Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 25 maja 2018, o 01:35



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
 Mad - Chloe Esposito (Viperina) 
Autor Wiadomość
Miss gaduł
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 marca 2014, o 12:43
Posty: 2531
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Kleypas, Castellano, P. Clare, Karen Rose, Hoyt
Cytuj
Post Mad - Chloe Esposito (Viperina)
6 lutego 2018, o 19:08
Obrazek

Skończyłam Mad Chloe Esposito i... nie wiem, co powiedzieć...

Przyznam, że już pewien problem miałam z zaklasyfikowaniem książki do jakiejś kategorii na forum, żeby powiesić gdzieś recenzję, nie wprowadzając Was w błąd. Powiedzmy sobie tak: włoska okładka bardziej oddaje ducha książki niż zabawna angielska, pasująca, owszem, do beztroskiego chick-lita, którego omawiana książka może udawać, ale tylko na początku. Bo nie jest to do końca chick-lit. Ani kryminał. Ani romans, nawet noir czy suspense. To jest coś dziwnego, jakaś efemeryda, która jest tak poplątana i zakręcona, że w zasadzie nie miała prawa się udać. A jednak.

Zapomnijcie o wszystkim, co wiecie o romansach, bohaterach romansów, historiach opisywanych w romansach. Zapomnijcie o wszystkim, co wiecie o kryminałach, intrygach kryminalnych, zagadkach i tego, jak prowadzą Was przez nie autorzy. Zapomnijcie o wszystkim, co Wam się wydaje na temat tego, jak powinien być napisany chick-lit i w których jego momentach powinnyście się śmiać. Chloe Esposito właśnie przejechała samochodem opancerzonym po Waszych wyobrażeniach, a do tego jeszcze udaje, że to było Lamborghini.

Ale po kolei. Główna bohaterka jest socjopatką. W zasadzie w tej książce nie ma bohaterów, którzy nie byliby socjopatami albo chociaż się na socjopatów nie zapowiadali. Wszystko jest mega przerysowane, ale już na początku łapiemy, że autorka umawia się z nami na taką konwencję i albo ją akceptujemy, albo odkładamy książkę. Inaczej się nie da. Nie da się traktować tej historii poważnie, nie da się traktować tych bohaterów poważnie, bo gdyby się chciało, to należałoby usiąść i zapłakać nad ludzkością. Traktowana poważnie bohaterka jest stukniętą, denerwującą, leniwą, nieodpowiedzialną, zapijaczoną idiotką. Częściowo skutkiem zaiste przedziwnych metod wychowawczych stosowanych przez matkę.

Jej siostra bliźniaczka (bliźnięta jednojajowe, więc niemal identyczne, choć już na początku dowiadujemy się, że Alvie stanowi lustrzane odbicie Beth, swego rodzaju anomalię fizjologiczną z sercem i innymi organami wewnętrznymi po drugiej stronie) jest kobietą idealną, z idealnym mężem, uroczym synkiem, majątkiem, urodą i klasą. Rzeczony mąż jest niezwykle majętnym przystojniakiem, a razem zamieszkują w cudownej wilii położonej w sycylijskiej Taorminie. Już na samym początku dowiadujemy się również, że wszędzie tam, gdzie Beth się udało, Alvie poniosła spektakularne fiasko. Bez męża ani narzeczonego (za to z bogatą przeszłością seksualną), zaniedbana, mieszkająca kątem u jakichś ludzi w zapuszczonej norze i wykonująca nudną, niskopłatną i niesatysfakcjonującą pracę. Alvie się nie wiedzie. Alvie nie wie jeszcze, co w zasadzie chciałaby w życiu robić i co potrafi (poza pisaniem haiku). W każdym razie, żeby zbytnio nie spojlerować, Alvie ląduje na Sycylii wskutek dość natarczywego zaproszenia od siostry, z którą była skłócona od czasu ślubu siostry, na którym wykonała numer z serii niewybaczalnych.

I zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Przyznam, że parę razy w czasie lektury przecierałam oczy ze zdumienia, bo kierunek, w którym szła powieść, całkowicie mnie zaskoczył. Ale jak już się z nim pogodziłam, to było nawet zabawnie. I w sumie nie mogę się doczekać drugiej części, w której, jak mniemam, Alvie będzie robiła Ninowi z doopy piękną polską złotą jesień :)

I last but not least: uwielbiam Taorminę i bardzo miło mi się czytało te sceny, które działy się w moich ulubionych w Taorminie miejscach. Druga część ma się dziać w Rzymie, więc też się nastawiam pozytywnie.

Reasumując: 8/10, co biorąc pod uwagę charakter powieści i moje preferencje, jest czymś zupełnie, ale to zupełnie zaskakującym. Książka ma zostać wydana w Polsce, a studio Universal wykupiło prawa do ekranizacji. Osobiście widziałabym Amandę Seyfield w roli Alvie/Beth i Colina Farrela w roli Nina.

Jednym słowem: zachęcam Was do lektury, Dziewczęta :) Tylko nie mówcie później, że nie uprzedzałam ;)

_________________
Przeciętna kobieta zakochuje się siedem razy w roku, w tym sześć razy w butach.

All woman desire a Mr. Darcy.
Unfortunately, all man have no idea who that is.


Zobacz profil
Pogromczyni klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 sierpnia 2011, o 11:33
Posty: 5241
Lokalizacja: Somewhere
Pochwały: 6
Ulubiona autorka/autor: N.Singh, L.Dohner, S.Young, J.Crownover
Cytuj
Post 
6 kwietnia 2018, o 11:00
to jeśli tam taki niedowierzający humor to prawie jak Rock Chick? :P
można to czytać osobno? Czy pierwsze części też warto?

_________________

.
.

Let's find some beautiful place to get lost.


Zobacz profil
Namiętny wąchacz farby drukarskiej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Posty: 25233
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Tiffany Snow, Joanna Szarańska, Małgorzata Rogala
Cytuj
Post 
6 kwietnia 2018, o 13:28
Po recenzji wnoszę ,że książka kompletnie odjechana :evillaugh: czyli coś dla mnie.
Na bank muszę przeczytać :yes:

_________________
Obrazek
"Dobra książka jest jak dobre wino. Jej mądrość z wiekiem staje się coraz cenniejsza".
Obrazek


Zobacz profil
Miss gaduł
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 marca 2014, o 12:43
Posty: 2531
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Kleypas, Castellano, P. Clare, Karen Rose, Hoyt
Cytuj
Post 
6 kwietnia 2018, o 17:23
Nie, nie, nie, to nie jest żaden Rock Chick, to jest coś z zupełnie innej beczki.

_________________
Przeciętna kobieta zakochuje się siedem razy w roku, w tym sześć razy w butach.

All woman desire a Mr. Darcy.
Unfortunately, all man have no idea who that is.


Zobacz profil
Pogromczyni klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 sierpnia 2011, o 11:33
Posty: 5241
Lokalizacja: Somewhere
Pochwały: 6
Ulubiona autorka/autor: N.Singh, L.Dohner, S.Young, J.Crownover
Cytuj
Post 
7 kwietnia 2018, o 10:48
w takim razie źle odebrałam recenzje :red:
swoją drogą okładka straszna..

_________________

.
.

Let's find some beautiful place to get lost.


Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 5 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL