Teraz jest 22 stycznia 2022, o 03:20

Powieść obyczajowa

Gatunki – rodzaje – typy - crossovery
Fantastyka / Paranormal — Historyczny — Współczesny — Kryminał / sensacja / thriller / mafia — Religijny — LGBTQ+
YA / NA — Dla dzieci i młodzieży — Harlekiny — Chick-lt — Komiks — Fanfiki
Poza romansem... — Polska strefa

Moderatorzy: •Sol•, kejti

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 20 sierpnia 2020, o 13:12

Możliwe, że stąd był pomysł.
Karina32 napisał(a):To nie jest do końca romans, chociaż mamy tu trochę uczuciowych zawirować. Nie są one jednak głównym wątkiem tej książki, dlatego bardziej pasuje do kategorii książek obyczajowych, ze sporą dawką humoru.

Uważam, że książkom tej autorki najbliżej jest do chick litów. Zgadza się większość głównych cech. A z powieściami obyczajowymi dużo mniej je łączy.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 3897
Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Lokalizacja: Kraków
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard

Post przez Karina32 » 20 sierpnia 2020, o 13:40

Lucy napisał(a):Te zamiany domów przypomina mi film Holiday. :hihi:


Chyba nie znam tego filmu :bezradny:

Janka napisał(a):Uważam, że książkom tej autorki najbliżej jest do chick litów. Zgadza się większość głównych cech. A z powieściami obyczajowymi dużo mniej je łączy.


Być może, dziękuję, Janko, na następny raz będę wiedzieć, gdzie takie rzeczy wrzucać :-D
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/

Avatar użytkownika
 
Posty: 30880
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 20 sierpnia 2020, o 15:32

Karina32 napisał(a):
Lucy napisał(a):Te zamiany domów przypomina mi film Holiday. :hihi:


Chyba nie znam tego filmu :bezradny:



Musisz koniecznie nadrobić :okulary: jest super.

:*
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 15405
Dołączył(a): 17 maja 2013, o 01:05
Ulubiona autorka/autor: Susan Elizabeth Phillips

Post przez Papaveryna » 20 sierpnia 2020, o 19:53

Janka napisał(a):Uważam, że książkom tej autorki najbliżej jest do chick litów. Zgadza się większość głównych cech. A z powieściami obyczajowymi dużo mniej je łączy.

Trochę poprawiłaś mi humor. Wydaje mi się, że chick lity to nie jest moja bajka, ale obyczajówki jeszcze bardziej nią nie są :facepalm:

Postanowiłam zrobić jeszcze jedno podejście do autorki, mimo że "Współlokatorami" nie byłam tak zachwycona, jak reszta ludzkości :bezradny:

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 20 sierpnia 2020, o 20:30

Karina32 napisał(a):Być może, dziękuję, Janko, na następny raz będę wiedzieć, gdzie takie rzeczy wrzucać :-D

Też tego nie wiem z całą pewnością.
W zasadzie tradycyjny chick lit już bardzo trudno znaleźć w tym, co obecnie jest wydawane, bo ewoluował w różnych kierunkach.
Beth O'Leary jest jedną z tych autorek, które teraz piszą w stylu klasycznych chick litów.
Papaveryna napisał(a):Wydaje mi się, że chick lity to nie jest moja bajka, ale obyczajówki jeszcze bardziej nią nie są :facepalm:

Obyczajówki są dla mnie takie "nie wiem po co".
Zanim autorka wprowadzi wszystkich kilkuset bohaterów i napocznie wszystkie kilkaset wątków, to książka musi się już kończyć, żeby nie była za długa. Wtedy szybko zakończy pozytywnie wątek miłosny, by się podlizać czytelniczkom i wprowadzi jakieś miłe zmiany u innych bohaterów, ale tylko u najsympatyczniejszych, żeby już nie przedłużać, i gotowe, można zanieść książkę do wydawcy.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 15785
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Ulubiona autorka/autor: Amanda Quick

Post przez joakar4 » 9 września 2020, o 14:27

Nie wiem gdzie to umieścić, więc dam tutaj. :hyhy:

"W butach Valerii" Elisabet Benavent

Obrazek

To nie jest dobry okres w życiu Valerii. Po sukcesie jej debiutanckiej powieści wydawca ma spore oczekiwania co do kolejnej książki, a pisarka najzwyczajniej w świecie nie ma na nią pomysłu. Nie wie jak ma napisać romans, kiedy jej małżeństwo właśnie przechodzi kryzys, a mąż coraz bardziej się od niej oddala. Kobieta znajduje pocieszenie u nowo poznanego Victora, ten przystojny i inteligentny mężczyzna od pierwszego spotkania niesamowicie ją pociąga. Tylko czy dla chwilowego zauroczenia warto poświęcić małżeństwo? Z takimi dylematami musi się zmierzyć Valeria. Na szczęście może liczyć na wsparcie trzech najlepszych przyjaciółek.

Ciężko jest mi ocenić tę książkę, ponieważ widziałam wcześniej jej ekranizację na Netflixie i przez to nie byłam w stanie w pełni zaangażować się w tę historię. Mimo drobnych różnic, wiedziałam co wydarzy się w głównym wątku i odebrało mi to trochę radości z lektury. Muszę jednak przyznać, że jest jeden aspekt, dzięki któremu książka zdecydowanie wygrywa z serialem – autorka o wiele lepiej uzasadniła postępowanie głównej bohaterki, szerzej opisała jak wyglądało jej małżeństwo i co popchnęło ją w ramiona Victora. Niestety jak by jej nie tłumaczyć, nie byłam w stanie tak do końca polubić tej postaci. Najzwyczajniej w świecie mnie męczyła i irytowała swoją niekonsekwencją.
O wiele lepiej czytało mi się wątki dotyczące jej przyjaciółek. Każda z nich była na innym etapie życie, miała inne marzenia i plany na przyszłość, ale mimo dzielących je różnic bardzo się wspierały i sobie pomagały. Najbardziej chyba polubiłam Lolę i to jej najmocniej kibicowałam.
Mimo kilku niedociągnięć nie oceniam tej książki negatywnie, naprawdę wciągnęłam się w historię Valerii. Posunęłam się nawet do tego, że przetłumaczyłam sobie w translatorze hiszpańskie recenzje kolejnych tomów z serii, by sprawdzić jak potoczą się jej losy.

Avatar użytkownika
 
Posty: 30880
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 9 września 2020, o 14:52

Czytałam ją, ale w innym wydaniu. Pamiętam, że mi się podobała i strasznie czekałam a drugą część. Teraz po latach już mi przeszło :bezradny:
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 15785
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Ulubiona autorka/autor: Amanda Quick

Post przez joakar4 » 9 września 2020, o 16:17

Bo to chyba książka, o której po odłożeniu zapominasz. Mnie ciekawiło z kim Valeria ostatecznie będzie, bo ani serial ani książka tego nie zdradza.

Avatar użytkownika
 
Posty: 3897
Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Lokalizacja: Kraków
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard

Post przez Karina32 » 9 września 2020, o 18:52

Oglądałam serial i właśnie zaczynam książkę :-D
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 10 września 2020, o 01:50

Widziałam, że to jest dość długi cykl, a u nas wydano tylko jeden tom i to dawno.
Na Biblionetce jest recenzja napisana przez Iwonę Banach. Czy "W butach Valerii" jest napisana w podobnym stylu jak książki pani Banach?
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 3748
Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 09:41
Lokalizacja: Tarnów
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez

Post przez Szczypta_Kasi » 10 września 2020, o 08:56

Ja też to czytałam lata temu. I komuś dałam jako jedną z moich pierwszych polecanek. Ale już nawet nie bardzo pamiętam komu. A z ksiazki to jakieś tylko migawki mam i to jak przez mgłę.

Avatar użytkownika
 
Posty: 30880
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 10 września 2020, o 10:25

Janka napisał(a):Na Biblionetce jest recenzja napisana przez Iwonę Banach. Czy "W butach Valerii" jest napisana w podobnym stylu jak książki pani Banach?


A gdzie tam :lol:
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Avatar użytkownika
 
Posty: 33018
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich

Post przez Janka » 10 września 2020, o 11:29

To dobrze, bo w takim razie nie będę się starać znelźć tę książkę.
Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 3897
Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Lokalizacja: Kraków
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard

Post przez Karina32 » 15 listopada 2020, o 12:11

Obrazek

Muszę się przyznać, że bałam się sięgać w tym momencie po tę książkę. Za dużo było w ostatnim czasie w moim życiu smutnych wydarzeń, aby dokładać do tego jeszcze smutną książkę. Na szczęście dla mnie, a chyba na nieszczęście dla książki, nie była ona aż tak emocjonalna, jak zapowiadane.
Ale od początku. Książka to historia miłosna Joela i Callie. On, poprzysiągł sobie nigdy się nie zakochać. Ona próbuje pozbierać się po śmierci przyjaciółki. On, ma prorocze sny na temat ukochanych osób. Ona wierzy, że to nie stanie na przeszkodzie ich związku.
Większą część książki to historia rozkwitającego między bohaterami uczucia. Tego, jak oboje odkrywają siebie i swoje potrzeby, jak zmieniają się na lepsze pod wpływem tego drugiego. To też opowieść o tym, że warto realizować swoje pragnienia, a nie marzenia innych osób, bo tylko to da nam prawdziwe szczęście. Jest to również dowód na to, że czasami jeśli kogoś kochamy, musimy pozwolić mu odejść, bo tylko w ten sposób pozwolimy mu być szczęśliwym.

Autorka ma niewątpliwą zdolność do stworzenia nieprzeciętnie historii. Może trochę przydługiej, ale całkiem dobrej. Były momenty, że historia niepotrzebnie zwalniała, żeby pod koniec zmieścić 8 lat na kilkudziesięciu stronach. Być może można było zrobić to trochę inaczej, ale takie rozwiązanie również jest dość ciekawe.

Jak w większości obecnie pisanych książek, historię poznajemy z punktu widzenia obojga bohaterów. I bardzo dobrze. Dzięki czemu mamy lepszy w nią wgląd. Jednostronna narracja na pewno by się tutaj nie sprawdziła.
Jeśli chodzi o emocje, to jest ich tutaj na pewno masa. Przez radość i nadzieję, po smutek, ból i rozpacz. Ale dla mnie czegoś w tym zabrakło. Byłam pewna, że tak właśnie się ona skończy i może dlatego nie odczułam jej aż tak bardzo.

Mimo wszystko myślę, że to pozycja obowiązkowa dla miłośników obyczajówek z wątkiem romantycznym. Myślę, że każdy odnajdzie tutaj coś dla siebie, a niejednej osobie popłyną łzy.

Dla mnie to mocne 7/10.
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/

Avatar użytkownika
 
Posty: 3897
Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Lokalizacja: Kraków
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard

To, czego pragniesz - Katherine Center

Post przez Karina32 » 22 kwietnia 2021, o 08:30

Obrazek

Dzień po oficjalnej premierze, zapraszam Was na recenzję najnowszej książki Katherine Center "To, czego pragniesz".
Moja relacja z jej książkami jest dość dziwna. Pierwsza była średnia, kolejną świetna, a jak było tym razem? Za chwilę się dowiecie :-D

"To, czego pragniesz" to książka obyczajowa, z lekkim romantycznym wątkiem. Opowiedziana jest z perspektywy głównej bohaterki, Sam. Jest ona bibliotekarką w prywatnej szkole podstawowej w małym nadmorskim miasteczku w Teksasie. Przyjechała tu 4 lata wcześniej, uciekając z Kalifornii po miłosnym zawodzie i ostatnim czego się spodziewa, to widok ukochanego, który zostaje zatrudniony jako dyrektor w jej nowej szkole.

Chciałabym powiedzieć, że książka mnie porwała, ale niestety tak nie było. Pierwsze sto kilkanaście stron, to wynurzenia Sam na temat tego, co się stało w Kalifornii i tego jaka teraz jest inna od tamtej dziewczyny. Powtórzone co najmniej 100 razy nużą i są kompletnie bez sensu. Wychodzi z tego obraz trochę niestabilnie emocjonalnej osóbki, z poważnymi problemami, które przydałoby się przepracować z terapeutą. Kilka późniejszych wydarzeń tylko to potwierdza.
Myślałam, że lepiej będzie kiedy do akcji wkroczy Duncan. Niestety ale też nie. Ich relacja od początku jest dość dziwna. Do tego Duncan cierpi na dość mocny zespół stresu pourazowego, który udaje się wyleczyć po kilku sesjach z psychologiem i kilku głupich zadaniach. Psychologiem nie jestem, ale wydaje mi się, że tak łatwo by nie było.
Plus dla autorki za poruszenie kilku ważnych tematów, takich jak życie z epilepsją, wspomniany wcześniej zespół stresu pourazowego czy bezpieczeństwo w szkole. Niestety nie są one w większości przedstawione dość po łebkach i płytko. Może ciekawiej byłoby napisać tę książkę w narracji 3-osobowej lub z punktu widzenia obojga bohaterów. Tak wyszedł nam pamiętnik Sam, który powinien zostać głęboko w szufladzie.

Być może Wy znajdziecie tutaj coś dla siebie, ale mnie ta książka zmęczyła. Stąd moja ocena to 3/10 :bezradny:
Ostatnio edytowano 22 kwietnia 2021, o 10:07 przez Karina32, łącznie edytowano 1 raz
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/

Avatar użytkownika
 
Posty: 30880
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Ulubiona autorka/autor: Iwona Banach

Post przez Lucy » 22 kwietnia 2021, o 09:59

Nie brzmi zachęcająco, więc sobie daruje
Każdy powód jest dobry, żeby zjeść pączka. Poza tym pączek nie idzie w tyłek, tylko od razu do serduszka i otula je warstwą ochronną.

Poprzednia strona

Powrót do Romans + ...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość