Teraz jest 26 czerwca 2024, o 00:23

Liz Fielding

Avatar użytkownika
 
Posty: 31295
Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa

Post przez Księżycowa Kawa » 7 stycznia 2019, o 03:00

Ci szejkowie zwykle wychodzą podobni do siebie, czyli tylko są z nazwy – równie pomogli być jedynie milionerami :lol:
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.

Avatar użytkownika
 
Posty: 20891
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Lokalizacja: Rzeszów/Drammen
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych

Post przez Kawka » 7 stycznia 2019, o 11:31

Otóż to. :P W ogóle różnice kulturowe w hq są często pomijane. Bohaterowie nieanglojęzyczni "dostają" rekwizyty w postaci np. węgierskiego zamku albo greckiej wyspy, a tak naprawdę są mentalnie Anglikami albo Amerykanami. No ale to hq, nie ma co wymagać cudów. :P
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".

Avatar użytkownika
 
Posty: 31295
Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa

Post przez Księżycowa Kawa » 7 stycznia 2019, o 19:48

Taa, grunt, że potrafią bawić.
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 10 sierpnia 2020, o 22:13

Cykl "C&F Wspólnicy", czyli: "Pracując z wrogiem", "Dwie księżniczki" oraz "Pojedynek z czarownicą"
Całość wydano w książce "Wszystkie chwyty dozwolone".

Ależ to był słodki cykl. Wszystkie części były atrakcyjne, a najbardziej podobała mi się część trzecia, która miała najwięcej humoru, najfajniejsze dialogi oraz najciekawszą akcję.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 31295
Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa

Post przez Księżycowa Kawa » 11 sierpnia 2020, o 13:45

Sama znam tylko pierwszą część, pozostałe jakoś mi się nie trafiły. Nic ostatnio jej nie czytałam, a chyba coś jeszcze mi zostało.
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 11 sierpnia 2020, o 17:30

Mnie się często rzucały w oczy bardzo pozytywne opinie o tym cyklu, dlatego sama się sobie dziwię, że nie sprawdziłam już wcześniej tego, czy mi też się spodobają.
Nie było w nich takich dramatów, jak najbardziej lubię u Liz Fielding, ale było super uroczo i milusio.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 31295
Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa

Post przez Księżycowa Kawa » 12 sierpnia 2020, o 13:20

Fielding jakoś nieszczególnie kojarzy mi się z dramatami.
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.

Avatar użytkownika
 
Posty: 6740
Dołączył(a): 13 lutego 2014, o 09:54
Ulubiona autorka/autor: Krentz

Post przez szuwarek » 12 sierpnia 2020, o 14:26

o pamietam tą serię. świetna była
ale skarżysz się czy chwalisz - bo nie wiem jak reagować

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 12 sierpnia 2020, o 14:32

Na pewno godna polecenia.
Księżycowa Kawa napisał(a):Fielding jakoś nieszczególnie kojarzy mi się z dramatami.

Mnie z dramatami na szczęście też nie.
Miałam na myśli "takie dramaty, które u tej autorki najbardziej lubię", a dokładniej mówiąc: taką sytuację, gdy para jest dla siebie stworzona i mogłaby być razem ze sobą szczęśliwa do końca życia najbardziej na świecie, gdy z każdej sceny i każdej myśli bohaterów wynika, że powinni być razem, a jednak zły zbieg okoliczności, jakieś niedopowiedzenia lub ich sytauacja rodzinna zmuszają ich do rozstania, do cierpienia i do bycia nieszczęśliwymi.
Tego typu dramat był np. w "Sercu ze złota", "Małżeństwie idealnym" i "Wymarzonym ślubie". Uwielbiam te książki za to, że mogę ryczeć przy czytaniu aż tak bardzo, że trzeba potem w pomieszczeniach używać sprzętu do usuwania wilgoci. A jednocześnie wiem, że tak naprawdę bohaterom nie dzieje się żadna "prawdziwa" krzywda, nie urwało im nóg, nie zgwałcono im dzieci, ani nie zamordowano całej rodziny.

Dramatu miłosnego prowadzącego do rozstania bohaterów nie było w cyklu "C&F Wspólnicy", ale w części trzeciej było już bardzo blisko i pewnie dlatego ta część podobała mi się najbardziej. Plus humor w dialogach, który bardzo mi się podobał.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 15546
Dołączył(a): 17 maja 2013, o 02:05
Ulubiona autorka/autor: Susan Elizabeth Phillips

Post przez Papaveryna » 12 sierpnia 2020, o 15:00

Janka napisał(a):Cykl "C&F Wspólnicy", czyli: "Pracując z wrogiem", "Dwie księżniczki" oraz "Pojedynek z czarownicą"
Całość wydano w książce "Wszystkie chwyty dozwolone".

Ależ to był słodki cykl. Wszystkie części były atrakcyjne, a najbardziej podobała mi się część trzecia, która miała najwięcej humoru, najfajniejsze dialogi oraz najciekawszą akcję.

Czyli to będzie ta książka: https://allegro.pl/oferta/wszystkie-chw ... 9438056756?

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 12 sierpnia 2020, o 16:21

Very, Ty mnie tak nie strasz!
Przecież ja zaraz skitram się ze strachu, że kupisz, przeczytasz i wcale Ci się nie spodoba romans biurowy, bo powiesz, że jest za mało darcia kotów albo za mało śmieszne.

Tak, to jest dokładnie ta sama, którą mam w domu.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 15546
Dołączył(a): 17 maja 2013, o 02:05
Ulubiona autorka/autor: Susan Elizabeth Phillips

Post przez Papaveryna » 13 sierpnia 2020, o 12:44

Spokojnie, zanim ja się za nią zabiorę, to pewnie tutaj będą latały jedynie suche kępy trawy jak na westernach :giveup:

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 13 sierpnia 2020, o 12:55

Znam to.
Też mam taką kolejkę do czytania, że aż boję się zagladać do szaf z książkami.

Aktualnie czytam głównie książki, które chciałabym usunąć ze swoich zbiorów, a tu pojawia się mały problemik, że "Wszystkie chwyty dozwolone" mi się bardzo podobały i na razie nie mam ochoty pozbywać się tej książki. Musi więc zostać na półce na wypadek, że zechcę do niej wrócić.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 15546
Dołączył(a): 17 maja 2013, o 02:05
Ulubiona autorka/autor: Susan Elizabeth Phillips

Post przez Papaveryna » 13 sierpnia 2020, o 12:58

Fajne są takie pozytywne zaskoczenia :)
A czy w tych historiach są jakieś seksy?

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 13 sierpnia 2020, o 13:01

Nie ma.
Wystepują bardzo rzadko. Są tylko wspomniane lub zasugerowane, ale absolutnie bez żadnych opisów.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 15546
Dołączył(a): 17 maja 2013, o 02:05
Ulubiona autorka/autor: Susan Elizabeth Phillips

Post przez Papaveryna » 13 sierpnia 2020, o 13:06

Hmmm. Powiem Ci, że mam z tym ostatnio problem. Choć może w HQ inaczej na to patrzyłam, nie pamiętam.
Ostatnio czytałam "Podróż nieślubną" tego duetu Christina Lauren. I w tej książce uwierało mnie to, że nie było jakiejś konkretnej sceny seksu. Przez to całość wypadła dla mnie nieco bezpłciowo. Nawet pierwszy pocałunek był jakby niedorobiony. Ale to też przez to, że czytałam trzy inne ich książki i tam ten seks dosłownie z każdego kąta łypał na człowieka.

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 13 sierpnia 2020, o 13:34

Liz Fielding wydawana jest w serii Romans, tej co kiedyś była biała, potem fioletowa, a teraz w Polsce wcale nie ma. W tej serii nie ma opisów seksów lub są niewielkie.
Te harlequiny zwykle napisane są tak, że opisów seksu nie brakuje, można sobie dopowiedzieć, co się wydarzyło. Ważniejsze w nich są inne strony rozwoju związku.

Nie mam pojęcia, czy Tobie by brakowało tych scen podczas czytania, ale może też nie, bo we wszystkich tych trzech połączonych ze sobą nowelkach akcja zaczyna się w momencie poznania się pary, a kończy mniej więcej tydzień później. Na końcu wspomniane jest, że ich miłość rozwinęła się bardzo szybko i niecały miesiąc od ich pierwszego spotkania byli już małżeństwami (trzecia para chyba trochę później). W pierwszym tygodniu znajomości można im wybaczyć, że nie chcą jeszcze kotłasić się w pościeli, zwłaszcza że mają wtedy inne rzeczy do robienia, mocno związane z ich pracą.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 15546
Dołączył(a): 17 maja 2013, o 02:05
Ulubiona autorka/autor: Susan Elizabeth Phillips

Post przez Papaveryna » 13 sierpnia 2020, o 13:41

Wiesz, mi tam się z tymi seksami nie spieszy. Właśnie wolę takie wolno rozkręcające się historie. Tylko nie lubię jak to wychodzi jakoś pokracznie :P

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 13 sierpnia 2020, o 13:50

Mnie harlequiny przyzwyczaiły raczej do tego, że sceny seksu tam są, bo najczęściej czytam te zielone, z serii Światowe Życie. Tylko że one tam i tak są opisane na jedno kopyto i niczego nowego nie wnoszą, więc równie dobrze mogłoby ich nie być.
U Liz Fielding zwykle nie odczuwałam jakiegoś braku w tych sprawach, bo akcja tego nie wymagała.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 31295
Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa

Post przez Księżycowa Kawa » 13 sierpnia 2020, o 13:55

Czasem lepiej, aby nie było.
W serii Światowe Życie są takie monotonne z tymi wszystkimi superlatywami.
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 13 sierpnia 2020, o 14:04

Dokładnie tak, są monotonne.
Gdyby u Liz Fielding miały być takie same, to byłaby po prostu strata czasu i miejsca w książce.

Jeśłi ktoś czytał tę autorkę w oryginale, to czy mógłby mi powiedzieć, czy tam były sceny seksu, a tylko w Polskich są wycięte?
Do tej pory zakładałam, że w wersjach oryginalnych też nie ma, ale teraz mi przyszło do głowy, że właściwie nie mam podstaw do takiego założenia.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 15546
Dołączył(a): 17 maja 2013, o 02:05
Ulubiona autorka/autor: Susan Elizabeth Phillips

Post przez Papaveryna » 13 sierpnia 2020, o 14:15

A to nie. Takie jałowe sceny też nie są dobre. Zdecydowanie :onegai:

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 13 sierpnia 2020, o 15:07

W Światowych Życiach są bardzo schematyczne. Każdy bohater robi po kolei to samo w tej samej kolejności, a bohaterka nic nie robi, bo bohater jest samcem alfa i robi wszystko sam. Jej nie wolno wykazać inicjatywy.

Very, jak kiedyś rzeczywiście spróbujesz przeczytać tę książkę, to koniecznie napisz, czy brakowało Ci w niej scen seksu.
Ja miałam taki moment, chyba w drugiej części, że gdyby wtedy bohaterowie się przelecieli, to bym się ucieszyła. Niestety nie byli tak uprzejmi.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 31295
Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa

Post przez Księżycowa Kawa » 19 sierpnia 2020, o 20:15

Gorzej gdy trafia się, że bohaterowie się przelatują w nieodpowiednim momencie.
I zawsze jest super jak nigdy i cały ten bełkot.
Fielding jakoś w oryginale mi się nie trafiła.
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.

Avatar użytkownika
 
Posty: 31295
Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa

Post przez Księżycowa Kawa » 4 kwietnia 2022, o 22:07

„Świąteczne szaleństwo” to jak połączenie „Rzymskich wakacji” z świąteczną atmosferą. Wyszło całkiem nieźle.
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.

Poprzednia strona

Powrót do F

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość