Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 21 października 2019, o 02:36



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6360 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 251, 252, 253, 254, 255  Następna strona
 Jak mieszkamy?? 
Autor Wiadomość
Enchantress words
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 października 2011, o 13:59
Posty: 36133
Lokalizacja: Tam gdzie Niebo z Piekłem się łaczy
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh
Cytuj
Post 
22 września 2019, o 09:01
Dziękuję, ja na małych przestrzeniach się duszę, dlatego kupowałam dom, nie malutkie mieszkanie.

_________________
Nie jestem statystycznym Polakiem, lubię czytać książki


Zobacz profil WWW
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 57049
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 11:40
Jak mnie nie było odmalowałam jeden pokój w domu :D taki sukces.
Ze zmian, w końcu po latach, zakładamy gaz w domu - kominki zostają jako przyjemność i dekoracja,ekogroszek wylot, będzie gaz. Czysto i bez roboty :wesoły:
Ale. Ma któraś z Was może ogrzewanie gazowe? Ciekawi mnie, bo wersji słyszałam milion, ile wynosi miesięczny koszt w sezonie grzewczym ;)


Zobacz profil
Diamentowa klawiatura
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 18:19
Posty: 4811
Pochwały: 48
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 13:56
Pewnie to zależy od budynku: z jakiego materiału zbudowany, czy ocieplony, u nas jest kotłownia gazowa, ale to co innego, bo budynek wielorodzinny. Teściowie mieli, koleżanka z pracy, ale zimno u nich było, bo oszczędzali. Może to też zależy od tego jak się użytkuje? Nie mam pojęcia.


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 57049
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 14:27
U nas dom ocieplony, docieplony, wszystko jak najszczelniej.
Ale pewnie masz rację, no i w bloku to będzie kompletnie inaczej. Ktoś mówił, że porównywalnie do tego co jest na ekogroszek - oby! Bo odejdzie robota...


Zobacz profil
Diamentowa klawiatura
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 18:19
Posty: 4811
Pochwały: 48
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 17:21
No właśnie nie wiem, nie mam akurat znajomych z gazowym ogrzewaniem, mówią, że podobno nie powinno się oszczędzać i wyłączać na noc, bo tylko strata, bo z powrotem się musi nagrzać, ale czy to prawda to nie wiem, u nas jak włączą to już grzeje cały czas, tylko sam się ustawia jak jest cieplej to słabiej grzeje itp


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 57049
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 17:29
Rozumiem.
O tym wyłączaniu na noc, czy jak się tam gdzieś na dłużej idzie, też słyszałam. Że lepiej utrzymywać właśnie stałą temperaturę.
No cóż, zobaczymy ;)
Ciekawa jestem czy to będzie jakaś oszczędność...


Zobacz profil
Odkrywczyni orientu
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 10:41
Posty: 3046
Lokalizacja: Tarnów
Pochwały: 62
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 18:25
Ja mam Sol gaz. Ale to bardzo zależy od wielu czynników. Po pierwsze czy dom jest podpiwniczony czy nie. Od jego powierzchni, od grubości ocieplenia. Ja dodatkowo piec gazowy uruchamiam dopiero około połowy listopada. Wcześniej dogrzewamy się kominkiem. A wyłączam go tak gdzieś na początku marca, jeśli zima nie trzyma mocno. Sezon grzewczy wychodzi między dwa a trzy klocki. Ale to łącznie z wykorzystaniem gazu do celów kulinarnych i do grzania wody.
I na noc nigdy nic nie wyłączam. Ustawiam tylko temperaturę - w nocy mniejszą, a w dzień większą.

_________________
A tyś lot i górność chmur
blask wody i kamienia.
Chciałbym oczu twoich chmurność
ocalić od zapomnienia.


Zobacz profil WWW
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 57049
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 18:27
Oooo super, że się dzielisz ;)
Dom mamy podpiwniczony. Ocieplony na bogato, powierzchnia 120 m3. Też będzie właśnie woda na gaz no i kuchnia. Czyli nie ma tragedii...
Dziękuję Ci bardzo :lovju:


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 31092
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 18:34
W jednym z domów moich rodziców był piec na gaz. Właściwie były nawet dwa piece, bo był cakiem nowy piec na węgiel i drugi gazowy, który moi rodzice zamontowali natychmiast po kupieniu domu.
Miesięczne rachunki za gaz były na poziomie 200-250 zł latem i 800-900 zł zimą. Dom jest duży, wielokondygnacyjny, stosunkowo dobrze ocieplony, z nowoczesnymi szczelnymi oknami.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 57049
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 18:39
Dziękuję Janko.
To nadal nie brzmi źle. Odejdzie nam co 2 miesiące butla, odejdzie grzanie wody na prąd, odejdzie ekogroszek. Sezon grzewczy to cenowo u nas do 10 tysięcy dobijać potrafił. Także to nadal nie brzmi źle, a wręcz optymistycznie ;)


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 31092
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 18:50
W tamtym domu ogólne koszty były trochę wyższe, bo do grzania wody był oddzielny piec elektryczny, a gotowanie było pół na pół, bo mama miała dwie kuchenki z dwoma piekarnikami, jedną na gaz, a drugą na prąd. Gazowa kuchenka się lepiej mamie sprawdzała do gotowania, a elektryczna do pieczenia.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 57049
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 18:51
Rozumiem.
A jak jeszcze dom duży to w ogóle. U nas ogólnie jest kuchnia na gaz, piecyk w niej na prąd, więc tu będzie choć trochę podobnie. Ale woda będzie na gaz, mamy dość elektrycznego boilera, bo zawsze wody ciepłej jest za mało.


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 31092
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 19:03
Tam był na wodę piec przepływowy o bardzo dużej mocy. Nigdy się nie zdarzało, by nie nadążał z dogrzewaniem nowej wody.
Nawet dla mnie starczało, a ja lubię się kąpać bardzo długo i w temperaturze wody zbliżonej do wrzątku.
U siebie w mieszkaniu też kiedyś taki miałam. Bez problemu wytrzymywał trzy godziny mojego siedzenia w wannie z cały czas odkręconym kranem.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 57049
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 19:08
Nie mam pojęcia czy to drożej, ale pewnie drożej niż boiler. Chociaż czort wie :D
Ale musiał być niezły, skoro dawał radę z taką temperaturą, a swoją drogą też taką lubię, jakby kaczkę opalać wrzątkiem, pasuje mi to.


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 31092
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 19:12
Piec przepływowy jest w eksploatacji na pewno wielokrotnie droższy niż bojler. Zaletami jest to, że woda jest na żądanie i że nie zajmuje tak dużo miejsca.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Diamentowa klawiatura
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 18:19
Posty: 4811
Pochwały: 48
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 19:23
Też dołączę do klubu lubiących wrzącą kąpiel :lol:


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 57049
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 19:26
Woda na żądanie to marzenie moje :D miałam tak mieszkając w bloku i tęsknie :D

Wrząca kąpiel to jest to :D


Zobacz profil
Łowczyni Sukcesów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:17
Posty: 28598
Lokalizacja: Pozostanę tam, gdzie jestem.
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Margit Sandemo
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 19:27
Najlepiej jak woda jeszcze paruje. :hyhy:

_________________
i potykam się o smutek,
podążając ścieżką cierpienia,
choć słońce pokazuje drogę,
nie braknie w niej cienia

uśmiech jakby wybrakowany,
rozświetla łez ścieżkę,
biegnąc pomiędzy palcami
krople kaleczą serce

dusza już nie ta sama
z dziurami po życiu
wypełnia się samotnością
ludzi bez powrotu


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 57049
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 19:28
Jeszcze?
Woda ma tak parować, że lustra i okno zachodzą :D a jest najlepsza, jak okno w przedpokoju też zaparuje :D


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 31092
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 19:33
Jeszcze trzeba to wszystko wytłumaczyć mojemu F., bo on jest jakiś dziwny i tego w ogóle nie rozumie. Wiecznie mi marudzi, że swoimi kąpielami hoduję grzyby na suficie.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Diamentowa klawiatura
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 18:19
Posty: 4811
Pochwały: 48
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 21:15
Mój się dziwi jak ja wytrzymuję w takiej gorącej wodzie :lol:


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 57049
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 21:20
panowie chyba tak mają :D mój jak wejdzie po mnie i nie zmieni ustawień wajchy od kranu to potem jęczy, że się poparzył :D


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 31092
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 21:49
Myśmy jeden jedyny raz próbowali wziąć razem prysznic. Byliśmy młodzi i bardzo w sobie zakochani, a mówiąc prysznic wcale nie mam na myśli mycia się. No więc zamiast skupić się na zadaniu, zaczęliśmy walczyć o temperaturę wody. Gdy było ustawione równo w połowie między tą temperaturą, jaką ja lubię a tą, w jakiej lubi kąpać się mój F., to ja już siniałam i dostawałam wyraźnych odmrożeń, a on się robił czerwony i zaczynało mu odchodzić mięso od kości.
Zamiast seksu byśmy się tam o mało co pozabijali. Należało zakręcić wodę, przenieść się do łóźka i nie kombinować więcej z wyszukanymi miejscówkami.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 57049
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 21:52
Janko. To brzmi znajomo :D choć mój B. kiedyś mocno nalegał na wspólny 'prysznic' po tym jak go zaznał jakoś temat się rozszedł.
Ale wtedy postawiłam na swoim w kwestii temperatury. Do dziś, jak go zapytasz jak było, powie, że w życiu nie było mu tak gorąco :rotfl:


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 31092
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
12 października 2019, o 21:56
U nas by się nie dało postawić na swoim, bo różnica między naszymi dopuszczalnymi temperaturami jest zbyt duża. Ja w jego temperaturze bym natychmiast zmarła, a on w mojej może nawet jeszcze szybciej.
Jeśli chodzi o seks ze zwłokami, to raczej nie jestem w tej dziedzinie specjalistką, ale chyba słabo by się udał, gdybym to ja postawiła na swoim i jako jedyna przeżyła.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 6360 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 251, 252, 253, 254, 255  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL