Teraz jest 23 lipca 2024, o 04:24

Serce nie sługa - Nancy Butler (Kawka)

Alfabetyczny spis recenzji ROMANSÓW HISTORYCZNYCH
Avatar użytkownika
 
Posty: 20930
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Lokalizacja: Rzeszów/Drammen
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych

Serce nie sługa - Nancy Butler (Kawka)

Post przez Kawka » 8 lipca 2024, o 10:35

Nancy Butler "Serce nie sługa"

Griffin Darrowby właśnie został bankrutem, gdyż na wskutek pecha, wszystkie jego inwestycje przyniosły wyłącznie straty. Stając przed wizją realnego ubóstwa postanawia bogato się ożenić z pewną ponętną wdową. W drodze do posiadłości lady Minerwy błądzi w lesie i trafia na niezwykłą dziewczynę. Traf chce, że zostaje wzięty na zakładnika przez jej zdeprawowanych braci. Gdy odzyskuje wolność, wciąż nie może zapomnieć o pięknej nieznajomej i postanawia pomóc niewinnej dziewczynie wyrwać się z nędzy i towarzystwa występnych braci.

To moje drugie spotkanie z Nancy Butler i podobnie jak poprzednia jej książka, którą miałam okazję przeczytać, ta również jest dobra. Początek powieści zapowiadał historię pełną przygód i emocji. Choć później tempo akcji trochę opadło, to fabuła jest ciekawa i trzyma w napięciu do końca. Dobrze się czytało, bez przestojów ani nudy, choć nie jest to jakaś wybitna powieść, która głęboko by mnie poruszyła i pozostawiła z przemyśleniami na długie dni. To raczej dobrze napisany, porządnie skonstruowany, klasyczny romans historyczny. Nie znalazłam większych wpadek warsztatowych, a to duża zaleta. Butler ma dobry, łatwy w odbiorze styl, który pomaga wgłębić się w lekturę.

Polubiłam bohaterów od razu. Griffin, choć jest trochę wyrachowany i cyniczny, posiada jednak głęboko skrywaną wrażliwość i przede wszystkim jest odpowiedzialnym człowiekiem. Stara się nie krzywdzić ani nie bawić uczuciami bohaterki, choć kusi go perspektywa uczynienia z niej swojej kochanki. Ma jednak kręgosłup moralny i nie jest do cna zepsutym dupkiem. Gates z początku odrobinę naiwna i dziecinna, z czasem nabiera doświadczenia życiowego, a jej szczerość, otwartość, inteligencja i dobre serce sprawiają, że radzi sobie w życiu. Było parę momentów, gdy się irytowałam na postępowanie obojga ale nie byli mi obojętni, a to już duży plus. Postacie poboczne są w zasadzie tłem dla tej dwójki ale jest kilka zasługujących na wyróżnienie. Przede wszystkim ciotka Griffa – Delfinia Darrowby i jego dwaj młodsi bracia.

Wątek miłosny drugiej pary był odrobinę nudny, bo brakło w nim pasji i energii. Od samego początku wiadomo było jak to się skończy. Trochę też nie podobało mi się, że Gates bardzo zabiegała o Griffa. Latała za nim niemalże i mu się narzucała. W jakimś sensie to pasuje do tej postaci ale jednak trochę mi to przeszkadzało.

Na plus zaś zaliczam wątek traumy głównego bohatera. Zgrabnie ujęty, nie przesadzony i nie spłycony. Jest gdzieś w tle tej historii ale tłumaczy postawę Griffa w wielu kwestiach i pozwala go zrozumieć. Gates też zmagała się z problemami podczas dorastania ale jej historia oddziałuje trochę mniej.

Co ciekawe, w tej powieści nie ma ani jednej sceny erotycznej, choć jest ujęty seks jako wspomnienie głównej bohaterki. Nie wiem czy autorka tak pisze, czy coś zostało usunięte w polskiej wersji ale brak erotyki w niczym tej książce nie ujmuje. Jest to wręcz miła odmiana po romansach obfitujących w gorące sceny.

Ta książka jest bardzo w porządku. Solidnie napisana i dobrze się ją czyta. Wprawdzie nie zachwyciła mnie tak jak poprzednia książka tej autorki ale trudno też w niej znaleźć jakieś niedociągnięcia, dlatego daję ocenę końcową: 8/10.
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".

Powrót do Recenzje romansów historycznych

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość