Teraz jest 27 stycznia 2022, o 21:49

Romans historyczny

Gatunki – rodzaje – typy - crossovery
Fantastyka / Paranormal — Historyczny — Współczesny — Kryminał / sensacja / thriller / mafia — Religijny — LGBTQ+
YA / NA — Dla dzieci i młodzieży — Harlekiny — Chick-lt — Komiks — Fanfiki
Poza romansem... — Polska strefa

Moderatorzy: •Sol•, kejti

Avatar użytkownika
 
Posty: 3750
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 09:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 26 listopada 2020, o 10:28

Ja sobie to "Półdiablę" muszę poszukać.
Może nie do końca westernowo, bardziej pioniersko, to ostatnio Sandry Brown czytałam "W objęciach nocy" i było całkiem przyjemne.

Avatar użytkownika
 
Posty: 2215
Dołączył(a): 17 listopada 2015, o 12:02
Lokalizacja: mazowieckie
Ulubiona autorka/autor: Montgomery, J.Quinn, Laurens, Jeffries, London

Post przez montgomerry » 26 listopada 2020, o 10:38

Szczypta_Kasi napisał(a):Ja sobie to "Półdiablę" muszę poszukać.
Może nie do końca westernowo, bardziej pioniersko, to ostatnio Sandry Brown czytałam "W objęciach nocy" i było całkiem przyjemne.


to też mi pasuje ;)

Avatar użytkownika
 
Posty: 19194
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Lokalizacja: Rzeszów/Drammen
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych

Post przez Kawka » 26 listopada 2020, o 18:32

Mont - jeszcze Medeiros "Propozycja" mi się przypomniała.
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".

Avatar użytkownika
 
Posty: 2215
Dołączył(a): 17 listopada 2015, o 12:02
Lokalizacja: mazowieckie
Ulubiona autorka/autor: Montgomery, J.Quinn, Laurens, Jeffries, London

Post przez montgomerry » 26 listopada 2020, o 18:36

Kawka napisał(a):Mont - jeszcze Medeiros "Propozycja" mi się przypomniała.

dopisałam, dziękuje pięknie

Avatar użytkownika
 
Posty: 19194
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Lokalizacja: Rzeszów/Drammen
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych

Post przez Kawka » 26 listopada 2020, o 20:59

Ależ proszę. Jak coś sobie jeszcze przypomnę, to dam znać.
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".

Avatar użytkownika
 
Posty: 30144
Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 21:17
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa

Post przez Księżycowa Kawa » 28 listopada 2020, o 19:17

„Półdiablę” gdzieś mam, tylko jeszcze okazji nie było.
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.

Avatar użytkownika
 
Posty: 109
Dołączył(a): 26 lutego 2021, o 00:58
Ulubiona autorka/autor: Lisa Kleypas, Anne Bishop, Nalini Singh

Post przez Shinedown » 26 lutego 2021, o 19:33

Wcześniej jeśli czytałam romans historyczny to tylko, gdy akcja działa się w średniowieczu. Teraz otworzyłam się na regencję. I równie mi się podoba.
WandaVision
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 19194
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Lokalizacja: Rzeszów/Drammen
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych

Post przez Kawka » 18 listopada 2021, o 20:38

Karen Lynn "Małżeństwo po szkocku"

Ada, uboga córka pastora, właśnie straciła oboje rodziców w wypadku powozu. Jedzie więc do dalekiej Szkocji, by podjąć posadę damy do towarzystwa, po drodze trafia jednak w ręce handlarzy żywym towarem. Z opresji ratuje ją lord Vincent Maplethorpe. Wskutek niefortunnego zbiegu okoliczności zostają (według szkockiego prawa), małżeństwem i muszą ułożyć sobie życie w nowych okolicznościach.

To jeden z moich pierwszych romansów, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Książkę dopadłam w swojej bibliotece jako młoda dziewczyna i dałam się porwać światu wykreowanemu przez autorkę. Będąc ciekawa jak przebiegnie spotkanie z tą powieścią po wielu latach, sięgnęłam po książkę z lekkimi obawami, czy wciąż odnajdę ten czar, który mnie kiedyś urzekł. Odpowiedź nie jest jednoznaczna.

Wciąż jest to fajna, prosta i bardzo miła historia, rozpisana na zaledwie 183 strony, dlatego powieść czyta się dość szybko i bez większych przestojów. Sama fabuła jest zwarta, prosta i konkretna, wydarzenia mają swój logiczny ciąg i nie ma w tej historyjce wielu intryg oraz spektakularnych zwrotów akcji. Stylem książka przypomina klasyczne romanse z dawnych lat, jest lekko, przyjemnie ale również bardzo grzecznie. Trochę w stylu Julii Quinn albo Amandy Quick, choć nie do końca.

Wciąż odnajduję w tej historii dawny urok i nadal jest to miły powrót do przeszłości ale nie jestem już tak bezkrytyczna. Choć warsztatowo wszystko wydaje się być bez zarzutu, to jednak parę rzeczy razi. Przede wszystkim relacja między główną parą. Vincent traktuje Adę bardziej jak niesforne dziecko, które dostarcza mu rozrywki niż pełnoprawną partnerkę i żonę. Jej zdaje się to nie przeszkadzać. Sama Ada jest typem słodkiej i naiwnej idiotki, trzpiotki, która ładuje się w tarapaty, choć wcale tego nie chce, a jest zbyt niewinna, żeby w pełni pojąć czyhające na nią zagrożenia i podłość świata. Mimo to zawsze udaje się jej wyjść cało z każdej przygody dzięki urokowi osobistemu i gołębim serduszku. Vincent kocha swą nie do końca ogarniętą żonę i opiekuje się nią, jakby była niespełna rozumu. Ta cukierkowość ich relacji chwilami przyprawia o mdłości. Brak w ich relacji realnego uczucia, opartego na głębszych fundamentach, chemii, seksualnego napięcia, jakiegoś konfliktu, pokazującego starcie ich charakterów i po prostu wiarygodności. Wszystko jest zbyt gładkie i chwilami wręcz infantylne, na dodatek okraszone dość oczywistym humorem.

Całość jest jak beza – z początku wydaje się fajna i bardzo przyjemna ale po chwili człowieka mdli od nadmiaru cukru. Mimo to, za całokształt i ze względu na spory sentyment daję tej powieści 7/10.
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".

Avatar użytkownika
 
Posty: 30144
Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 21:17
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa

Post przez Księżycowa Kawa » 19 listopada 2021, o 12:07

Historia w zasadzie jest powierzchowna, aczkolwiek nie wydawała mi się nadmiernie cukrowa, tyle że powtarzałam dawno temu. Przyjemnie ją wspominam. Nie sprawdzałam, czy autorka ma jeszcze inne powieści...
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.

Avatar użytkownika
 
Posty: 26135
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 19 listopada 2021, o 12:40

No własnie mocno niszowa - niewiele w sumie, u nas jedna rzecz.
Dlatego wrzucaj, Kawko, do recenzji, jako białawego chyba kruka ;)
Sailor Moon Eternal Edition

Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Avatar użytkownika
 
Posty: 19194
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Lokalizacja: Rzeszów/Drammen
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych

Post przez Kawka » 19 listopada 2021, o 20:57

Ok, już się robi.
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".

Avatar użytkownika
 
Posty: 26135
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 22 listopada 2021, o 22:14

Tak sobie patrzę na autorki niewielu tytułów sprzed dekad wręcz i na odkurzenie zasługuje Judith Ivory, u nas nie tłumaczona...
Sailor Moon Eternal Edition

Problem w tym, że mamy zły zwyczaj, kultywowany przez pedantów i snobów intelektualnych, utożsamiania szczęścia z głupotą. Według nas tylko cierpienie przenosi w sferę doznań intelektualnych, tylko zło jest interesujące
— Ursula K. Le Guin

Poprzednia strona

Powrót do Romans + ...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość