Właśnie się chciałam pochwalić, że przeczytałam wszystkie książki Meg Cabot dla dorosłych (w znaczeniu: wszystkie dla mnie dostępne językowo), gdy mnie oświeciło, że zapomniałam o historykach.
Właśnie powtórzyłam "Chłopaka z sąsiedztwa" i "Kiedy chłopak poznaje dziewczynę". Jakież one są słodziutkie! Jestem nimi tam samo zauroczona, jak za każdym razem, gdy je czytam. Nie sądzę, że one mi się kiedykolwiek znudzą.
Taaak, ja też uwielbiam do nich wracać każdą z nich co najmniej cztery razy czytałam i za każdym razem śmiałam się tak samo Brakuje mi teraz takich książek i autorek jak Cabot
Is it possible for home to be a person and not a place?
Janko, "Włoskie szaleństwo" też bardzo lubię, i równie często do niego wracam. Kiedyś to nawet była moja pozycja obowiązkowa na plaże Chyba jedyna książka Cabot, którą przeczytam i wiedziałam, że raczej nigdy do niej nie wrócę to "Poszła na całość".
Is it possible for home to be a person and not a place?
"Poszła" była chyba pierwszym przeze mnie przeczytanym romansem w życiu, więc mam do niej sentyment. Bardzo mi się podobała i już do niej wracałam. Tylko nie wiem, dlaczego podczas pierwszego czytania cały czas się zastanawiałam skąd ją znam. Musiał być tam jakiś motyw, który znałam może z jakiegoś filmu z dzieciństwa i mi się mocno błąkał po synapsach.
To akurat prawda, ja ostatnio nawet o tym myślałam w kontekście mojego pierwszego romansu, akurat historyka Lindsey - "Porwana Narzeczona". Ma różne opinie, jednak ja przez to, że był to pierwszy mój romans, mam bardzo ciepłe uczucia do tej książki.
Janko, a wracając do serii Boy, czytałaś może nową część, The Boy is Back?
Is it possible for home to be a person and not a place?
Czytałam, ale nic już nie pamiętam. W tej chwili nawet jestem całkowicie zaskoczona, bo zdążyłam zapomnieć, że ona w ogóle istnieje. W notesie mam notatkę, że dostała ode mnie jeden punkt na trzy możliwe, a to znaczy, że było OK, ale nie będę do niej wracać.
Właśnie jej poszukuje od jakiegoś czasu, chociaż chyba podświadomie nie "przykładałam" się do tych poszukiwań jakoś mocno bo boję się troszkę, że będzie to taki odgrzewany kotlet.
Is it possible for home to be a person and not a place?
To najlepiej, bo na angielskie eBooki bardzo często są jakieś promocje. Często widzę, że mają obniżone ceny, choć jak się tak teraz zastanawiam, to możliwe, że dotyczy to tylko mniej poszukiwanych autorek, a największe gwiazdy raczej trzymają cenę na równym poziomie.
Może będziesz mieć kiedyś szczęście i trafisz na jakąś zniżkę.
Mnie kilka dni temu naszło, by kupić dwa pierwsze tomy po angielsku. Najpierw sprawdzę dokładnie, czy któregoś z nich nie mam, bo coś Meg Cabot w oryginale mam na pewno. Możliwe, że "Poszła na całość" lub właśnie któregoś "Boya". Będę musiała sobie sprawdzić, jak one teraz wyglądają cenowo, bo też bym wolała je kupić za jak niajniższą sumę.
Swoją drogą szkoda, że Amber nie wydaje już nic od Cabot, chyba ostatnia książka, którą wydali i na którą oczekiwałam na premierę to ta z serii o wampirach, "Nieposkromieni" bodajże. Nie wspominając nawet o ponownych wydaniach np. historyków, które baardzo chętnie bym nabyła w wersji papierowej.
Is it possible for home to be a person and not a place?