyną). Bardzo zgrabnie autorka wplotła w fabułę komiczne sceny związane z maskaradą Chas. Drobne złośliwostki Cyna w stosunku do Chas też są fajne. Chwilami można się było uśmiechnąć (np. przy scenie kupowania pończoch). Humor jest obecny ale jest delikatny, nie przeszkadza i nie dominuje tej historii.

Bohaterka jest fajna – to energiczna dziewczyna, która nie poddaje się łatwo. Dąży do celu, jest zdecydowana, konkretna, myśląca i to raczej typ bohaterki, która choć twarda, nie próbuje być bardziej męska niż bohater. Przyjmuje pomoc, kiedy trzeba, daje się przekonać do cudzych racji, a przy tym jest urocza i sympatyczna. Od razu można ją polubić.

Jeszcze lepszy jest Cyn – znudzony arystokrata, który potrzebuje trochę rozrywki i znajduje ją w droczeniu się ze swoją towarzyszką. Miły, rycerski, honorowy, a do tego z poczuciem humoru i dający sobie wytłumaczyć pewne kwestie. Fajnie, że to on pierwszy robi wyznania miłosne i to on zabiega o bohaterkę.

Chemia między główną parą gra i nie ma się do czego przyczepić. Oni do siebie pasują i można uwierzyć w ich uczucie, mimo że cała akcja książki to zaledwie kilka tygodni, a miłość pojawia się już po paru dniach.

Cała książka jest dość mocno przygodowa – intrygi, ucieczka przed zagrożeniem i pościg tych złych za główną parą, demoniczny ojciec bohaterki i jego sadystyczny pomagier, trochę polityki (ale nie za dużo), gierek salonowych, gorących scen łóżkowych i zabawnych dialogów. Na dodatek powieść ma dobre tempo i mimo sporej objętości nie dłuży się ani przez chwilę. Są też traumy i niezbyt miłe wydarzenia ale wszystko to opisane w nieodpychający sposób. Dobrze napisany czarny charakter powoduje, że naprawdę się go nienawidzi i życzy mu jak najgorzej, a lekkość stylu autorki sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko.

Całość jest naprawdę dobra, jako otwarcie dłuższego cyklu sprawdza się znakomicie. Moja końcowa ocena to 9/10. Zdecydowanie czuję się zachęcona do sięgnięcia po kolejne powieści z Mallorenami w roli głównej.
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".

Avatar użytkownika
 
Posty: 38338
Dołączył(a): 17 października 2011, o 13:59
Lokalizacja: Tam gdzie Niebo z Piekłem się łaczy
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh

Post przez Nocny Anioł » 19 lipca 2022, o 06:58

To była moja polecanka i wkręciłam się w autorkę, głównie w ta serię. Kobita ma słabość do przebieranek, w prawie każdej cześć coś jest.
Kawko jak zwykle świetna recenzja, brawka.
Nie jestem statystycznym Polakiem, lubię czytać książki

Avatar użytkownika
 
Posty: 27447
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 19 lipca 2022, o 20:14

Powtórzę się: nie wiem, czemu Beverly zostało jakby trochę zapomniana, a stawiało się ją w gronie Putney - Laurens - Balogh - McNaught (ba!) et consortes, szczególnie jeśli a) szukało się przygodówek i b) przedregencyjnych sensownych opowieści ;)
Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Ale ubaw! Wszyscy płakali!
— Julio Cortazar, La vuelta al día en ochenta mundos

Avatar użytkownika
 
Posty: 20058
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Lokalizacja: Rzeszów/Drammen
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych

Post przez Kawka » 19 lipca 2022, o 20:57

Aniołku - dzięki

Frin - ją ponownie odkryłam ją niedawno dość i stwierdzam, że warta uwagi autorka, bo wprawdzie ma swój schemat ale pisze dobrze.
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".

Avatar użytkownika
 
Posty: 38338
Dołączył(a): 17 października 2011, o 13:59
Lokalizacja: Tam gdzie Niebo z Piekłem się łaczy
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh

Post przez Nocny Anioł » 20 lipca 2022, o 07:28

Muszę znów ruszyć z ta Panią, bo jeszcze kilka mi zostało, a co do twojego pytania Frin, to nie mam pojęcia. Ale nawet na forum jak ktoś mypa o dobra autorkę to pani Beverley jest wymieniana, ale gdzieś tak na 4 miejscu.
Nie jestem statystycznym Polakiem, lubię czytać książki


Powrót do Recenzje romansów historycznych

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość