Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 23 marca 2019, o 22:11



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 282 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 12  Następna strona
 Romans + chick lit 
Autor Wiadomość
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 17841
Pochwały: 87
Ulubiona autorka/autor: Jayne Ann Krentz
Cytuj
Post Romans + chick lit
11 stycznia 2011, o 19:49
Romans + chick lit

Temat poświęcony gatunkowi chick lit, zainspirowany przez gabith.


Chick lit - Chick lit to gatunek fikcji w fikcji kobiecej, która opowiada o współczesnych kobietach, często w sposób humorystyczny i beztroski. Gatunek ten dobrze się sprzedaje, wiele z tytułów chick lit to tytuły bestsellerowe, co przyczyniło się do powstawania całych serii wydawniczych poświęconych temu gatunkowi.

Poza tym można zajrzeć jeszcze np. tu po więcej informacji na temat chick litu.


Zobacz profil
Hobbystka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:19
Posty: 419
Pochwały: 2
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 12:18
Bereniko - ukłony i podziękowania za wstępik oraz definicje! :) Super!

Od siebie dodam, że jestem miłośniczką chick-lit. I nie mam zamiaru się usprawiedliwiać :-P, powiem tylko, że już od dawna nie chce mi się zastanawiać "co autor miał na myśli".

U mnie zaczęło się od takiej serii "Literatura w spódnicy", potem chyba była "Literatura na obcasach", wydawnictwa nie pomnę, ale to chyba któryś z gazetowych koncernów, bo to się w kioskach kupowało. O ile pamiętam to w serii były książki głównie polskich autorów i tu po raz pierwszy zetknęłam się np. z Moniką Szwają. Znaczy się z książkami jej autorstwa. :) Skłonna jestem nawet zaryzykować stwierdzenie (acz niesprawdzone), że Szwaję po raz pierwszy w tej serii wydano.
Potem stwierdziłam, że powinnam czytać więcej książek po angielsku (coby nie zapomnieć języka) i okazało się, że chick-lit najlepiej mi "wchodzi". Tzn. najmniej niezrozumiałych słów. :)
Jak dotąd moje ulubione oraz znane (mi) autorki, które można zaliczyć do chick-lit to:
Cecelia Ahern ("PS I love you", choć niektóre z jej następnych książek są za mało pogodne jak na ten gatunek)
Sharon Owens
Maeve Binchy
(jakiś taki irlandzki zestaw...)
Meg Cabot (pojawiła się w wątku "romans + komedia")
Emily Giffin
Freya North
Alexandra Potter
Jill Mansell
i polskie:
Monika Szwaja
i... Izabelę Sowę ("owocowa seria") też chyba można zaliczyć oraz Katarzynę Leżeńską.

No i uwielbiam te słodziutkie chick-litowe okładki! :)

A wy? Jakie macie doświadczenia z chick-lit?


Zobacz profil
Sokół Millenium
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 21223
Pochwały: 127
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 12:36
Wydaje mi się, że Szwaja to już były przedruki z Prószyńskiego, podobnie jak Sowa, Bąkiewicz i parę innych :) Ale trzeba by daty porównać. Swoją drogą, taki miks, akurat tamtą serię Bąkiewicz trudno do chicklitu zaliczyć, a i nawet Boża podszewka w tej serii wyszła :D

Też kupowałam te serie, kiedy wychodziły, nie całość, ale co poniektóre książki. Szukałam, szukałam... Teraz wiem, czego szukałam, a były to romanse :hyhy: Teraz czytam bardzo rzadko, choć zdarza się. Keyes, może Kinsella, Kristan Higgins, którą tu kiedyś recenzowałam, ale właściwie podpada bardziej pod literaturę kobiecą/chicklit niż romans (choć proporcje zależą od książki ;) )


Zobacz profil
Hobbystka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:19
Posty: 419
Pochwały: 2
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 14:02
Tak, Marian Keyes, Sophie Kinsella (Kristian Higgins nie znam) to też chick-lit.
Zastanawiam się, czym się różni chick-lit od romansu i chyba tym, że:
- w chick-lit raczej brak gorących scen łóżkowych (zdarzają się, ale temperatura chyba niższa niż w romansie)
- chick-lit raczej kończy się dobrze, a romans chyba niekoniecznie?
- no i chick-lit to historia zdecydowanie współczesna, tu i teraz.

Edytuję, bo nie chcę pisać postu pod postem, a przeczytałam te artykuły podlinkowane przez Berenikę. Hmmm, moje stwierdzenie, że jestem miłośniczką chick-lit w świetle określeń czym jest chick-lit (w tych artykułach) to totalnie nie to. Według mnie definicja chick-lit jest pojemniejsza niż to, co oni tam wymieniają.


Zobacz profil
Sokół Millenium
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 21223
Pochwały: 127
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 16:41
gabith napisał(a):
- chick-lit raczej kończy się dobrze, a romans chyba niekoniecznie?


Ależ koniecznie :D


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 22777
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 17
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 20:49
ech, ja tam nie do końca załapałam, o co chodzi autorom artykułów ;)

czym się różni romans od chicklitu?

_________________
Tumblr users: This year, we lost our dear blogging site
Staff: STOP TELLING EVERYONE WE’RE DEAD!
Tumblr users: Sometimes we can still hear the staff f***g up websites


***
[url]Awatar/autor: Robert Headley[/url]


Zobacz profil
Szafirowa Literatka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 grudnia 2010, o 17:13
Posty: 6645
Pochwały: 8
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 20:50
zawsze jak widzę Keyes w jednym zdaniu z chicklitem coś we mnie protestuje ...

_________________
Obrazek
http://www.siepomaga.pl/


Zobacz profil
Wieszczka Cukrowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 11157
Lokalizacja: Nibylandia
Pochwały: 60
Ulubiona autorka/autor: nie posiadam
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 20:52
A ja ciągle nie wiem o co chodzi. Przypuszczalnie nigdy się nie dowiem, bo to ponad moje zdolności umysłowe :|

_________________
Ile razy w życiu człowiek musi się powstrzymywać.

Występek i cnota są takimi samymi produktami jak cukier i kwas siarkowy - Hipolit Taine

**************************************************************************

Life is tough, but it's tougher when you're stupid - John Wayne

"You're so freaking romantic. I don't know how I keep my pants on." - Abigail Roux, "Fish & Chips"


Zobacz profil
Szafirowa Literatka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 grudnia 2010, o 17:13
Posty: 6645
Pochwały: 8
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 20:54
ja ci powiem:
to jest słowo wymyślone, żeby nie używać tego strasznego: ROMANS :mrgreen:

_________________
Obrazek
http://www.siepomaga.pl/


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 22777
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 17
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 20:56
cuś w tym jest :P

_________________
Tumblr users: This year, we lost our dear blogging site
Staff: STOP TELLING EVERYONE WE’RE DEAD!
Tumblr users: Sometimes we can still hear the staff f***g up websites


***
[url]Awatar/autor: Robert Headley[/url]


Zobacz profil
Sokół Millenium
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 21223
Pochwały: 127
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 20:58
Ale znaku równości na pewno bym nie postawiła ;)


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 22777
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 17
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 21:00
hea nie ma...

_________________
Tumblr users: This year, we lost our dear blogging site
Staff: STOP TELLING EVERYONE WE’RE DEAD!
Tumblr users: Sometimes we can still hear the staff f***g up websites


***
[url]Awatar/autor: Robert Headley[/url]


Zobacz profil
Wieszczka Cukrowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 11157
Lokalizacja: Nibylandia
Pochwały: 60
Ulubiona autorka/autor: nie posiadam
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 21:06
Bez HEA to ja nie czytam. Nawet kryminały/thrillery mają dobre zakończenia, w większości.

_________________
Ile razy w życiu człowiek musi się powstrzymywać.

Występek i cnota są takimi samymi produktami jak cukier i kwas siarkowy - Hipolit Taine

**************************************************************************

Life is tough, but it's tougher when you're stupid - John Wayne

"You're so freaking romantic. I don't know how I keep my pants on." - Abigail Roux, "Fish & Chips"


Zobacz profil
Sokół Millenium
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 21223
Pochwały: 127
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 21:09
Jest HFN :hyhy:

Kwestia proporcji, między innymi... Dla mnie romans to jednak przede wszystkim opiera się na historii dwojga ludzi, chicklit skupia się bardziej na bohaterce. Bridget mogła sobie mieć HEA z Markiem, ale miała po drodze rozmaite przygody uczuciowe, zawodowe i towarzyskie, z którymi on nie miał nic wspólnego.

PS Ale zauważ Agaton, co o szczęśliwym zakończeniu napisała gabith, czytelniczka chicklitów ;)

_________________
"I read a story to-night. It ended unhappily. I was wretched until I had invented a happy ending for it. I shall always end my stories happily. I don't care whether it's 'true to life' or not. It's true to life as it should be and that's a better truth than the other."

Emily Byrd Starr


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 22777
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 17
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 21:12
hm, gdy czytam stare harlekiny z lat 60. czy 70. to bardziej mi niekiedy cziklitem pachną własnie ze względu na marginalizację bohatera - on tam jest, jako bardzo wazny punkt odniesienia, ale... hm. to często opowiesci własnie o egzystowaniu samodzielnym&konsumpcyjnym :D (lata60.).

_________________
Tumblr users: This year, we lost our dear blogging site
Staff: STOP TELLING EVERYONE WE’RE DEAD!
Tumblr users: Sometimes we can still hear the staff f***g up websites


***
[url]Awatar/autor: Robert Headley[/url]


Zobacz profil
Wieszczka Cukrowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 11157
Lokalizacja: Nibylandia
Pochwały: 60
Ulubiona autorka/autor: nie posiadam
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 21:14
Agrest napisał(a):
PS Ale zauważ Agaton, co o szczęśliwym zakończeniu napisała gabith, czytelniczka chicklitów ;)

Według niej jest odwrotnie :lol: Pewnie "Przeminęło z wiatrem" przyszło jej do głowy, bo to jest takie, że ja czytać nie mam zamiaru :P Za cienka w uszach jestem.

_________________
Ile razy w życiu człowiek musi się powstrzymywać.

Występek i cnota są takimi samymi produktami jak cukier i kwas siarkowy - Hipolit Taine

**************************************************************************

Life is tough, but it's tougher when you're stupid - John Wayne

"You're so freaking romantic. I don't know how I keep my pants on." - Abigail Roux, "Fish & Chips"


Zobacz profil
Szara Eminencja
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 44760
Lokalizacja: Czytam, więc jestem.
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: N.R./JD.Robb/Krentz/Quick/Castle/L.Kleypas/Ch.Dodd
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 21:14
Agrest napisał(a):
Jest HFN :hyhy:

cóż to za skrót?

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Sokół Millenium
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 21223
Pochwały: 127
Cytuj
Post 
12 stycznia 2011, o 21:16
Happily For Now ;)

_________________
"I read a story to-night. It ended unhappily. I was wretched until I had invented a happy ending for it. I shall always end my stories happily. I don't care whether it's 'true to life' or not. It's true to life as it should be and that's a better truth than the other."

Emily Byrd Starr


Zobacz profil
Hobbystka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:19
Posty: 419
Pochwały: 2
Cytuj
Post 
13 stycznia 2011, o 09:22
Hmmm... ponoć Jane Austen to prababka chick-litów... Zastanawiam się czy "Przeminęło z wiatrem" też? Pewnie wg dzisiejszych określeń mogłoby być, ale chyba ciut za grube :) I ta wojna... oj, to za straszne jest. :)
Wiecie, wydaje mi się, że chick-lit jako gatunek ma bardziej rację bytu w krajach anglosaskich (czyli chyba tam, gdzie powstał). U nas to nie przechodzi, porównajcie choćby okładki tych samych książek: tam raczej są pastelowe, rysunkowe, słodkie, a u nas raczej na pewno wybiorą coś bardziej "eleganckiego". Hmmm... nie wiem, czy wiecie o co mi chodzi, chyba jeszcze się nie dobudziłam i nie mogę się do końca wysłowić...


Zobacz profil
Szafirowa Literatka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 grudnia 2010, o 17:13
Posty: 6645
Pochwały: 8
Cytuj
Post 
13 stycznia 2011, o 09:27
wiemy :smile2:

Cytuj:
ponoć Jane Austen to prababka chick-litów...
przynajmniej ja mam przy niej takie :wink: wrażenie

_________________
Obrazek
http://www.siepomaga.pl/


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 16482
Lokalizacja: Rzeszów/Tranby
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych
Cytuj
Post 
9 marca 2011, o 16:40
Według mnie chick-lit jest znacznie "lżejszy" niż przeciętny romans. W romansach przeważnie jest dramaturgia, choć zdarzają się też bardziej humorystyczne. Poza tym w romansie najważniejsze są relacje pomiędzy główną parą, w chick-lit już niekoniecznie. Np. jedna z najpopularniejszych książek chick-litowych "Świat marzeń zakupoholiczki" kręci się wokół jej uzależnienia od wydawania kasy i drobnych kłamstw. Jeśli pojawia się tam jakiś facet, to jest to bardzo marginalny wątek. Poza tym w chick-licie narratorem jest zawsze bohaterka, w romansie zdarzenia są zazwyczaj opisywane z dówch punktów widzenia (męskiego i damskiego). Ot i cała różnica. Poza tym zarówno chick-lit, jak i romans mogą kończyć się źle. ja tak to pojmuję, mogę się oczywiście mylić, bo znawcą nie jestem.


Zobacz profil WWW
Hobbystka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:19
Posty: 419
Pochwały: 2
Cytuj
Post 
11 marca 2011, o 20:17
Kawka - masz dużo racji. Po przeczytaniu pań Balogh i Putney chyba już widzę różnicę:
- HEA musi być i tu i tu, bez tego nie ma frajdy czytania
- chick-lit jest głównie współczesny
- zgadzam się, że chick-lit jest z punktu widzenia bohaterki (ale zdarzają się też punkty widzenia i jego i jej, np. "Pillow talk" Freyi North)
- w chick-licie bohaterka MUSI mieć przyjaciółki (które często mają wpływ na zwroty akcji)
- chick-lit powinien być śmieszny, a romans niekoniecznie.
Według różnych definicji chick-lit jest o współczesnej singielce, lat ok. 30, która zafascynowana jest modą, piciem kawy z psiapsiółkami i szukaniem Pana Jedynego. Według mnie jednak nie do końca jest to prawdą.

Ach, i jeszcze najważniejsza różnica :) Zaczęłam czytać chick-lity bo najlepiej mi wchodzą po angielsku i znalazłam księgarnię, w której je kupuję po niecałe 2 funty (wysyłka za free, do Polski!) a romanse tam są po 5-7 funtów... :)


Zobacz profil
Sokół Millenium
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 21223
Pochwały: 127
Cytuj
Post 
11 marca 2011, o 20:32
Jeśli mówisz o awesomebooks to też lubimy :P
Romanse używane najlepiej zamawiać z betterworldbooks.com - zazwyczaj 3.50$-4$ (pomińmy tu stare książki Balogh, bo te chodzą po kilkadziesiąt dolarów :P ) Nowe - bookdepository.com ;) W obu sklepach przesyłka za darmo.

_________________
"I read a story to-night. It ended unhappily. I was wretched until I had invented a happy ending for it. I shall always end my stories happily. I don't care whether it's 'true to life' or not. It's true to life as it should be and that's a better truth than the other."

Emily Byrd Starr


Zobacz profil
Hobbystka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:19
Posty: 419
Pochwały: 2
Cytuj
Post 
11 marca 2011, o 21:25
O, Agrest, dzięki! Znam tylko awesomebooks. :)

Moment... stare książki Balogh po kilkadziesiąt dolarów??!! :shock:


Ostatnio edytowano 11 marca 2011, o 21:39 przez gabith, łącznie edytowano 1 raz



Zobacz profil
Szafirowa Literatka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 6798
Pochwały: 2
Cytuj
Post 
11 marca 2011, o 21:30
gabith napisał(a):
- HEA musi być i tu i tu, bez tego nie ma frajdy czytania
- chick-lit jest głównie współczesny
- zgadzam się, że chick-lit jest z punktu widzenia bohaterki (ale zdarzają się też punkty widzenia i jego i jej, np. "Pillow talk" Freyi North)
- w chick-licie bohaterka MUSI mieć przyjaciółki (które często mają wpływ na zwroty akcji)
- chick-lit powinien być śmieszny, a romans niekoniecznie.
Według różnych definicji chick-lit jest o współczesnej singielce, lat ok. 30, która zafascynowana jest modą, piciem kawy z psiapsiółkami i szukaniem Pana Jedynego. Według mnie jednak nie do końca jest to prawdą.



znaczy Bridget Jones :haha:


Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 282 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 12  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL