Teraz jest 25 stycznia 2022, o 03:03

Ostrzegamy! Kiepskie książki!

...o wszystkim: co nas irytuje, a co zachęca do lektury, co czytamy teraz, a co mamy w planach

2022: WŁAŚNIE CZYTAM...
Ulubieńcy roku!Ulubieńcy miesiąca

Ostrzegamy! Kiepskie książki!Koszmar. Ale można przeczytaćWarto przeczytać?

Moderator: Duzzz

Avatar użytkownika
 
Posty: 31458
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14

Ostrzegamy! Kiepskie książki!

Post przez pinksss » 24 września 2007, o 00:03

Ostrzegamy! Kiepskie książki!

Czyli nasze forumowe OSTRZEŻENIA. Tu możemy dyskutować o książkach, które naszym zdaniem zasługują na miano najgorszych. Niech to będzie temat-przestroga, by nikt inny nie popełnił tego błędu co my i nie stracił czasu na czytanie!


Zapraszamy do dyskusji Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 26105
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 24 września 2007, o 00:17

pinksss napisał(a):Zapraszamy do dyskusji na tytułowy temat Obrazek

Założone wstępnie do pomstowania na Jadwigę Courths- Mahler i Barbarę Cartland ale do wyrażania opinii o innych też zapraszamy Obrazek Obrazek


znajoma poinformowała mnie niedawno, że cartland jest passe, a Jadwiga i retro wraca do łask Obrazek

cztyając CM przychodzi mi na myśl sissy... ja swoją drogą germanofobką jestem... Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 839
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: Katowice

Post przez jola » 24 września 2007, o 08:50

C-M,jest podejrzewam powodem,dla którego wiele kobiet - zwłaszcza młodszych - nie sięgnie ponownie po romans. Wiem bo tak było ze mną. po przeczytaniu 1 jej książki miałam dość tych jej oh-ów i ah-ów, kumpela mnie przez pół roku potem namawiała na harlequina

Avatar użytkownika
 
Posty: 26105
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 24 września 2007, o 13:52

romanse sprzed II wojny to ryzykowna sprawa do czytania codziennego.

Avatar użytkownika
 
Posty: 2270
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14

Post przez Roma » 24 września 2007, o 19:53

Ja zaczynałam od C-M i Cartland. jakieś naście lat temu. Potem dojrzałam. na pułce znalazłam C-M z ciekawości zaczełam czytac i o boże. Nigdy więcej...

Avatar użytkownika
 
Posty: 26105
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 24 września 2007, o 20:04

nie powiedziałabym, że CM jest zła - chyba zasłużyła na miejsce w historii gatunku? w sumie nie natknęłam się dotąd na autorkę totalnie beznadziejną... bo co do cartland i steel też nie odważyłabym się wypowiadać jednoznacznych osądów, jakkolwiek ze skrajnymi opiniami zdarzało mi sie spotkać...

Avatar użytkownika
 
Posty: 31458
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14

Post przez pinksss » 24 września 2007, o 21:54

no z pewnością- sa osoby które to uwielbiały bez wyjątku taka dajmy na to sp. księzna diana Obrazek ale pomyślcie- chyba z 700 ksiązek - matko Boska!!! :lol: i wszystkie o tym samym :lol: samymi ksiązętami zaludniłaby małe miasteczko, nie licząc hrabiów, baronów ... :lol:

och proszę- przeczytajcie sobie wywiady z nią:

http://www.cool-stuff.co.uk/Cartland/

Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 2594
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post przez Jane » 25 września 2007, o 00:33

przerażające... choć ja bym sobie chętnie takiego jednego księciunia przygruchała Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 26105
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 25 września 2007, o 00:36

dobre Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 2594
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post przez Jane » 25 września 2007, o 00:44

Do pomstowania dorzucę Steel czyli przede wszystkim współczesny szajs z wszelkimi możliwymi tragediami i zbczeniami na 200- 300 stronach! W ogóle babka chyba ma coś ... nie tego jest ogólnie

Avatar użytkownika
 
Posty: 26105
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 25 września 2007, o 00:56

wkurza mnie jeszcze parę romansów historycznych pisanych głównie na początku lat 80tych - tam nie ma scen erotycznych - to klasyczne gwałty. no jakoś tak nie do końca...

Avatar użytkownika
 
Posty: 31458
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14

Post przez pinksss » 25 września 2007, o 10:28

zanim stały sie "poprawne erotycznie"- Obrazek woodiwiss napisała w 72 romans w którym bohater zmusza literalnie bohaterke do seksu Obrazek a teraz z nostalgia wspomina że to by juz nie przeszlo Obrazek choć sie nadal świetnie sprzedaje Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 26105
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 25 września 2007, o 12:08

wszytko zalezy od klasy autora :lol: woodiwiss dobrze pisała, ale parę jej nasladowczyń...

co to było - literatura kompensacyjna? poprawność polityczna, erotyczna... i co, dobrze, że się zmieniło? Obrazek Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 31458
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14

Post przez pinksss » 25 września 2007, o 17:11

ha! sama nie wiem! a które autorki tak cie wnerwiły??

Avatar użytkownika
 
Posty: 26105
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 25 września 2007, o 18:09

i tu zadziałał mechanizm wyparcia - odruchowe wywalenie tekstu. to jakieś typowe bodice-rippery z zewnątrz i wewnątrz były - zaginęły w mrokach niepamięci.

Avatar użytkownika
 
Posty: 2254
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: From Dragonworld
Ulubiona autorka/autor: Linda Howard (niezmiennie)

Post przez Smoczyca » 26 września 2007, o 11:09

A mnie sie zdaje, że to się dalej utrzymuje. Weźmy na przykład taką Small, której bohaterki w jednej książce gwałci z 8 faceta. I co? Bardzo popularna autorka.

Avatar użytkownika
 
Posty: 26105
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 26 września 2007, o 12:44

może to kwestia tego, że w romansach różni ludzie szukają rzeczy różnych, zgodnie z upodobaniami swymi, a wachlarz możliwości jest duży...

ktoś tu czynnie czyta small i podzieliłby się opinią?

(znaczy w Pogaduchach - czym jest romans lub 18+ :wink:

 

Post przez Gość » 28 września 2007, o 10:06

Ja czytam Small i bardzo mi się podobają lubię sceny erotyczne

Avatar użytkownika
 
Posty: 1569
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: Nettetal

Post przez Kamila W. » 28 września 2007, o 12:07

Nigdy Small nie czytalam wie csie nie wypowiem choc ciekawa jestem :lol: A jak sie ta Pani Small nazywa w calosci Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 11887
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: Hellfire

Post przez Kat » 28 września 2007, o 12:19

ja kiedys cytalam ksiazke pani o nazwisku Smith <juz kiedys gdzies o niej pisalam> tytulu teraz niestety nie pamietam, ale chyba cos z gwiazda bylo... w kazdym razie on chcial sie zemscic na facecie uwodzac jego corke... normlanie taki gniot, ze ledwo przez niego przebrnelam... jak sobie przypomne, to podam wam tytul, zebyscie sie tym nie katowaly Obrazek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1569
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: Nettetal

Post przez Kamila W. » 28 września 2007, o 12:43

tylko teraz patanie o ktorym(ej) Small mowicie :lol:

Small Bertrice

Small Doug

Small Gary

Small Lass

Avatar użytkownika
 
Posty: 26105
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 28 września 2007, o 12:54

Small Bertrice.

o ile się nie mylę jej twórczość można podzielić na okres wczesny("czytliwy") i późny("trudny") - nie jestem pewna, które tytuły do której grupy się zaliczają...

Avatar użytkownika
 
Posty: 1569
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: Nettetal

Post przez Kamila W. » 28 września 2007, o 13:37

Z opisow ksiazek wydaja sie ciekawe wiec nie mam pojecia co tam jest takiego trudnego, nidno pisze czy co? Obrazek :lol:

Avatar użytkownika
 
Posty: 839
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: Katowice

Post przez jola » 28 września 2007, o 13:45

nie potrafię powiedzieć dlaczego, ale jest trudna - zgadzam się

Avatar użytkownika
 
Posty: 26105
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 28 września 2007, o 14:17

tu nie chodzi o "co" się dzieje ale "jak" się dzieje Obrazek

jest np taki fajny termin "duke of slut" - nie wiem jak by go fajnie przełożyć, ale ładnie ilustruje osobowość bohaterów u small :lol:

i odbiór zależy chyba też od podejścia do kwestii - którą ja bym chętnie z innymi Romansoholiczkami przedyskutowała - ilu partnerów bohaterka powinna mieć w ramach jednej fabuły :lol:

nie wspominając o, juz gdzieś poruszanym, temacie "sztuka opisu sceny erotycznej"

:lol:

a w ogóle do de gustibus... :wink:

Następna strona

Powrót do Czytamy i rozmawiamy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości