Teraz jest 13 lipca 2024, o 23:35

Charlaine Harris

Avatar użytkownika
 
Posty: 21199
Dołączył(a): 7 października 2013, o 18:13
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej

Post przez klarek » 4 lutego 2015, o 20:44

Tak, ale ja może coś rozdmuchuję. To w sumie jedna mała scenka, a potem Roe myśli o tym jeszcze raz. Kocha Martina nieprzytomnie i nikt nie ma wątpliwości, że tak jest. Ale i tak czuję się zaniepokojona ;)

Edit: Chciałam powiedzieć, że nie czytam tej głupiej książki i nikomu nie polecam poszukiwania dalszych losów bohaterów na GR. Nawet 5 nie kończę, w nosie mam :]

Avatar użytkownika
 
Posty: 59463
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 4 lutego 2015, o 21:20

co? Ona go puści kantem???
Innego wniosku wyciągnąć po Twojej reakcji nie umiem. K..a.
Następna Sookie?
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 21199
Dołączył(a): 7 października 2013, o 18:13
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej

Post przez klarek » 4 lutego 2015, o 21:25

Ja nawet nie do końca wiem kto to jest Sookie, to znaczy wiem, ale ani książka, ani nawet 5 minut filmu nie są mi znane, więc nie umiem porównać.
Zdrady to ja tam nie wyczytałam, ale to co wyczytałam mi sie nie podoba, a może ja po prostu nie znam tego języka i głupoty wyczytałam.
W każdym razie smutno mi :(

Avatar użytkownika
 
Posty: 7664
Dołączył(a): 14 października 2012, o 20:16
Lokalizacja: Sopot
Ulubiona autorka/autor: w zależności od nastroju

Post przez gosiurka » 4 lutego 2015, o 21:39

aralku :smutny: bitte mów , teraz mnie mocno zaniepokoiłaś :missdoubt:
Pewnego razu doszłam do wniosku, że czas sobie znaleźć faceta... , ale kupiłam martini i mi przeszło(ZabawneKartki)
Przejdź na mroczną stronę..... mamy czekoladę.

Avatar użytkownika
 
Posty: 59463
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 4 lutego 2015, o 21:47

Na Sookie Cię nie namawiam Aralku, bo tego na pewno nie zdzierżysz.
Dobrze by było żeby ktoś kumaty w to popatrzył bo ja też mogę wyczytać to co "chcę" a nie to co jest.
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 6740
Dołączył(a): 13 lutego 2014, o 09:54
Ulubiona autorka/autor: Krentz

Post przez szuwarek » 5 lutego 2015, o 12:31

Nieeeeee, on jej się podoba tak no wiesz, jak nam jakis fajny facet. Nigdy nie zdradzi Martina, za to to ich przyciąganie będzie ( będą kłopoty Angie, taka trochę samotność Roe) Nikt jednak granicy nie przekroczy. Nawet dodaje to jakiejś normalności, że pomimo miłości i pożądania można chwilowo zgłupieć. Takie wiecie, źle mi teraz a obok fajny facet tez zainteresowany... ALE NIC NIE BĘDZIE. No wiesz, Martin by chyba zabił całe miasteczko :wink: a ja bym czegoś takiego nigdy nie poleciła. sama bym jadem pluła!
ale skarżysz się czy chwalisz - bo nie wiem jak reagować

Avatar użytkownika
 
Posty: 21199
Dołączył(a): 7 października 2013, o 18:13
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej

Post przez klarek » 5 lutego 2015, o 13:15

Szuwarku, a nie mialas wrazenia ze w ostatniej czesci to ich malzenstwo jakby bokiem jest? Roe wspominala ze najwiecej widza sie w lozku. On caly czas w.pracy, ona w domu. W koncu wrocila do pracy, ale tez bez jego zgody. Nie mowie ze sie nie kochaja ale tak jakby mijali sie :(

Avatar użytkownika
 
Posty: 6740
Dołączył(a): 13 lutego 2014, o 09:54
Ulubiona autorka/autor: Krentz

Post przez szuwarek » 5 lutego 2015, o 13:32

Drazniło mnie to , ale weź poprawkę kiedy to było napisane, autorka ma dziwne zagrania (czasem myślę, że nie umie pisać o uczuciach, jak np. u Lily) no i małomiasteczkowa mentalność. Roe tez jest specyficzna. jej związek z policjantem w 1 tez był taki ... nieopisany, bardziej domyślny. U Lily tez tak jest.
ale skarżysz się czy chwalisz - bo nie wiem jak reagować

Avatar użytkownika
 
Posty: 59463
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 5 lutego 2015, o 13:35

u Sookie sceny są i jakoś autorka się nie hamuje :roll:
może jej się pisanie o uczuciach popsuło :evillaugh:
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 21199
Dołączył(a): 7 października 2013, o 18:13
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej

Post przez klarek » 5 lutego 2015, o 13:37

Ale powstaly 11 lat pozniej o ile sie nie myle

Avatar użytkownika
 
Posty: 59463
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 5 lutego 2015, o 13:59

no to się nauczyła :hyhy:
albo stwierdziła że skoro w modzie to napisze.
Nie wiem, ale przepaść w lekkości pióra i jakości jest ogromna.
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 21199
Dołączył(a): 7 października 2013, o 18:13
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej

Post przez klarek » 9 lutego 2015, o 23:29

Czysta jak łza - pierwsza część opowieści o Lily Bard. Jednym słowem powiedziałabym, że fajna. Bardzo lekko, napisana, a to wcale nie było takie łatwe, głównie przez przeszłość Lily. Ale Harris to się udało. Znakomicie wpasowana jest ta opowieść teraźniejszość, w świetnym momencie. I rzeczywiście pozwala zrozumieć przynajmniej w jakimś zakresie zachowanie dziewczyny. To nie jest romans, ale tez nie jest to kryminał, czy jakaś potężna sensacja. Bardziej jest to opowieść o Lily, i ludziach u których sprząta.
Tak,
Spoiler:

Nie przepadam za czymś takim, zresztą mam wrażenie, że podobnie jak Lily, tyle, że jej dojście do tego wniosku zajęło trochę czasu. Oprócz tego jednego w sumie bardzo ciekawego, jest i drugi, który pod koniec siedzi przy jej łóżku i czeka.
I choć nadal twierdzę, że lubię tę książkę, to gdyby nie zapewnienie szuwarka, że tych innych facetów nie będzie, przerwałabym. Bo w sumie, jakby tak lepiej się przyjrzeć, to wszystko jest właśnie na całkiem dobrej drodze do tego.
Ja polecam, jest inna. Warto też porównać Roe z Lily. Ciekawie to wypada :)

Avatar użytkownika
 
Posty: 59463
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 10 lutego 2015, o 11:31

to ze spojlera - Harris w pełnej krasie.
Ona po prostu uwielbia dziwne sytuacje romansowe :zalamka:

seria Grobowa - brat z siostrą. Przyszywaną i bez więzów krwi ale razem się wychowywali.
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 21199
Dołączył(a): 7 października 2013, o 18:13
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej

Post przez klarek » 10 lutego 2015, o 15:02

Nie wiem jak jest w innych. Ale tutaj jest dobrze. Nie jedyna Harris wklada bohaterom do lozka innych, a tutaj ma to chociaz madre i nader wiarygodne uzasadnienie. Nie podejrzewam aby ktoras z dziewczyn miala akurat z tym problemy.
Nawet ja zs swoim podejsciem do zdrad nie mam tutaj nic do zarzucenia :)

Avatar użytkownika
 
Posty: 6740
Dołączył(a): 13 lutego 2014, o 09:54
Ulubiona autorka/autor: Krentz

Post przez szuwarek » 10 lutego 2015, o 15:09

mnie to tez nie przeszkadzało bo jakby nie było samotni...
ale skarżysz się czy chwalisz - bo nie wiem jak reagować

Avatar użytkownika
 
Posty: 59463
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 10 lutego 2015, o 16:00

Aralku, skoro tak ;)
ale generalnie Harris lubi dziwne relacje ;)
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 21199
Dołączył(a): 7 października 2013, o 18:13
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej

Post przez klarek » 10 lutego 2015, o 18:11

W sumie na podstawie tych dwóch serii ja nie mogę tego powiedzieć. Rozumiem, że w tych relacjach prym wiedzie bohaterka Czystej krwi czy jak jej tam.
Czytam teraz część drugą Lily i powiem, że wiele sie tam dzieje. Kurcze, nie podejrzewałam, że ta książka będzie, aż tak poważna. Może to nie jest odpowiednie słowo, ale nie spodziewałam się w niej, w takim malutkim przyjemnym miasteczku, czegoś takiego. To znaczy w rzeczywistości tak, ale tutaj mnie zaskoczyło. Na tyle mocno, że poleciłabym bardziej niż wczoraj ;) Jest bardzo ciekawa. O!
No i pojawił się ten facet :) Mrrrr

Avatar użytkownika
 
Posty: 59463
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 10 lutego 2015, o 18:18

tak, prym wiedzie Sookie.
Ona spała najpierw z jednym wampirem (zakochała się bo był wampirem, pierwszym jakiego zobaczyła) potem spała ze zmiennym, potem z drugim wampirem i na końcu znów ze zmiennym. Za drugiego wampira nawet wyszła za mąż.
Seria Grobowa - romans między przyszywanym rodzeństwem. Baaardzo powolnie rozkwitający ale jednak.
U Roe? Nie przeszkadzało mi ale przecież bohaterka trafiła dopiero za trzecim razem ;) o tym mówię ;)
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 21199
Dołączył(a): 7 października 2013, o 18:13
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej

Post przez klarek » 10 lutego 2015, o 18:25

Aaaa, o takim poszukiwaniu ;) Ale to chyba w części tych serii, których właśnie z tego powodu nie czytam. Że z kwiatka na kwiatek i w sumie raz z jednym, raz z drugim.
Z Roe miała łatwiej bo trafiłam od razu do trzeciej części, a tam tylko Martin :) Tylko zło mnie podkusiło czytać co w tych niewydanych u nas :]
Z Lily też jest lekko inaczej. Nie powiem, była w związku luźnym, ale kiedy dotarło do niej co i jak, to szybko go skończyła. A potem z pełną świadomością nie weszła w drugi, który miała niemal na talerzu. Czekała na tego jedynego :) I rozumiem, że się doczekała. No dobrze nie wiem na 100% jeszcze, ale wszystko na to wskazuje ;)
Sol, kurcze, nie było czegoś takiego u Roe, ale tutaj to pasuje. Aż niemal boli, że to jej życie, jej sprzątanie, nawet jej związek z trenerem pasują do jej przeszłości.
Oczywiście dla mnie. Być może nikt inny tak by nie powiedział i wściekałby się na to, ale ja tym razem nie będę :D

Avatar użytkownika
 
Posty: 6740
Dołączył(a): 13 lutego 2014, o 09:54
Ulubiona autorka/autor: Krentz

Post przez szuwarek » 10 lutego 2015, o 18:53

ależ właśnie dlatego nie można się oderwać, a jednak gdyby ktoś Ci streścił to można by nosem kręcić: że taka zmienna, introwertyczna. A jednak tutaj to wszystko ma sens i każda rzecz z przeszłości wpływa na teraźniejszość. popatrz na JEGO przeszłość: nabroił, zgrzeszył i ponosi konsekwencje. Ale dzięki temu tez się nauczył i IMHO inaczej postrzega Lily. (możliwe, że dojrzał żeby nie rwać łatwej panienki bo jak sie skończyło... ). Ja się trochę na Lily złościłam, ale jak skończyłam 4 to mi żal było. A jak to uczucie będzie sie rozwijać! dwoje ostrożnych, zranionych.. cudo.
ale skarżysz się czy chwalisz - bo nie wiem jak reagować

Avatar użytkownika
 
Posty: 21199
Dołączył(a): 7 października 2013, o 18:13
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej

Post przez klarek » 10 lutego 2015, o 19:30

Czy ja wiem czy tak do końca dojrzał? A może nie tak - czy do końca dojrzał? Oboje podczas pierwszego razu, zachowywali się bardzo emocjonalnie ;) Zresztą podczas każdego wczeniejszego spotkania też. Dla mnie super była ta chemia i to przyciąganie. Kurcze, pojedyncze spojrzenia, a ogień aż parzył :)
szuwarku, czemu po 4 żal?
coś złego?

Avatar użytkownika
 
Posty: 6740
Dołączył(a): 13 lutego 2014, o 09:54
Ulubiona autorka/autor: Krentz

Post przez szuwarek » 10 lutego 2015, o 20:07

nie, seria mi się skończyła po polsku :-) jest chyba tylko 5 części
ale skarżysz się czy chwalisz - bo nie wiem jak reagować

Avatar użytkownika
 
Posty: 59463
Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Ulubiona autorka/autor: Ilona Andrews

Post przez •Sol• » 10 lutego 2015, o 20:12

klarek napisał(a):Aaaa, o takim poszukiwaniu ;) Ale to chyba w części tych serii, których właśnie z tego powodu nie czytam. Że z kwiatka na kwiatek i w sumie raz z jednym, raz z drugim.
Z Roe miała łatwiej bo trafiłam od razu do trzeciej części, a tam tylko Martin :) Tylko zło mnie podkusiło czytać co w tych niewydanych u nas :]
Z Lily też jest lekko inaczej. Nie powiem, była w związku luźnym, ale kiedy dotarło do niej co i jak, to szybko go skończyła. A potem z pełną świadomością nie weszła w drugi, który miała niemal na talerzu. Czekała na tego jedynego :) I rozumiem, że się doczekała. No dobrze nie wiem na 100% jeszcze, ale wszystko na to wskazuje ;)
Sol, kurcze, nie było czegoś takiego u Roe, ale tutaj to pasuje. Aż niemal boli, że to jej życie, jej sprzątanie, nawet jej związek z trenerem pasują do jej przeszłości.
Oczywiście dla mnie. Być może nikt inny tak by nie powiedział i wściekałby się na to, ale ja tym razem nie będę :D


no tak, dużo Ci dało że zaczęłaś Roe od 3 ;) ja jednak od początku i trochę zapoznałam się z jej perypetiami związkowymi.
I jak jeszcze ten policjant tak nie uraził czytelnika bo jednak działo się z nim poza kartami powieści tak pastor... Wkurzona na niego byłam i było mi strasznie żal Roe. Tak ją wymanewrował...
A ta Lily, skoro jest podane logicznie i ze smakiem to ok ;) bo u Sookie (cały czas porównuję wiem ;)) masz opisy scen seksu, czyli inaczej niż u Roe no i te jej skoki może i uzasadnione ale i wychodzi ona na łatwą. Taką lokalną lafiryndę jak to ktoś kiedyś ujął :P
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget'.

'Nevernight' - Jay Kristoff

Avatar użytkownika
 
Posty: 21199
Dołączył(a): 7 października 2013, o 18:13
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej

Post przez klarek » 10 lutego 2015, o 20:17

Oj, Lily też miewa chwile niepewności. Jak każdy człowiek. Zresztą czy zainteresowanie młodego, przystojnego faceta nie zaimponowałoby kobiecie ;) Może dlatego ją lubię, bo wydaje mi się bardzo ludzka. Nie wyidealizowana, ale ludzka :)

szuwarku, wiesz, że przeszukałam GR odnośnie tej 5 części :evillaugh:

Avatar użytkownika
 
Posty: 6740
Dołączył(a): 13 lutego 2014, o 09:54
Ulubiona autorka/autor: Krentz

Post przez szuwarek » 10 lutego 2015, o 21:15

ja przez Ciebie też :evillaugh: ze stresem :smile:
ale skarżysz się czy chwalisz - bo nie wiem jak reagować

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do H

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość