Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 19 września 2018, o 22:44



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1671 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 63, 64, 65, 66, 67
 Czym jest romans? 
Autor Wiadomość
Literatka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lutego 2014, o 09:54
Posty: 6135
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Krentz
Cytuj
Post 
12 czerwca 2018, o 18:53
Straszne Janko co opisujesz..

co do romantycznej natury i czytania romansów to .. hmm ale nikt jeszcze we mnie nie dostrzegł nawet ziarna romantyzmu. Słowo :hihi: Raz chciałam, pozapalałam świece, a po 5 minutach zgasiłam bo mi śmierdziało i zapytałam kto to posprząta :facepalm: i tyle.

_________________
Obrazek

tylko dlatego że na liście lektur zwolniło się miejsce, a ty umiesz składać prześcieradło z gumka i utrzymać wagę z ciąży nie oznacza że masz wydawać książkę (Katarzyna Nosowska)


Zobacz profil
Online
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 28768
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
12 czerwca 2018, o 19:00
Jest nowa książka Sophie Kinselli na temat romantyzmu, który się gubi w codzienności. Niestety jej jeszcze nie czytałam, bo po niemiecku na razie nie wyszła, ale z opisu wynika, że małżeństwo z kilkuletnim lub kilkunastoletnim stażem postanawia zawalczyć o urozmaicenie codzienności i niedopuszczenie do głosu rutyny. Bardzo jestem ciekawa, jakie mieli pomysły i całkiem poważnie planuję wprowadzić przynajmniej część z nich w nasze prawdziwe życie.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 54902
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
13 czerwca 2018, o 17:46
Fringilla napisał(a):
A jak zaczynają, to gatunek "się psuje" i "go niszczą"
I lepiej, żeby za bardzo się nie panoszyły.
PS Chociaż od zawsze były współtwórczyniami tegoż i to pełnymi a nie "marne 5% od wczoraj pisze fantastykę" (Mary Shelley - matka s-f).

mężczyźni to się zwyczajnie kobiet boją.
Jak kobiety wchodzą na, w ich mniemaniu, męskie podwórko to jest szaszor, podnoszenie lamentu i pokazywanie, że baby to się do tego nie nadają.
Ale skądś się wzięło przybieranie męskich nazwisk ;) J. K. Rowling też przecież nie podała imienia, żeby móc uchodzić na pierwszy rzut, za faceta ;)

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Online
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 28768
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
13 czerwca 2018, o 17:55
Ona nawet zrobiła następny krok i później stała się Robertem Galbraithem.

Są też panowie, którzy przybierają damskie pseudonimy, więc z tym chyba nie ma żadnej reguły.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 54902
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
13 czerwca 2018, o 18:24
a czy ci panowie to te pseudonimy przyjmują przypadkiem nie po to żeby romanse pisać? ;)
przecież romans to taki podły i niegodny męskiego nazwiska gatunek...

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Online
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 28768
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
13 czerwca 2018, o 18:39
Niektórzy może tak, ale lepiej tak nie uogólniać, bo to bardzo naciągane.

Tak na marginesie, Rowling nie chciała udawać mężczyzny, to wydawnictwo ją do tego namówiło lub wręcz zmusiło. Wcześniej kilkanaście wydawnictw całkowicie odrzuciło jej książki, była już więc bardzo zdesperowana i gotowa pójść na różne ustępstwa.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 54902
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
13 czerwca 2018, o 18:41
pewnie trochę tak, ale jakoś nie kojarzę póki co innego powodu ;) no poza Drag Queen :hyhy:

Wiem ;) no ale w rezultacie zrobiła tak, że mogła uchodzić za faceta ;)

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Online
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 28768
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
13 czerwca 2018, o 18:52
Np. dla zachowania anonimowości lub w celu oddzielenia dwóch nurtów swojej twórczości.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Posty: 22456
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 17
Cytuj
Post 
13 czerwca 2018, o 22:37
Nie-romantyczność wynoszona z ogarnięcia dużej liczby romansów może się też trochę nakładać ze stykaniem się z mężczyznami, którzy są po "kursach podrywu" (rany :rotfl:

Dla mnie to też często pachnie "spece próbowali ogarnąć romantyczność w wydaniu harlekinów oraz <rozmów z koleżankami przy automacie do kawy w biurze>, poczucli się specami, to teraz mamy efekty: nic nie zrozumieli i jeszcze się koleżankom dali podpuścić".

Nie wiem jak Wy, ale ja aż za często byłam świadkiem spanikowanych i przez to wnerwionych facetów marudzących "za rękę nie można potrzymać, kwiatów dać, żartem o biodrach rzucić - to co ja mam k... zrobić? Takie wymagające są".
Bo flirt/romans to gra o ograniczonej liczbie scenariuszy i jak coś idzie nie tak, to trzeba konsolą rzucić i nawyzywać :hyhy:

Romanse z jednej strony i uczą romantycznych zachowań, no ba! Ja dzięki nim na pewno zrozumiałam wiele zachowań ^_^
A i tak będą malkontenci, że "kobiety się rozpuszczą jak dziadowski bicz".
Wpływają zarazem na ewolucję tychże zachowań, bo nie ma jak w społeczności przegadać, co się nam aktualnie podoba, a co nie.
A od zawsze też w efekcie będzie narzekanie: "Kiedyś w dłoń mona było buchnąć, komplemencik rzucić, a teraz... Panie! Babochłopy!" (opinie notowane przynajmniej od antyku).

Ogólnie pozwalanie kobietom na czytanie zawsze niebezpieczne :lol:

Janka napisał(a):
http://papierowymotyl.pl/papierowy-motyl-zbudowany-autentycznosci/
Bardzo mi się podoba odpowiedź pani wydawcy na przedostatnie pytanie. Brzmi niesamowicie optymistycznie.

Tam pada jeszcze jedna kwestia - powoli widoczna też u nas:
Cytuj:
Zauważyłam ostatnio też pewną zmianę w zachowaniu młodzieży. Portale społecznościowe ze swoją powtarzalnością i zupełną nieprzewidywalnością są coraz bardziej nudne. Dzieciaki rozglądają się za książkami, pełnymi akcji i nieplastikowych bohaterów.

Stąd fanfikowe wspólnoty coraz prężniejsze (no i jeszcze raz: to stamtąd wyowdzą się bestsellery romansowe juz od lat) oraz rosnąca popularności interaktywnych opowieści ;)

PS Co do chwalenia własnej twórczości: kwestia kulturowa oraz środowiskowa - wszystko się zmienia, czasem na lepsze ;)
Cytuj:
Efekt wydaje mi się strasznie żałosny, ale jest bardzo dużo takich osób, które są tą jej akcją zafascynowane i dopingują ją do dalszego takiego postępowania.

Mamy też wyższy poziom pasywno-agresywnej reakcji: "Kłania się czytanie ze zrozumieniem" :lol:
***
Janka napisał(a):
Niektórzy może tak, ale lepiej tak nie uogólniać, bo to bardzo naciągane.

Jakiś czas temu raczej nagminne w branży czysto romansowej... :niepewny:

_________________
You know, I used to want to be a Valkyrie when I was younger, until I found out you were all women. There's nothing wrong with women, of course, I like women. Sometimes a little too much. Not in a creepy way, just more like a respectful appreciation.
- Thor: Ragnarok


Zobacz profil
Online
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 28768
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
14 czerwca 2018, o 02:04
A które piszące panie są tak naprawdę panami? Może by nam się udało zrobić taką listę.
Mnie się na szybko kojarzy tylko harlequinowa Emma Darcy, która naprawdę była małżeństwem (mąż już nie żyje, a żona od ponad dwudziestu lat pisze dalej pod ich wspólnym pseudonimem).
I jeszcze Dominika Stec (czyli Zbigniew Wojnarowski), ale on nie pisze romansów, tylko chick lity i raczej mu chodziło o żartobliwą stronę udawania kobiety niż o bezkarne tworzenie literatury kobiecej.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 54902
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
14 czerwca 2018, o 13:28
mnie się jeszcze kołacze, że Katarzyna Leżeńska.
Ilona Andrews to małżeństwo pisarzy - Ilona i Gordon Andrews.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Online
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 28768
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
14 czerwca 2018, o 13:32
Katarzyna Leżeńska ma zdjęcie w sieci, na którym wyraźnie jest kobietą. Wikipedia i Biblionetka też tak myślą.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 54902
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
14 czerwca 2018, o 13:34
ale plotki takie chodziły na pewno. Źle mi się utrwaliło ;) albo z kimś ją mylę i nie jest to Dominika Stec. Może sobie przypomnę.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Online
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 28768
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
14 czerwca 2018, o 13:43
Też słyszałam jeszcze o jakichś innych panach tworzących romanse pod kobiecym pseudonimem, ale żadnego w tej chwili nie kojarzę.
Wszystkie przykłady, które mi przychodzą do głowy, należą nie do dziedziny romansów, tylko do innych, z branżą satyryczno-kabaretową na czele.

Frin mnie wczoraj przestraszyła tym, że to jest masowe zjawisko, że aż zaczęłam się zastanawiać, czy Jennifer Crusie, Meg Cabot, Rachel Gibson, Carly Phillips i Linda Howard to przypadkiem nie mężczyźni. Co do SEP, Sophie Kinselli i Janet Evanovich mam stuprocentową pewność, bo widziałam przeróżne wywiady z nimi i jestem pewna, że podstawiona aktorka nie umiałaby tak wypowiadać się o książkach, których sama nie napisala.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Posty: 22456
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 17
Cytuj
Post 
16 czerwca 2018, o 16:43
Janka napisał(a):
A które piszące panie są tak naprawdę panami? Może by nam się udało zrobić taką listę.

Dawno temu krążył na forum spis fanowski... :niepewny:

Emma Darcy: podobno im więcej czasu upływa, tym coraz więcej osób zaangażowanych (od samej pary po wydawców) przyznaje, że jednak mąż był od zawiadywania projektem pisarskim ;)
http://airshipdaily.com/blog/the-secret ... -novelists

Sytuacja jest bardziej subtelna niż proste "to facet pisze a nie kobieta".

I tu w opowieściach w ogóle o literaturze wychodzi prawda często po latach: uznani męscy autorzy okazują się mocno wspierani przez partnerki/siostry/asystentki/przyjaciółki (tysiącletnia tradycja).
W ogóle redaktorska rola w tworzeniu bywa... różna bardzo.
Chociaż coraz mniejsza zarazem, "bo już wydawnictwa nie stać" czyt. ograniczamy koszty, bo książki i tak się będą sprzedawać - i to uderza w jakość (uważam, że to dotknęło Musierowicz).

Dziś bardziej opłaca się zainwestować w obecność autorki "w sieci" i ogólnie medialnie.
A tu faktycznie niewiele się ukryje aż tak dobrze.
Nie wspominając - przykro mi - że wymuszone działania autopromocyjne ograniczają czas potrzebny na doskonalenie warsztatu i samo pisanie.
Chyba, że ma się wynajętą ekipę w #soszialmedia.

Ponadto w tej bardziej skomercjonalizowanej części mamy do czynienia z rozwiniętym systemem ghostwritingu (Nora Roberts? ;)
A jeśli branża przynosi dochód, to najlepiej płatni w niej zwykle będą faceci :hyhy:
(Tak, niby kobiety są lepsze "w słówka" i lepiej wykształcone oraz dominują w różnych okołoliterackich zawodach, ale redaktorzy kreujący przestrzeń i zatrudniani pełnoetatowo, szczególnie w renomowanych miejscach, to wciąż w większości mężczyźni).

PS Prawdopodobnie o wielu autorach dopiero dowiemy się za jakiś czas (najpierw autowani są ci, których już się nie wydaje).


***
Tu odrobina perspektywy UK.
https://www.theguardian.com/books/2015/ ... more-books
Oraz jak zwykle AU w ofensywie :lol:
http://www.abc.net.au/news/2017-11-23/r ... er/9180572

***
W sumie można olewać, co kto sądzi i jakie opinie krążą, tylko jest jeden mały kruczek:
pogarda dla gatunku - obojętnie z jakich powodów - oraz przekonanie, że odbiorczyniom można wepchnąć byle co, to gorszej jakości wydawanie.
Czyli dostajemy produkt często niższej jakości za normalną cenę (i to nie jest wina autorek) :]

_________________
You know, I used to want to be a Valkyrie when I was younger, until I found out you were all women. There's nothing wrong with women, of course, I like women. Sometimes a little too much. Not in a creepy way, just more like a respectful appreciation.
- Thor: Ragnarok


Zobacz profil
Szara Eminencja
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Posty: 44313
Lokalizacja: Czytam, więc jestem.
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: N.R./JD.Robb/Krentz/Quick/Castle/L.Kleypas/Ch.Dodd
Cytuj
Post 
16 czerwca 2018, o 20:08
Cytuj:
Ponadto w tej bardziej skomercjonalizowanej części mamy do czynienia z rozwiniętym systemem ghostwritingu (Nora Roberts? ;)

masz coś na poparcie?

_________________
Obrazek
Obrazek


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Posty: 22456
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 17
Cytuj
Post 
17 czerwca 2018, o 01:29
Jeszcze chwilę poczekamy na oficjalne info, ale już teraz są przecieki, że Roberts jest aktualnie plotsetterką, a wypełnia resztę "redakcja", i nie wypełnia za dużo - dlatego fabuły wydaja się na jedno kopyto, a forma niezróżnicowana totalnie dla nie-fanów. I jest to zabieg celowy, a nie wypadek przy pracy.
To już jest ghostwriting.
stawiam za tym z 20 baksów ;)

Roberts wypracowała po prostu formułę doskonałą, docenianą czytelniczo .Nie tyle lubimy to co znamy, co raczej: lubimy wiedzieć, gdzie/u kogo znajdziemy konkretny format (a za dużo kombinowania się nie sprawdza, vide Diana Palmer i jej próby eksperymentowania :hyhy:

Dla mnie bardziej interesujące jest, jaki procent czytelników Nory przeczytało jaki procent jej twórczości, przy takiej popularności i nakładach.

Żebyśmy się źle nie zrozumiały: to nie zarzut z mojej strony wobec Roberts, bo patrz wyżej: formuła doskonała.

_________________
You know, I used to want to be a Valkyrie when I was younger, until I found out you were all women. There's nothing wrong with women, of course, I like women. Sometimes a little too much. Not in a creepy way, just more like a respectful appreciation.
- Thor: Ragnarok


Zobacz profil
Królewski Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Posty: 5702
Pochwały: 63
Cytuj
Post 
17 czerwca 2018, o 11:41
Frin, formuła formułą ale nawet najbardziej zagorzali fani mają dość tej nudy.


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Posty: 22456
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 17
Cytuj
Post 
17 czerwca 2018, o 13:12
Liberty napisał(a):
Frin, formuła formułą ale nawet najbardziej zagorzali fani mają dość tej nudy.

i tu właśnie wchodzi
Cytuj:
Dla mnie bardziej interesujące jest, jaki procent czytelników Nory przeczytało jaki procent jej twórczości, przy takiej popularności i nakładach.

Zdecydowana większość czytelników literatury popularnej to czytelnicy doraźni - nie czytają wiele porównując do zagorzałych i profesjonalistów. Stąd zjawisko bestsellera: powiedzmy, że w roku mamy czas na maks 12 książek (beletrystyki) - wybieramy polecane (a duża część trafia tez do nas jako prezenty/podrzucone). Powiedzmy, że nawet wśród zagorzałych miłośniczek romansów to tak naprawdę tylko ok. 50% - 6 romansów w roku. Ile z tego Roberts? W jakich odstępach czasowych?
Jeśli fabuła jest super (czyli "się podoba i to to, czego teraz potrzebuję") to nie ma szans na uczucie znużenia ;)

Czyli: fandom versus fani vs czytelnicy :)

PS dla mnie równie interesujące jest, jaki procent "romansowego fandomu" czyli czytelniczek-znawczyń, konsumujących bardzo powyżej przeciętnej oraz do tego aktywnie dyskutujących ceni faktycznie Zmierzch i Greya.

_________________
You know, I used to want to be a Valkyrie when I was younger, until I found out you were all women. There's nothing wrong with women, of course, I like women. Sometimes a little too much. Not in a creepy way, just more like a respectful appreciation.
- Thor: Ragnarok


Zobacz profil
Królewski Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Posty: 5702
Pochwały: 63
Cytuj
Post 
17 czerwca 2018, o 13:34
Fringilla napisał(a):

PS dla mnie równie interesujące jest, jaki procent "romansowego fandomu" czyli czytelniczek-znawczyń, konsumujących bardzo powyżej przeciętnej oraz do tego aktywnie dyskutujących ceni faktycznie Zmierzch i Greya.


Ten procent jest chyba niewielki. Pamiętam, że na zagranicznych forach i stronach romansowych szaleństwo na Greya zostało zauważone dość późno i ze zdziwieniem "ale o co chodzi? przecież to nic nowego/niezwykłego". I chyba był czytany bo trzeba było sobie wyrobić zdanie.


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Posty: 22456
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 17
Cytuj
Post 
17 czerwca 2018, o 14:37
Takoż i moje wrażenie, jak pamiętam i w oparciu o środowiskowe opowieści.

Bym chciała kiedys przeczytać protokół rozbieżności między czytelniczkami romansów a romansoholicznym fandomem ;)

_________________
You know, I used to want to be a Valkyrie when I was younger, until I found out you were all women. There's nothing wrong with women, of course, I like women. Sometimes a little too much. Not in a creepy way, just more like a respectful appreciation.
- Thor: Ragnarok


Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 1671 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 63, 64, 65, 66, 67

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL