Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 12 grudnia 2018, o 20:05



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4569 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 178, 179, 180, 181, 182, 183  Następna strona
 Polska strefa 
Autor Wiadomość
Namiętny wąchacz farby drukarskiej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 27155
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Tiffany Snow
Cytuj
Post 
12 października 2018, o 07:11
Mnie nie odstraszył i czuję się zainteresowana :smile:

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Posty: 29478
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
12 października 2018, o 10:27
Mnie temat zdrady też nie odstrasza, ale książka i tak mnie nie zachęca, bo nie lubię, gdy bohaterowie rozkminiają jakiś temat na wszystkie strony, zamiast szybko podjąć decyzję.

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zobacz profil
Miss klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Posty: 2062
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 58
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard
Cytuj
Post 
12 października 2018, o 10:47
Janko - wbrew pozorom bohaterka dość szybko podejmuje decyzję. W sumie nie ma tutaj jakichś wielkich wewnętrznych monologów, które mogłyby utrudniać czytanie :)

_________________
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Posty: 29478
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
12 października 2018, o 10:51
Karino, dobrze, że mówisz, to w takim razie nie skreślę książki od razu.
Choć w moim przypadku prawdopodobieństwo, że kiedykolwiek wpadnie mi w ręce, jest i tak bardzo malutkie.

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zobacz profil
Namiętny wąchacz farby drukarskiej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 27155
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Tiffany Snow
Cytuj
Post 
12 października 2018, o 21:06
Obrazek

Jagoda pracuje w cukierni "Słodka" i jest to praca jej marzeń. Kobieta kocha piec i w każdy wypiek wkłada serce. Niestety jej życia prywatne nie przedstawia się kolorowo. Mąż ją zdradził i aktualnie kobieta czeka na rozwód. W trudnych chwilach wspiera ją przyjaciółka i siostra Agata.
Tomasz, który regularnie zachodzi do cukierni po sernik, wpada w oko Jagodzie. Tomek jest wdowcem, który nie pogodził się ze śmiercią żony.
Mężczyzna ma wyrzuty sumienia, że tak czeka na te spotkania, ale pomalutku tych dwoje zaczyna się do siebie zbliżać.
Kiedy wszystko zmierza do szczęśliwego końca, pojawia się mąż Jagody, który chce rozwodu z orzeczeniem o winie - jej, a nie jego. Jagoda nie ma dowodów na zdradę, natomiast on tak, ponieważ zatrudnił prywatnego detektywa.
I tak na rozstrzygnięcie musimy poczekać ...

To mogła być fajna książka, ale rozwleczono niektóre watki niepotrzebnie :roll: Wszystko śmiało zmieściłoby się w jednej części.
Wiadomo, że jest cukierkowato, ale w końcu to romans w otoczeniu słodkich wypieków.
Moja ocena to 3/6

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Srebrne Pióro
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 11986
Pochwały: 94
Cytuj
Post 
12 października 2018, o 21:28
Lucy - mnie też ta książka rozczarowała. Wiało nudą.

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Posty: 29478
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
13 października 2018, o 01:38
Ale okładkę ma cudną.

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zobacz profil
Srebrne Pióro
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 11986
Pochwały: 94
Cytuj
Post 
13 października 2018, o 09:30
Czy ja wiem? Powiedziałabym raczej, że słodką, ale mało czytelną - przynajmniej jak dla mnie, bo na pierwszy rzut oka widać jedynie nieco bezładną mieszaninę bieli, różu i seledynu, a dopiero po wnikliwszym przyjrzeniu się rozróżniam pianki, kubek i długie ciemne włosy. Ach jak ja nie lubię, kiedy na okładce jest postać z uciętą głową. Okropnie mnie to denerwuje.

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Posty: 29478
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
13 października 2018, o 12:28
Masz rację, Dorotko, łeb odcięli w chyba najgorszym możliwym miejscu.
Skupiłam się na kolorach, kubeczku i piankach, więc ten kawałek popiersia nie wszedł mi mocno w oczy, ale to racja, że takich kawałków zombie nie powinno się chwalić.

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zobacz profil
Namiętny wąchacz farby drukarskiej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 27155
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Tiffany Snow
Cytuj
Post 
13 października 2018, o 18:44
Obrazek

Jak dla mnie, to najlepsza książka Rogozińskiego Obrazek

Trzy przyjaciółki : Martyna, Sandra i Iwona, pracują w gazecie ''Marzenia i sekrety''. Każda z nich jest na innym życiowym etapie, ale łączy ich jedno- nienawiść do szowinistycznego szefa Waldemara.
Pewnej nocy, zostając po godzinach w pracy, przy winku, zaczynają obmyślać plan pozbycia się go. Jakie jest "zaskoczenie" Sylwii, kiedy pewnego dnia zastaje szefa martwego i to dosłownie w taki sposób w jaki one same by go załatwili. Kobieta na ratunek wzywa pozostałe przyjaciółki i wszystkie postanawiają pozbyć się ciała. A to nie jest takie proste ... najpierw z pomocą śpieszą dzieci Iwonki, a później i im "trup'' znika :evillaugh: :evillaugh: :evillaugh: A na końcu trup okazuje się nie trupem :evillaugh: :evillaugh: :evillaugh:
W trakcie śledztwa wychodzi na jaw, że na właściciela gazety dybią różne osoby, m.in żona i dryblasy z zamiarem odzyskania kasy i akurat tego konkretnego dnia, wszyscy zaczaili się na faceta. Można powiedzieć, że się zakotłowało.

Kto jeszcze miał obawy odnośnie autora, to powinien sięgnąć po ten tytuł. Mam wrażanie, że z książki na książkę jest jeszcze lepiej. Zaczęłam czytać z bananem na twarzy i tak mi zostało do końca. :yes:

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Posty: 29478
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
13 października 2018, o 19:20
Lucy, przez Ciebie idę zaraz sprawdzić, czy uda mi się znaleźć bilety na samolot do jakiegokolwiek miasta w Polsce i tego samego dnia z powrotem, tak, żeby tylko wyskoczyć do księgarni.
No i jeszcze rurkę z bitą śmietaną bym se przy okazji zjadła. Lub pięć.

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zobacz profil
Namiętny wąchacz farby drukarskiej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 27155
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Tiffany Snow
Cytuj
Post 
14 października 2018, o 00:01
Jestem pewna, że ta książka wprawiłaby cię w cudowny nastrój. :P

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Hobbystka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 marca 2014, o 01:25
Posty: 218
Ulubiona autorka/autor: Julie Garwood
Cytuj
Post 
14 października 2018, o 02:05
Janko zawsze możesz zamówić przez internet. Bodajże merlin wysyła za granice i nie ździera za bardzo.


Zobacz profil
Miss klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 2205
Pochwały: 12
Cytuj
Post 
14 października 2018, o 08:00
Wychodzi na to, że czytałam coś bardzo, ale to bardzo podobnego tyle że w bardzo dobrym wykonaniu Rudnickiej. Chodzi mi o tytuł Diabli nadali.

Lucy napisał(a):
Obrazek


Jak dla mnie, to najlepsza książka Rogozińskiego Obrazek

Trzy przyjaciółki : Martyna, Sandra i Iwona, pracują w gazecie ''Marzenia i sekrety''. Każda z nich jest na innym życiowym etapie, ale łączy ich jedno- nienawiść do szowinistycznego szefa Waldemara.
Pewnej nocy, zostając po godzinach w pracy, przy winku, zaczynają obmyślać plan pozbycia się go. Jakie jest "zaskoczenie" Sylwii, kiedy pewnego dnia zastaje szefa martwego i to dosłownie w taki sposób w jaki one same by go załatwili. Kobieta na ratunek wzywa pozostałe przyjaciółki i wszystkie postanawiają pozbyć się ciała. A to nie jest takie proste ... najpierw z pomocą śpieszą dzieci Iwonki, a później i im "trup'' znika :evillaugh: :evillaugh: :evillaugh: A na końcu trup okazuje się nie trupem :evillaugh: :evillaugh: :evillaugh:
W trakcie śledztwa wychodzi na jaw, że na właściciela gazety dybią różne osoby, m.in żona i dryblasy z zamiarem odzyskania kasy i akurat tego konkretnego dnia, wszyscy zaczaili się na faceta. Można powiedzieć, że się zakotłowało.

Kto jeszcze miał obawy odnośnie autora, to powinien sięgnąć po ten tytuł. Mam wrażanie, że z książki na książkę jest jeszcze lepiej. Zaczęłam czytać z bananem na twarzy i tak mi zostało do końca. :yes:


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Posty: 29478
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
14 października 2018, o 10:15
Antenka napisał(a):
Janko zawsze możesz zamówić przez internet. Bodajże merlin wysyła za granice i nie ździera za bardzo.

Merlin nie wysyła rurek.
A tak całkiem serio, to chyba się skuszę na eBooka.
Roma napisał(a):
Wychodzi na to, że czytałam coś bardzo, ale to bardzo podobnego tyle że w bardzo dobrym wykonaniu Rudnickiej. Chodzi mi o tytuł Diabli nadali.

Jestem wielką fanką "Diabli nadali". Oby takich książek było więcej.
Lucy napisał(a):
Jestem pewna, że ta książka wprawiłaby cię w cudowny nastrój. :P

Już mam cudowny nastój na samą myśl o tym, że kiedyś ją przeczytam.
Muszę teraz bardzo dbać o swoje zdrowie, żeby do tego dożyć.

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zobacz profil
Enchantress words
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 października 2011, o 12:59
Posty: 35680
Lokalizacja: Tam gdzie Niebo z Piekłem się łaczy
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh
Cytuj
Post 
16 października 2018, o 06:20
Obrazek
Czytał to ktoś, coś mi możecie powiedzieć?.

_________________
Coraz bliżej Święta.


Zobacz profil WWW
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 16:55
Posty: 55575
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
16 października 2018, o 19:06
Rogozinski i jego mania pisania o prasowym światku :D
Póki co mam gościa przesyt ale Zbrodnię w wielkim mieście mam już na czytniku ;)

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Namiętny wąchacz farby drukarskiej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 27155
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Tiffany Snow
Cytuj
Post 
20 października 2018, o 19:27
Aniele, nie czytałam. :bezradny:


Obrazek

Wioletka Koperek pracuje w fabryce Słodziutka Babeczka, ale nie jest to jej wymarzone zajęcie. Kobieta mimo 32 lat, cały czas poszukuje i wiecznie zmienia pracę. Jest miłośniczką twórczości Agathy Christie i lubi dopatrywać się afer tam, gdzie ich nie ma. Tak też ma miejsce w fabryce, kiedy Wioletka zaczyna podejrzewać kolegów o wynoszenie i sprzedaż na lewo części maszyn. Oczywiście cała sprawa ma prozaiczne wytłumaczenie, ale w pokręconym umyśle Wiolki, zaczyna się rodzić wielka afera. :zalamka: Pewnego dnia, po zakraplanej imprezie, kobieta widzi w mieszkaniu naprzeciw, jak ktoś z siekierą rzuca się na młodą dziewczynę. Wioletka nie wie co robić, pierwsze śledztwo okazało się nieporozumieniem i w końcu jest pijana, więc możliwe, że jej się to przewidziało. Idzie spać, ale sprawa nie daje jej spokoju. Zaczyna interesować się "napadniętą'' dziewczyną i kiedy ta od kilku dni nie pojawia się w domu, a sąsiedzi nic nie wiedzą, postanawia sama rozwiązać sprawę.
Jej śledztwo jest prowadzone dość chaotyczne i mało umiejętnie, żeby nie powiedzieć śmiesznie. Kwestie bezpieczeństwa, kiedy śledzi podejrzanego są po prostu masakryczne.
Dobrnąwszy do końca, przecierałam oczy ze zdumienia. Osoba, która dokonała czynu może i miała motyw, ale sposób w jaki pozbyła się ciała, jest mało wiarygodny. Tu autorka popłynęła i to bardzo. Głównej bohaterce dałabym dwadzieścia lat, a nie trzydzieści dwa. Strasznie naiwna i niedojrzała.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Posty: 29478
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
20 października 2018, o 23:49
Tę Wioletkę pewnie kiedyś będę chciała przeczytać, ale nie mam jakiegoś mocnego parcia.

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zobacz profil
Namiętny wąchacz farby drukarskiej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 27155
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Tiffany Snow
Cytuj
Post 
21 października 2018, o 08:50
Ja ją niestety kupiłam :] i teraz próbuje opylić na portalach.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Forumowa romantyczka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 17013
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Jo Putney,Kat Martin,Jude Deveraux,Sandra Brown
Cytuj
Post 
21 października 2018, o 14:39
Jak widzę takie okładki, to raczej podchodzę do książki jak kot do jeża. I jeszcze ten napis HIT, który zamiast przyciągać , odstrasza.


Zobacz profil
Namiętny wąchacz farby drukarskiej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 27155
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Tiffany Snow
Cytuj
Post 
21 października 2018, o 17:51
Podoba mi się jak pisze autorka, tylko akurat ta historia nie przekonała mnie.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Posty: 29478
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
21 października 2018, o 19:41
basik napisał(a):
Jak widzę takie okładki, to raczej podchodzę do książki jak kot do jeża. I jeszcze ten napis HIT, który zamiast przyciągać , odstrasza.

Wygląda koszmarnie.
Okładka jest tak strasznie przegadana, że nie wiadomo, co jej autor miał na myśli.
Tak mógłby wyglądać najwyżej plakat do książki, lecz nie książka.

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zobacz profil
Namiętny wąchacz farby drukarskiej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 27155
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Tiffany Snow
Cytuj
Post 
26 października 2018, o 11:00
Obrazek

Gunda po wylocie z policji (skopała szefa) :evillaugh: została mścicielem :evillaugh: Kobieta pomaga w zdobyciu dowodów na zdradę małżonka, oraz w innych czynnościach, pozwalających maltretowanej żonie odejść od męża brutala. Gunda prowadzi też bloga, w którym kobiety mogą opowiadać o swoich doświadczeniach. Dostaje też mnóstwo wiadomości, które publikuje za zgodą autorów.

Cytuj:
Droga Pani,
Piszę do Pani bynajmniej nie w sprawie pomocy. Chciałabym opisać moją historię i to, jak sobie z nią sama poradziłam. Z początku chciałam prosić o wsparcie, ale jako że mąż wykazał się resztką klasy, udało nam się rozstać bez przeszkód i wzajemnego obrzucania się błotem. Pozwoliłam sobie tylko na jeden, bardzo mały pożegnalny żarcik, który mój były zapamięta do końca życia. Zemsta jest słodka.
A właściwie nie. Zemsta jest bardzo pikantna :-). Ale po kolei. Byliśmy dość zgodnym i fajnym małżeństwem z dziesięcioletnim stażem. Nie mogliśmy mieć dzieci, więc bardzo pilnowaliśmy, aby w naszym związku nie było nudno. Narty, rowery, wakacje, wspólne weekendy. I nagle niedawno, może jakiś miesiąc temu, mój mąż powiedział, że naraz zapragnął zostać tatą i że w zasadzie dzidziuś jest już w drodze. Nie będę wchodzić w szczegóły, co się wtedy ze mną działo i jak bardzo czułam się oszukana, a przede wszystkim zdradzona. Najpierw wyrzuciłam go z domu tak, jak stał, ale po tygodniu zaczął ze mną pertraktować o rozwód i podział majątku. Początkowo nie chciałam się
zgodzić i nie zamierzałam słać mu drogi do nowego małżeństwa różami, ale potem zrozumiałam, że on do mnie i tak nie wróci. A szarpać się przez lata? Szkoda było mi energii i czasu. Zgodziłam się więc na rozwód, a Karol ustąpił w sprawie domu i zdecydował się w całości scedować go na mnie. Mąż powoli zabierał swoje rzeczy i gdy wyniósł ostatni karton, pocałował mnie w rękę i podziękował za wszystkie te lata. Dodał, że byłam nie tylko świetną partnerką, ale i gospodynią domową. „Twojego kurczaka na ostro będę wspominał zawsze z sentymentem”, zapewnił mnie z kurtuazją. To wtedy przyszedł mi do głowy ten diabelski pomysł. Bo owszem, rozstaliśmy się z klasą, ale nie zmieniało to faktu, że postąpił wobec mnie nielojalnie i jak zwykła świnia. „Chyba jednak nie zmieścisz tego wszystkiego na raz do auta. Możesz obrócić na dwa razy”, zaproponowałam wspaniałomyślnie, a mąż przystał na tę propozycję ochoczo. Gdy go nie było, otworzyłam zamrażarkę i wyjęłam z niej kurczaka, który leżał tam już dość długo. Rozmroziłam go szybko w mikrofali, a zapach powiedział mi, że mięso jest już trochę nieświeże.Tego potrzebowałam. Szybko przygotowałam zaprawę, bardzo pikantną, która miała zamaskować odorek. Do kurczaka dałam też odrobinę curry, po którym układ trawienny mojego męża bardzo protestuje, a potem wstawiłam mięso do
piekarnika. W międzyczasie przygotowałam ziemniaki i dodatki, nakryłam stół i poszłam się przebrać. Nie wiem, skąd wzięłam siły na te całe „dekoracje”, ale chyba myśl o zemście dodawała mi otuchy i kazała cały czas się uśmiechać. Karol był zszokowany, gdy zaprosiłam go do stołu. Powiedziałam, że przygotowałam kolację na pożegnanie, żeby w miły sposób zamknąć ten czas naszego małżeństwa.
Mąż nie dał się dwa razy prosić. Zasiadł przy stole i nałożył sobie sporą porcję mięsa, które tak pachniało przyprawami, że termin jego przydatności do spożycia stał się niewyczuwalny. Karol był tak zaaferowany ulubioną potrawą, że nawet nie zauważył, że ja poprzestałam na winie. Siedziałam przy drugim końcu stołu i choć tak naprawdę zbierało mi się na płacz, cały czas uśmiechałam
się dzielnie i czekałam, aż mieszanka curry i zepsutego mięsa wreszcie zacznie działać.„Czuję się bardzo niedobrze”, mój maż złapał się w pewnej chwili za brzuch i zapytał, czy może skorzystać z toalety. Skinęłam głową, choć w środku aż skręciło mnie z obrzydzenia. Były partner plus najwłaśniejsza toaleta, to połączenie dość przykre. Ale cóż. Plan miał plusy i miał też minusy w postaci zanieczyszczonej
łazienki. Z westchnieniem słuchałam, jak mojemu mężowi „prostuje rury z obu stron”. Może po piętnastu minutach poprosił, żebym wezwała mu taksówkę, bo nie będzie w stanie prowadzić. Słyszałam, że dalej go czyści, a zapach dopływający z łazienki przyprawiał mnie o mdłości, wzięłam więc jego telefon i przejrzałam kontakty. Nowa miłość ukrywała się pod tym samym słowem, którym kiedyś
określał mnie. Wybrałam numer do „Kitka” i poprosiłam kobietę, żeby przyjechała po narzeczonego. Po kilkunastu minutach stanęłam oko w oko ze swoją następczynią, która nie była ani młodsza, ani ładniejsza ode mnie, ale miała za to ogromny brzuch, który kazał mi
oszacować znajomość na co najmniej rok. Bez zbędnych uprzejmości zaprosiłam ją do środka i wskazałam łazienkę. Kitek otworzył drzwi, i to na tyle szeroko, że zobaczyłam, jak mąż z opuszczonymi spodniami i bielizną leży z głową w toalecie. Pomimo że widziałam go tylko chwilę,zapamiętałam sobie ten obrazek na całe życie. Swojej następczyni zdołałam jeszcze wyszeptać, że mąż często ma takie niedyspozycje, a potem pomogłam jej podnieść go z podłogi, wyprowadzić z domu i wpakować do samochodu. Łazienkę musiałam dobrze wysprzątać i wywietrzyć, ale tobyło i tak nic w porównaniu z pikantną zemstą, którą zafundowałam swojemu byłemu. Gdyby chciała Pani opublikować mojego mejla u siebie na blogu, zezwalam. Proszę tylko zmienić personalia. Nie popieram zemsty całym sercem, ale czasem człowiek musi. To dużo lepsze niż branie się za głowy i obrzucanie inwektywami.
Serdecznie pozdrawiam.


Nikt ze znajomych nie wie czym się zajmuje, tylko jej były partner z policji, który pomaga jej, kiedy znajduje się w tarapatach.
Cała książka opiera się na zleceniach, które dostaje główna bohaterka. Do tego dochodzi tropienie osobnika w domu, który kradnie jej obuwie. Na początku wydaje się, że chodzi o kota, ale późnej pokazuje się inne zwierze :rotfl: . Jest też mały romans i ciąża na koniec. :-D
Czyta się szybko i jest kupa śmiechu :hihi:

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Miss klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Posty: 2062
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 58
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard
Cytuj
Post 
26 października 2018, o 11:10
Brzmi fajnie, ale ta okładka to jak dla mnie koszmarek...

_________________
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase


Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 4569 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 178, 179, 180, 181, 182, 183  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL