Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 25 kwietnia 2018, o 09:01



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2938 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113 ... 118  Następna strona
 Romans współczesny 
Autor Wiadomość
Łowczyni Sukcesów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:17
Posty: 27478
Lokalizacja: Pozostanę tam, gdzie jestem.
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Margit Sandemo
Cytuj
Post 
6 lutego 2018, o 18:19
to też nie moja bajka Aralku ale jest fajnie napisane. ;)

_________________

I często za Tobą tęsknię łzą wpi­sując się w serce.

Życie to nie tylko wielkie kapelusze i powolny walc. Życie to również czekanie na tych, którzy nigdy nie wracają.

Lars Saabye Christensen Półbrat


Zobacz profil
Zaczytana okularnica
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwietnia 2017, o 10:53
Posty: 2686
Lokalizacja: Pyrlandia
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Diana Palmer, Judith McNaught, Lisa Kleypas, SEP
Cytuj
Post 
6 lutego 2018, o 18:20
Spróbuj sobie. Jak "Zaplątanych" Klarku przeżyłaś, to myślę, że "Pana wyposażonego" tym bardziej :evillaugh:

_________________
"(...)Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci(...)"


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 października 2013, o 18:13
Posty: 19390
Pochwały: 114
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej
Cytuj
Post 
6 lutego 2018, o 18:22
Lia, w sumie, czemu nie ;)
Monku, kiedy ja nadal uważam, że spośród tych wszystkich facetów, którzy swoje podboje łóżkowe tłumaczą wielkimi traumami, bohater Zaplątanych był chociaż uczciwy. Był jaki był, bez szukania usprawiedliwienia :)


Zobacz profil
Zaczytana okularnica
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwietnia 2017, o 10:53
Posty: 2686
Lokalizacja: Pyrlandia
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Diana Palmer, Judith McNaught, Lisa Kleypas, SEP
Cytuj
Post 
6 lutego 2018, o 18:33
Klarku ja tam Drew lubię, a tutaj mi bohater go trochę na początku przypominał, o czym pisała też Very, ale Spencer jest inny. Na pewno da się go szybko polubić mimo całej tej otoczki wyposażenia :hyhy:

A sceny łóżkowe owszem, są i to dosyć sporo i obrozowo przedstawione, ale napisane ze smakiem :)

_________________
"(...)Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci(...)"


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 października 2013, o 18:13
Posty: 19390
Pochwały: 114
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej
Cytuj
Post 
6 lutego 2018, o 18:35
Monku, zobaczymy :) Jak mi się przewinie przed oczami to w sumie czemu nie. No i Drew to niezła rekomendacja ;)


Zobacz profil
Geniusz Zła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 maja 2013, o 02:05
Posty: 14455
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Susan Elizabeth Phillips
Cytuj
Post 
6 lutego 2018, o 21:19
Ancymmonnekk napisał(a):
Przeczytałam i popieram Cię Very. To był naprawdę fajny romans :D ja tutaj się spodziewam niewiadomo jakiego hardcoru, a dostałam zwykły, fajny romans z nutą pikanterii. Na pewno przeczytam drugą część :]

Na początku Spencer wydawał mi się ciutkę dupkowaty :evillaugh: ale on był naprawdę słodki :hyhy:

Szanował kobiety, był rodzinnym i fajnym facetem :D

Też mi zabrakło strony bohaterki. Ja chętnie bym przeczytała tę książkę z narracją naprzemienną. I na początku trochę mnie wkurzała Charlotte, że tak się
Spoiler:
ale się nie będę czepiała :D

Polecam, kto jeszcze nie czytał. W morzu tych wszystkich dzisiejszych erotyków od siedmiu boleści to była perełka :smile:

Widzę, że odebrałaś ją bardzo podobnie :paluszki:
Z Charlotte też tak miałam. W ogóle dla mnie ona była takim 'dodatkiem' i w innej historii pewnie by mnie irytowała, ale tutaj bohater książkę mi 'robił' :P I mnie on od razu się z Drew skojarzył, ale według mnie miał właśnie taki szacunek do innych. Nie wyśmiewał raczej kobiet, które na niego poleciały, nie wyszydzał, że są takie, a takie (kojarzę coś takiego u Drew) i przede wszystkim nie mielił ozorem jak pomyleniec. O swojej boskości i umiejętnościach się nagadać musiał, ale po pierwszym szoku (o nie, drugi kutafon Drew), miało to dla mnie całkiem uroczy wydźwięk :)


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 27524
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
6 lutego 2018, o 21:32
Miałam ją kupić i całkiem zapomniałam. Ale nie szkodzi, bo wyszła akurat część druga, to mogę zamówić obie razem.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Geniusz Zła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 maja 2013, o 02:05
Posty: 14455
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Susan Elizabeth Phillips
Cytuj
Post 
6 lutego 2018, o 21:56
Ja czekam na dwójkę, ale na razie nie ma :czeka:
U nas tej pierwszej książce tytuł zrobił spore kuku :?


Zobacz profil
Zaczytana okularnica
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwietnia 2017, o 10:53
Posty: 2686
Lokalizacja: Pyrlandia
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Diana Palmer, Judith McNaught, Lisa Kleypas, SEP
Cytuj
Post 
6 lutego 2018, o 22:23
Very ja też od razu skojarzyłam Drew. Ale Spencer jest taki dżentelmeński i szarmancki wręcz :D

Charlotte była mało wyrazista, ale to nic. Dla mnie ona była też takim dodatkiem, chociaż trochę szkoda, bo miałoby było poznać choć trochę jej myśli ;)

Też czekam na drugą część, chyba jakoś koło 15go ma wyjść? :czeka:

Dokładnie Very! Tytuł jest totalnie niewspółmierny do zawartości tej książki. I powiem szczerze, że mnie trochę odstraszył na początku, ale jak napisałaś, że było miło, to postanowiłam przeczytać :evillaugh:

_________________
"(...)Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci(...)"


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 27524
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
6 lutego 2018, o 22:27
Papaveryna napisał(a):
U nas tej pierwszej książce tytuł zrobił spore kuku :?

A jak brzmi oryginalny?

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Geniusz Zła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 maja 2013, o 02:05
Posty: 14455
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Susan Elizabeth Phillips
Cytuj
Post 
6 lutego 2018, o 22:41
Chyba Big Rock hmmm

Ancymonku, w sumie jej perspektywa czasem by się przydała.
Spoiler:


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 27524
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
6 lutego 2018, o 22:50
Papaveryna napisał(a):
Chyba Big Rock hmmm

Po niemiecku ma tytuł: "Big Rock - Sieben Tage gehörst du mir!". Czyli bez odstraszania, jak w przypadku tytułu polskiego.
A część druga "Mr. O - Ich darf dich nicht verführen!", przy czym "O" już troszkę mnie odstrasza.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Zaczytana okularnica
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwietnia 2017, o 10:53
Posty: 2686
Lokalizacja: Pyrlandia
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Diana Palmer, Judith McNaught, Lisa Kleypas, SEP
Cytuj
Post 
6 lutego 2018, o 22:51
Very też bym chciała to wiedzieć.
Spoiler:


Janko mnie oba tytuły odstraszają, ale wiem już, że w środku jest spoko treść na szczęście :evillaugh:

_________________
"(...)Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci(...)"


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Posty: 27341
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa
Cytuj
Post 
20 lutego 2018, o 22:27
duzzza22 napisał(a):
Obrazek
The Perfect Game #1 - J. Sterling

Książka wychodzi u nas 25.10.2017
Obrazek
Rozgrywka #1 - J. Sterling

Pierwszy raz po angielsku zastanawiałam się czy czegoś nie można było inaczej sformułować. :niepewny: Muszę przyznać, że książka z początku mnie nie porwała, potem zainteresowała, a następnie dobiła :evil:

Ale zaczynając od początku.
Główną bohaterką jest Cassie, studiuje fotografię, ma okropnego ojca, który nie dotrzymuje obietnic i kłamie.
Główny bohater to Jack, który jest sportowcem, bejsbol to jego wielka miłość. Ma młodszego brata, do tego pije i bzyka co mu się nawinie :wink: Prześpi się z dziewczyną raz i drugi raz już tego nie robi. Odpychające co nie? I troszkę przy pierwszym spotkaniu bohatera miałam wątpliwości czy zapałam do niego sympatią. Nie jest zbytnio w superlatywach opisywany ;) Ok, oprócz jego wielkich sukcesów i zdolności w sferze bejsbola ;)

Dalej jednak jak to często bywa i nikt nie będzie zaskoczony nasz playboy i bad boy przechodzi metamorfozę. To ona jest tą jego wybraną i on za nią lata i próbuje do siebie przekonać. Troszkę sztywno jak dla mnie te ich droczenia wypadały, ale było nawet ciekawie. I to mnie zachęciło do dalszego czytania tej książki.
Jednak im dalej brniemy tym widać, że autorka nie za bardzo poradziła sobie z samym planem na fabułę. Pojawiają się wyznania obojga bohaterów, pierwsze kryzysy ze strony bohaterki i jej odzywających się obaw związanych z ojcem i przeszłością. I to nawet przełknęłam.

Nie podobało mi się jednak, że potraktowano pewne rzeczy po łebkach. Jest przejście jak oni są razem nagle o kilka tygodni czy miesięcy później. Opisują pokrótce co się wydarzyło wcześniej. Chyba wolałabym, żeby pojawiały się stopniowo wspomniane sytuacje i było bardziej widać jak ich związek się rozwija.

Przychodzi moment kiedy ona dostaje propozycję pracy na miejscu, a on kiedy padnie propozycja wzięcia go do jakiejś drużyny będzie musiał wyjechać. I tu zaczynają się schody. Na początku radzą sobie z rozstaniem bardzo dobrze. Ona już nie jest tak pełna obaw, że poderwie go jakaś dziewczyna, że ją zdradzie, etc. I wszystko wydawałoby się, że wiedzie ku dobremu... ale nie...
Spoiler:

I dalej....
Spoiler:

Powiem wam, że przy tej akcji wymiękłam :roll: Różne głupoty czytam/czytałam, ale chyba jakieś granice są :| Wydaje mi się, że też coś jest nie tak ze stylem autorki, nie wiem, coś mnie drażniło w niektórych momentach.
Czekałam na jakiegoś fajnego sportowca, a dla mnie to niestety jakiś niewypał. W sumie nie dziwię się teraz czemu nie trafiłam na tę książkę wcześniej. A z listami książek polecanych o sportowcach na GR jestem nieźle zaprzyjaźniona :P I znaczną większość już niestety wyczytałam :twisted:

Podsumowując nie polecam. Jeśli macie mocniejsze nerwy to czytajcie, ale dla mnie to strata czasu :P Może tłumacz i korekta naprawią pewne błędy czy też braki, ale jakoś wielkich nadziei bym sobie nie robiła.
Dla mnie to 2 na 5 na GR.

PS. Drugi tom jest też o parze z jedynki, są opisane/wspominane momenty ich rozłąki. Co się działo z nim, nimi.
Poczytałam, po kartkowałam i nie czuję się zainteresowana czytaniem dalej. Szkoda mi czasu.

W takim razie ten drugi tom to jedna wielka nuda.
Od siebie bym dodała, że autorka nie przemyślała fabuły, nie zadbała o pozory wiarygodności i przede wszystkim jej postacie okazały się papierowe i niekonsekwentne. A zaczynało się nieźle…

_________________
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.


Zobacz profil
Lady Butterfly
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lutego 2012, o 21:14
Posty: 26552
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Kristen Ashley/Mariana Zapata
Cytuj
Post 
21 lutego 2018, o 22:28
O drugim i chyba trzecim tomie jeszcze później wspominałam, bo postanowiłam być sprawiedliwa i jednak przeczytać, ale dalej myślę, że szkoda czasu na ten cykl.

_________________


“Women are not short. They’re petite. They also are never middle-aged. They’re mature.”
― Kristen Ashley, Soaring

“It’s never too late to reach for happiness and no matter what life has done to you, it’s never too late to find it.” ― Kristen Ashley, The Will

“Never give up. Never quit dreaming. Because dreams had a way of being. You just had to keep hold.” ― Kristen Ashley, Walk Through Fire


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 27524
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
22 lutego 2018, o 02:59
Poppy J. Anderson "Verliebt in der Nachspielzeit" - tom pierwszy cyklu New York Titans o drużynie futbolistów i ich miłosnych perypetiach
Bardzo fajny romans. Całkiem klasyczny, czyli ona, on i miłość.
Cudnie się go czytało.
Będę spoilerować, bo książki nie wydano po polsku i nie sądzę, że komuś zepsuję lekturę.
Hanna i John poznali się na ulicy. Hanna jechała taksówką, w którą stuknął paparazzo chcący wyśledzić Johna. John jej pomógł dojechać na miejsce, do którego się śpieszyła, a potem zdobył jej numer telefonu i zaczął się z nią umawiać.
Hanna, pół Niemka, pół Francuzka, pochodząca z Anglii, rozpoczęła w Nowym Jorku studia doktoranckie z historii współczesnej, natomiast John po bardzo owocnej karierze quarterbacka, został trenerem swojej nowojorskiej drużyny. Zakochali się w sobie i wszystko było pięknie i słodko, niestety doszło do dużego nieporozumienia.
Spoiler:
Na końcu był jeszcze bardzo fajny epilog.

Książka jest miła, fajna i przyjemna oraz naprawdę warta przeczytania, ale od książki jeszcze ciekawsze są pewne fakty z życia pani autorki.
Poppy J. Anderson to jej pseudonim. Naprawdę nazywa się Carolin Bendel. Ma 34 lata. Pięć lat temu, gdy pracowała nad swoim doktoratem z historii, dowiedziała się, że istnieje możliwość wydawania książek metodą self-publishingu. Sięgnęła do szuflady, w której leżało już sobie kilka romansów i wydała pierwszy z nich. Liczyła na to, że eBook będzie się sprzedawał mniej więcej w pięćdziesięciu sztukach rocznie. Ku jej zdziwieniu, w ciągu pierwszych dwóch miesięcy sprzedał się 60 tysięcy razy. (Jej zdziwienie było tym większe, że zdjęcie na okładkę swojej książki wykonała sama w ogródku przy domu rodziców, a przedstawiało ono powiewające na wietrze majtki.) Pani Anderson porzuciła wtedy pisanie pracy doktorskiej i pełną parą zabrała się za pisanie i wydawanie romansów. Po dwóch latach pobiła pierwszy rekord niemieckojęzycznego self-publishingu: milion sprzedanych książek. Po następnych dwóch latach podwoiła ten rekord. Pani pisarka jest nie do pobicia przez żadnego innego autora. Niektórzy znani i uznani pisarze chcieliby sprzedać nakład 20 tysięcy. 50 tysięcy to już jest marzenie mało realne. A ona sobie pach, pach, pach sprzedaje milion za milionem.
Pisze i wydaje dużo. Jej największe osiągnięcie, to sześć książek wydanych w jednym roku. Nie jest to absolutnie żadna grafomania. Poppy J. Anderson ukończyła germanistykę i kilka lat pracowała jako nauczycielka w liceum. Nie jest żadnym oszołomem, który myśli, że wie, co robi, a strzela buble.
W tej chwili odeszła już od self-publishingu. Finansowo jest już zabezpieczona na całe życie, może teraz zarabiać mniej. Potrzebne jej było potwierdzenie swojego talentu w postaci obecności jej książek w księgarniach. Jedno duże wydawnictwo wydaje jej nowy cykl, tym razem o restauratorach i kucharzach, a drugie duże wydawnictwo wydaje wznowienia jej pierwszych eBooków w formie papierowej.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Posty: 27341
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa
Cytuj
Post 
22 lutego 2018, o 23:08
duzzza22 napisał(a):
O drugim i chyba trzecim tomie jeszcze później wspominałam, bo postanowiłam być sprawiedliwa i jednak przeczytać, ale dalej myślę, że szkoda czasu na ten cykl.

Już sobie odpuszczę. Jest tyle ciekawszych powieści, a oni wybierają takie nie wiadomo co.

Brałaś się już za „Cała prawda o szczęściu” Sawyer Bennett?

_________________
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.


Zobacz profil
Lady Butterfly
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lutego 2012, o 21:14
Posty: 26552
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Kristen Ashley/Mariana Zapata
Cytuj
Post 
24 lutego 2018, o 11:01
Jeszcze nie. Dalej mam w planach ;) A czytałaś? Strasznie depresyjne?

_________________


“Women are not short. They’re petite. They also are never middle-aged. They’re mature.”
― Kristen Ashley, Soaring

“It’s never too late to reach for happiness and no matter what life has done to you, it’s never too late to find it.” ― Kristen Ashley, The Will

“Never give up. Never quit dreaming. Because dreams had a way of being. You just had to keep hold.” ― Kristen Ashley, Walk Through Fire


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Posty: 27341
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa
Cytuj
Post 
24 lutego 2018, o 19:53
Owszem, nawet parę razy wspominałam. Zupełnie nie, powiedziałabym, że wręcz przeciwnie, chociaż bywają trudne momenty. Naprawdę dobrze napisana historia. Mam ochotę na innej Sawyer Bennett.

_________________
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 53333
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
24 lutego 2018, o 20:55
Kawo, a to jest kobieta?
Bo ja byłam przekonana że facet :hihi:

Duz jak coś, to Kawa szczodrze dzieli w polecankowym tą książką ;) pewnie niebawem zaczną się pojawiać opinie ;)


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Posty: 27341
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa
Cytuj
Post 
24 lutego 2018, o 22:44
Sawyer Bennett? Owszem, to autorka. Ma na swoim koncie również serie ze sportowcami – ponoć w innym klimacie. Jeszcze tego nie czytałam, lecz wydaje mi się, że wydawnictwo lepiej zrobiłoby, gdyby zdecydowało się wydawać ją zamiast tej Jenn Sterling :roll:
A jak inaczej zachęcić do czytania i do wyrażenia opinii?

_________________
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 53333
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
24 lutego 2018, o 22:47
Myślałam że facet :P
na pewno ale nasze wydawnictwa mają grupowa skłonność do ppodejmowania mało logicznych decyzji...

nie no.to jest najlepsza droga. Skuteczniejsza niż recenzowanie i chwałę nie w wątkach.


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Posty: 27341
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa
Cytuj
Post 
24 lutego 2018, o 22:59
Po niektórych imionach trudno się zorientować.
To na pewno, ale z drugiej strony takie wypociny nieraz cieszą dużym powodzeniem. Tylko mi smutno, że tyle dobrych rzeczy pozostaje niedostępnych; chciałoby się, aby było inaczej.

_________________
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 27524
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
25 lutego 2018, o 18:13
Porzuciłam na razie cykl New York Titans o drużynie futbolistów i zaczęłam czytać inny cykl Poppy J. Anderson, Boston 5, tym razem o rodzinie związanej z innymi fajnymi zawodami. Tata był strażakiem, mama jest lekarką, jeden dziadek był strażakiem, drugi policjantem, a dzieci poszły w ich ślady. Jest pięć tomów cyklu o piątce dzieci: Heath jest strażakiem, Shane policjantem, jedyna córka, Kayleigh, jest lekarką, a z najmłodszych bliźniaków Ryan jest policjantem, a Kyle studentem medycyny.

Tom 1 - Heath przeżył wypadek w pracy, w którym zginął jego tata. Wyrzuty sumienia niszczą mu psychikę. Zerwał ze swoją dziewczyną, z którą planowali wspólną przyszłość w domu, który wspólnie kupili i wyremontowali i którą kochał od dzieciństwa. Heath odszedł od niej dlatego, że widział jak cierpi jego mama po śmierci taty i nie chciał by to samo spotkało kiedyś jego ukochaną, która w dzieciństwie straciła również swojego tatę, także strażaka. Jak się dowiedział, że ona umówiła się z policjantem, partnerem brata, to sprał policjanta na kwaśne jabłko, a swojemu bratu zrobił awanturę, że do tego dopuścił, bo nie chciał by ona chodziła z kimś o niebezpiecznym zawodzie.

Tom 2 - Shane sześć lat temu, jeszcze jako początkujący policjant, musiał się wkraść w łaski podejrzanego przestępcy. Pod innym nazwiskiem poderwał jego siostrę, Thorne, rozkochał ją w sobie, nawet został jej narzeczonym, a gdy jej brat, Aidan, trafił do aresztu, Shane całkowicie i bez pożegnania zniknął z ich życia. Teraz, po latach jego dawny szef chce go znów połączyć z Thorne, bo Aidan lada dzień wyjdzie z więzienia i chciałby namówić go do współpracy. Shane, wysłany do mieszkania Thorne, spotyka u niej pięciolatka, który wygląda tak samo jak Shane w dzieciństwie. Shane chce się zaprzyjaźnić z synem, pomału ociepla też stosunki z Thorne. Wszystko już było na najlepszej drodze do HEA, ale Thorne zwątpiła w jego dobre zamiary po rozmowie z jego podłym eks-szefem.

Tom 3 - Kayleigh podkochuje się potajemnie w partnerze swojego brata, Shane'a. Tym samym, któremu najstarszy brat, Heath, "wyklepał michę" w pierwszym tomie. Ale to nie on będzie jej walentynką, tylko Aidan, brat jej przyszłej bratowej. Połączyła ich kiedyś jednonocna przygoda, a teraz spotkali się znowu w innej sytuacji. Nawet zostali wmanewrowani we wspólne zamieszkanie, ale nie ma między nimi niczego seksualnego. Na razie nie ma, bo jestem dopiero w dwóch trzecich tego tomu. Jeszcze coś tu będzie.
Szykuje się ślub i wesele Thorne i Shane'a, na które Kayleigh wybiera się z tym policjantem, w którym się podkochuje. Coś tak czuję, że na weselu biedak może mieć ponownie "wyklepaną michę", tym razem przez Aidana. Nawet mu tego bardzo życzę. Chociaż lepiej nie, bo Aidan już był karany, więc w razie czego czeka go surowsza kara. To niech ktoś inny przywali policjantowi. Kayleigh podobno potrafi się bić lepiej niż chłopacy, to może niech ona.

Cykl jest świetnie napisany. Sam się czyta. Nie można się oderwać. Niby nic specjalnego w treści, bo wszystko już było, a jednak coś w sobie ma.
To są najklasyczniejsze romanse. Każdy tom o innej parze. Napisane w trzeciej osobie.
Jest bardzo dużo dialogów i są doskonałe.
Widzę teraz, jak dużo potrafią popsuć tłumacze.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 27524
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
26 lutego 2018, o 19:39
Cykl Poppy J. Anderson, Boston 5 - ciąg dalszy.

Tom 3 - Ten policjant, Alec Anderson, w którym podkochiwała się bohaterka, niestety nie dostał od nikogo po ryju w tym tomie. No dobrze, widocznie nie było mu pisane. Trzecia część była jak dotąd dla mnie najlepsza, nawet uroniłam kilka łezek nad biednym bohaterem. Aidan odsiedział w ciupie siedem lat za paserstwo, bo po śmierci rodziców chciał utrzymać zadłużony dom dla swojej 18-letniej siostry i nie znalazł innego sposobu oprócz przestępstwa. Teraz czuje się za mało dobry dla lekarki pochodzącej z rodziny Fitzpatricków. Kayleigh brzydko potraktowała Aidana po ich drugim seksie i myślał, biedny, że ona go nie chce. A ona tylko była przerażona szybkim rozwojem uczuć.

Tom 4 - Lata lecą, para z tomu pierwszego ma już dwie córki, a para z tomu drugiego dorobiła się drugiego synka. Para z tomu trzeciego żyje bez ślubu, ale starają się o dziecko i mają z tym trochę problemów. Tom czwrty zaczyna się najzabawniej z wszystkich, bo pan policjant, 29-letni Ryan, leży goluteńki na łóżku, przykuty jest do niego własnymi kajdankami policyjnymi, a klucz do nich leży sobie gdzieś za oknem. To nauczka, żeby uważać, czy się kogoś nie wkurzyło swoim postępowaniem. Ryan umawiał się ze stewardessą, która nawet po czwartej randce nie zdecydowała się na seks. On ją obgadał w barze, a ona się o tym dowiedziała. Umówiła się z nim po raz piąty, naobiecywała przychylić mu nieba, rozebrała go, przypięła kajdankami i tak zostawiła. Ryan nie mógł dodzwonić się do brata policjanta, więc nie pozostało mu nic innego, jak zadzwonić do brata strażaka. Heath przyjechał do niego z całą ekipą strażaków, bo uznał, że to świetna okazja, żeby zagrać młodemu na nosie. Koledzy strażacy sfilmowali Ryana, a filmiki jeszcze długo krążyły w sieci. Ale nie to było najgorsze. Heath zadanie uwolnienia Ryana przydzielił do wykonania nowemu adeptowi w ich grupie, jedynej kobiecie wśród nich, czyli Jordan. A Ryan był tak bezczelny, że jeszcze ją nawet podrywał w trakcie uwalniania. Jordan zaczęła się z nim umawiać, ale wszystko było nie tak, jak Ryan był przyzwyczajony, bo tym razem to on był spławiany zaraz po seksie i traktowany instrumentalnie. To on się tym razem zakochał i chciał ją chronić przed całym złem tego świata.

Została mi do przeczytania jeszcze piąta część cyklu, ale już mogę uogólnić, że są to ładne i proste romanse, w których wątki miłosne są najważniejsze.
W każdym tomie przedstawiona jest historia miłości jednej pary, ich poznanie się, pierwsze rozmowy, przebieg dalszych spotkań, seks, rozwój uczuć itd., aż do wyznania sobie miłości i obietnic wspólnego życia po wieki. Oprócz historii miłosnej, poznajemy również ich życie rodzinne, są też małe wzmianki o ich pracy. (W tomie 4 było trochę więcej o pracy, bo była opisana akcja ratunkowa w palącym się domu, w której Jordan uratowała życie swojemu szefowi, Heathowi.) Nie ma natomiast nic poza tym, nie dowiadujemy się, co bohaterowie czytają, czy coś zbierają, czym się interesują, jakie mają hobby itd., itp.
Czyli jest mniej więcej tak jak w harlequinach, tylko że książki są dwa razy dłuższe i dużo ciekawsze.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 2938 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113 ... 118  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL