Teraz jest 7 października 2022, o 21:34

Spadek - Patricia Cabot (Kawka)

Alfabetyczny spis recenzji ROMANSÓW HISTORYCZNYCH

Moderatorzy: Fringilla, Duzzz

Avatar użytkownika
 
Posty: 20058
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Lokalizacja: Rzeszów/Drammen
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych

Spadek - Patricia Cabot (Kawka)

Post przez Kawka » 23 maja 2022, o 14:10

Patricia Cabot "Spadek"

Emma van Court Chesterton jest wdową po ubogim wikarym, sprawującym posługę na dalekich bezdrożach jednej ze szkockich wysp. Ledwo wiąże koniec z końcem ale nie traci pogody ducha. Niestety, jej spokój zostaje zburzony, gdy okazuje się, że dostanie ogromny spadek. Warunkiem jego otrzymania jest powtórne zamążpójście. Od tej chwili Emma nie może się opędzić od zalotników. A na domiar złego na wyspę przybywa James Marbury, hrabia Denham, kuzyn jej zmarłego męża i największy wróg, który chciał zapobiec temu małżeństwu.

Książkę czytałam lata temu i wtedy uznałam ją za bardzo dobrą. Zdania po latach nie zmieniłam.

Patricia Cabot ma lekki i przyjemny styl. Klimat książki, mimo nie do końca zabawnych wydarzeń, jest bardzo pogodny, wręcz odprężający. Powieść obfituje w śmieszne sytuacje i humor, ale nie jest to ten rodzaj żartu, który ociera się o absurd. Jest lekko, sympatycznie ale z klasą i bez przegięcia.

Emma daje się polubić od pierwszej strony – to miła, rozsądna dziewczyna, która ma mocne przekonanie, że zmierza w dobrą stronę i nic nie jest w stanie jej wytracić z równowagi ani zawrócić z raz obranej drogi. Z kolei James to lekko irytujący człowiek, który wychowany był w przekonaniu, że zawsze osiąga to, co chce. Typowy rozpieszczony arystokrata. Kiedy w końcu umyka mu jedyna rzecz w życiu, której tak naprawdę chce, zaczyna rozumieć, że nie zawsze trzeba się kierować w życiu chłodną logiką i rozumem. Podoba mi się ich wzajemna relacja – nie jest to nachalny wątek, bo książka nie skupia się wyłącznie na romansie. Dużo dzieje się poza tym, autorka wplata wątki humorystyczne i opisy życia codziennego małej szkockiej osady, przez co uwaga nie skupia się wyłącznie na rozwoju uczucia głównej pary. Emocje Jamesa są według mnie lepiej oddane – on kochał Emma od bardzo dawna. Ona zaś uświadomiła to sobie nagle i tu brakło mi większej głębi, uzasadnienia tego wątku.

Sama historia jest dość typowa ale nie ma ani chwili na nudę. Wciąż coś ciekawego się dzieje, jakieś zmiany, zwroty akcji, wstawki humorystyczne, cięte riposty w dyskusji pomiędzy Emmą i Jamesem. Dodatkowo krótkie rozdziały i niewielka objętość pomagają w szybkim czytaniu. Z tą książką się płynie gładko i przyjemnie. Zanim się obejrzałam, skończyła się.

Powieść to bardzo miła odskocznia od codzienności. Lekka, przyjemna, miła w odbiorze lektura ale równocześnie nie jest infantylna, czy płytka. To dobrze skonstruowana historia, odprężająca i czasem wywołująca uśmiech. Ma swoje minusy ale generalnie jest to udana książka. Moja ocena to 9/10.
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".

Powrót do Recenzje romansów historycznych

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość