Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 19 grudnia 2018, o 08:42




Odpowiedz w wątku  [ Posty: 741 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25 ... 30  Następna strona
 2018: KSIĄŻKOTEST 
Autor Wiadomość
Hobbystka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 marca 2014, o 01:25
Posty: 218
Ulubiona autorka/autor: Julie Garwood
Cytuj
Post 
4 września 2018, o 23:42
Oto zagadka
- Tato, potrzebuję na jutro piosenki. Jakiejś ludowej albo żołnierskiej. – Była godzina 21.00 i teoretycznie wszystkie grzeczne dzieci powinny już dawno spać. Ale nie Bruno. Bo Bruno stał właśnie w piżamie przed biurkiem Sebastiana i oznajmiał mu z uśmiechem tę cudowną nowinę.
Sebastian jęknął. Ostatnio miał wrażenie, że obowiązki wobec dzieci powodują u niego jęk nieustający. Dobrze, że nie wycie. Chociaż niedługo będzie wył niczym wilk do księżyca. On nie ma siły! Przecież jest chory. Ma trzydzieści sześć i dziewięć i zatkaną lewą dziurkę w nosie.
– Obowiązkowe czy na konkurs? – zapytał jednak, nie odrywając wzroku od ekranu komputera. Postanowił sobie, że tym razem będzie asertywny i jeżeli na konkurs, to naprawdę odpuści. Ten jeden raz. W końcu jest chory.
– Na ocenę. Znaczy, na dodatkową naklejkę ze słoneczkiem. No wiesz, z polskiego.
Cholera. Słoneczka w klasach I–III stanowiły odpowiednik szóstki. Najlepszej oceny, wystawianej tylko za zasługi specjalne.
– Bruno, przepraszam… Ja naprawdę muszę coś skończyć. A sam nie najlepiej się czuję. Naprawdę nic nie znasz? O prząśniczkach albo o wiankach, ewentualnie o ułanach…
– Znam o takiej roślinie. Trochę. Ale trochę inne słowa znam.
– O roślinie? – zastanowił się Sebastian. Brzmiało obiecująco.
– No o tej przyprawie. Zapomniałem. Oregano? Tej, co mama do zapiekanki dodaje.
– Rozmaryn! – ucieszył się zapracowany tatuś. – O mój rozmarynie rozwijaj się! O mój rozmarynie rozwijaj się. Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej, zapytam się… – Sebastian zaśpiewał synowi prawie całą piosenkę.
– Tak. Tę znam, bo Jarecki mnie nauczył.
– Jarecki? – Sebastianowi zapaliła się czerwona lampka. – Ten, który tak mocno strzela gole?
– No, ten. Ale umówiłem się z nim, że będzie lekko strzelał, kiedy ja stoję na budzie.
– I zgodził się? – powątpiewał Sebastian.
– Tak. Za kartę Lewandowskiego. Na szczęście mam dwie, więc nie byłem zbyt stratny.
Sebastian miał naprawdę dużo pracy (oraz szum w prawym uchu), dlatego postanowił, że wykład na temat afer korupcyjnych w polskiej piłce nożnej zrobi Brunonowi kiedy indziej. A dzisiaj niech sobie w spokoju pośpiewa o rozmarynie.
– Chyba miły chłopak z tego Jareckiego, co? A skąd on zna takie piosenki?
– Tata go uczy. Fajny ten jego tata, wiesz? Chodzi z nim na mecze Lechii i uczy go piosenek o przyprawach. I nie tylko. Jeszcze nauczył mnie takiej, którą babcia w kościele śpiewa.
Sebastian poczuł się przez chwilę najgorszym ojcem na świecie. Nie dość, że nie chodził z synem na mecze Lechii, to nigdy też nie pomógł mu przyswoić piosenek patriotycznych, żołnierskich ani tym bardziej religijnych. Nie bardzo co prawda wiedział, jaki związek mają te piosenki z Lechią, ale jego syn najwyraźniej tę wiedzę już posiadał.
– Dobra, to ty idź poćwiczyć do pokoju piosenkę o rozmarynie i jutro rano mi ją zaśpiewasz.
– Dobra. Tylko Jarecki zna trochę inne słowa. Mogą być inne słowa?
– Mogą – uśmiechnął się zadowolony Sebastian. Doprawdy, inne słowa w piosence żołnierskiej nie powinny stanowić żadnego problemu. 
Rano zmienił zdanie.
Kiedy jechali samochodem do szkoły, zaraz po tym jak dzieci pokłóciły się śmiertelnie o to, kto ma schować do tornistra większe jabłko (wygrał Bruno), Sebastian stwierdził, że słowa piosenki mają jednak znaczenie.
– Tato, zaśpiewam ci – powiedział Bruno.
– Świetnie. Śpiewaj! – uśmiechnął się dumny ojciec i zaczął nucić melodię O mój rozmarynie.
– O moja Lechijko nie zdradzę cię! O moja Lechijko nie zdradzę cię! Inni cię zdradzili, na ciebie bluźnili, ale ja nie. Inni cię zdradzili, na ciebie bluźnili, ale ja nie.
Sebastian był w takim szoku, że nawet nie przerwał. Z wrażenia pozwolił zatem Brunonowi kontynuować tę cudną stadionową przyśpiewkę.
“Jeśli ktoś mi powie: „Ty gdański psie!”. Jeśli ktoś mi powie: „Ty gdański psie!”. Ja mu z kopa w ryja, zęby powybijam, odpier…”
“– Bruno! – nie wytrzymał Sebastian. – Nie kończ może! Słyszysz? I bardzo chciałbym wiedzieć, jak wygląda ta religijna, której nauczył cię Jarecki… – mruknął bardziej do siebie, ale jego posłuszny synek natychmiast spełnił to żądanie. Cieniutkim głosikiem zaczął śpiewać:
– Słuchaj Jezu, jak Cię błaga lud. Zrób z Lechijki mistrza Polski zrób. My czekamy już sześćdziesiąt lat, a w historii klubu mistrza Polski brak…
Sebastian zaczął się zastanawiać, czy dzieci w szkole mogą wziąć urlop na żądanie. Albo czy może zwolnić swoje ambitne dziecko z zadania domowego.
– Bruno – powiedział, gdy stali już pod klasą. – Błagam cię. Nie śpiewaj dzisiaj żadnych piosenek.
– Muszę – oznajmił obowiązkowy syn.
– Bruno, ale ja cię bardzo proszę – szepnął.
Dziecko spojrzało na niego wnikliwie. Sebastian zmiękł.
– Dobra. Lego…
– Lego City statek do badań głębinowych? – zaproponował młody negocjator.
– O nie. Lego City łódź głębinowa. – Sebastian przypomniał sobie, że łódź kosztuje trzy razy mniej niż statek.
– Dobra – Bruno podał tacie małą łapkę. – Nie zaśpiewam.


Zobacz profil
Enchantress words
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 października 2011, o 12:59
Posty: 35689
Lokalizacja: Tam gdzie Niebo z Piekłem się łaczy
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh
Cytuj
Post 
5 września 2018, o 06:24
Karina32 napisał(a):
No, to wszystko przez Was :evillaugh:



nie mówi sie przez was, tylko dzięki wam :rotfl:

aleqsia napisał(a):
dziewczyny zgadujecie szybko bo chce zacząć czytac, a na razie nie wiem co :P

Czyżby w ten sposób hrabina probowala zawrócić męża na drogę wiernosci?


Ktos tu chciał iść na łatwiznę? :rotfl: Nie ma tak proszę poczytać

Ancymonek napisał(a):
Ale Ci się skojarzyło :evillaugh:

To są "Tęsknoty" Jill Barnett dziewczyny :smile:

No popatrz czytałam Tęsknoty więc może stamtąd mi te ręce świtaly


Antenka napisał(a):
Julie Anne Long Sekret uwodzenia.


Zgadza się ,a na przyszłość musisz poczekać aż zadająca potwierdzi twoja odpowiedz, nim zadasz własna zagadkę.

Karina32 napisał(a):
Kolejna pozycja ląduje na liście do przeczytania :hihi:

ta twoja lista coraz dłuższa :rotfl: , a z tymi imionami to chyba każda tak ma.

_________________
Wesołych Świąt


Zobacz profil WWW
Miss klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Posty: 2078
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 58
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard
Cytuj
Post 
5 września 2018, o 06:32
Aniołku - zgadzam się z każdym Twoim stwierdzeniem. Oczywiście, że to dzięki Wam, a nie przez Was :hihi:

Nie wiem, co to, ale mi się podoba :hihi:

_________________
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase


Zobacz profil
Enchantress words
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 października 2011, o 12:59
Posty: 35689
Lokalizacja: Tam gdzie Niebo z Piekłem się łaczy
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh
Cytuj
Post 
5 września 2018, o 06:34
No i tak trzymaj :hihi: dzięki nam masz co czytać :*

_________________
Wesołych Świąt


Zobacz profil WWW
Miss klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:16
Posty: 2054
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: J.Ward, L.Howard, K.Ashley, Krentz/Quick, S.Brown
Cytuj
Post 
5 września 2018, o 09:15
Nocny Anioł napisał(a):

aleqsia napisał(a):
dziewczyny zgadujecie szybko bo chce zacząć czytac, a na razie nie wiem co :P

Czyżby w ten sposób hrabina probowala zawrócić męża na drogę wiernosci?


Ktos tu chciał iść na łatwiznę? :rotfl: Nie ma tak proszę poczytać


Ej a czemu nie? dobry ten fragment, ciekawią mnie te okoliczności :evillaugh:




Antenka dobry ten fragmemt :evillaugh:


Zobacz profil
Władczyni Klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 17:19
Posty: 4096
Pochwały: 44
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)
Cytuj
Post 
5 września 2018, o 10:36
Nie znam książki, fragment fajny :lol:


Zobacz profil
Łowczyni Sukcesów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:17
Posty: 28148
Lokalizacja: Pozostanę tam, gdzie jestem.
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Margit Sandemo
Cytuj
Post 
5 września 2018, o 12:08
Kościelna piosenka. Padłam. :rotfl:

_________________
Myśli­my, że sięgnęliśmy dna, a grzęźniemy w bagnie.


Zobacz profil
Hobbystka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 marca 2014, o 01:25
Posty: 218
Ulubiona autorka/autor: Julie Garwood
Cytuj
Post 
5 września 2018, o 16:49
OK Aniołku następnym razem poczekam ale byłam tak podekscytowana że wiem z której książki to pochodzi że nie mogłam się doczekać aż sama będe mogła zadać wam zagadkę


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 29052
Lokalizacja: Kłyż
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Joanna Chmielewska/Ilona Andrews
Cytuj
Post 
5 września 2018, o 18:05
:evillaugh: Awaria małżeńska Natalia Socha i Magdalena Witkiewicz

_________________
________________***________________

Gotowałam się w środku i musiałam sięgnąć po wszystkie rezerwy opanowania,by utrzymać nerwy na wodzy.Uda mi się.Po prostu muszę być obojętna.Zen.Żadnego walenia po twarzy.Walenie po twarzy nie jest zen.


Zobacz profil
Miss klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Posty: 2078
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 58
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard
Cytuj
Post 
5 września 2018, o 18:10
O nawet mam to już na swojej liście do przeczytania :hihi:

_________________
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase


Zobacz profil
Hobbystka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 marca 2014, o 01:25
Posty: 218
Ulubiona autorka/autor: Julie Garwood
Cytuj
Post 
5 września 2018, o 18:15
Zgadza się Ewo zagadka twoja :padam:


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 29052
Lokalizacja: Kłyż
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Joanna Chmielewska/Ilona Andrews
Cytuj
Post 
5 września 2018, o 19:24
zagadka

Śnieg na dość szerokiej kamiennej półce przed jaskinią był przesiąknięty gęstą krwią do tego stopnia, że stał się ciemnoczerwony, prawie czarny. Zresztą jaki śnieg? Breja. Nad samym skrajem przepaści solidnie zmaltretowany trup w powyginanej starożytnej zbroi. Twarzy nie posiada - została spalona prawie do kości. Trochę dalej, nieopodal wylotu jaskini, leży ogromna tusza smoka. To jego krwią zalane jest wszystko dookoła. Szerokie skrzydła, wyłamane w ostatniej próbie wzniesienia się w powietrze, przypominają podarte żagle na strzaskanych masztach. Mocne łapy są niezgrabnie zgięte. Tuż przy wykrzywionym, potwornym, ale nadal w jakiś sposób urokliwym pysku - dopełniająca obrazu martwa księżniczka. (...)
Co robiłam w tej dzikiej okolicy? No zgadza się: smok. Dokładnie tak, jak to one mają w zwyczaju, porwał dziewczynę. Ktoś prawdopodobnie uznał, że uda mi się przekonać bestię, by zwróciła pannę rodzinie. Bo chyba nie liczył, że będę z tym smokiem walczyć! Ostatecznie to nie moja specjalność... Mimo to nie odmówiłam przyjęcia zlecenia, ponieważ sprawa wyglądała co najmniej interesująco. Ale niestety, zanim dotarłam na miejsce, sytuacja uległa zmianie. W najbliższej smoczego leża górskiej wsi dowiedziałam się, że ktoś mnie wyprzedził, i to o prawie dwie doby. Bohaterski smokobójca już do wsi nie wrócił, ale i gada więcej nie widziano. Tak więc musiałam leźć jeszcze wyżej w góry, aby rozeznać się w sytuacji: gdzie zniknął smok i co się stało z księżniczką. Historia z pozoru była straszliwie, przygnębiająco banalna. Chłopak w starożytnej zbroi, uzbrojony w długą lancę, którą niewiadomym sposobem wciągnął na zbocze, nie powinien mieć najmniejszej szansy w walce ze smokiem. Żadnej realnej szansy! Niestety, los całkiem często ma swoje oryginalne pomysły i przy tej okazji wszystkie realne szanse trafia
szlag.
Sądząc ze śladów, smok rozbroił samozwańczego rycerza w kilka chwil - po prostu złamał ten jego patyk i odrzucił biedaka na skraj przepaści. A potem chyba uznał, że go na koniec trochę postraszy i przy okazji wykaże się wielkodusznością przed jedynym obecnym świadkiem (czyli księżniczką), pozostawiając głupiego dzieciaka przy życiu. I tak by się stało, gdyby przerażony „rycerz” nie wystawił przed siebie odłamka lancy. To by bestii nie zaszkodziło w najmniejszym stopniu, ale w przypływie niespodziewanego szczęścia niewydarzonemu smokobójcy udało się solidnie zaklinować drugi koniec drzewca pomiędzy
kamieniami. Ostry czubek trafił dokładnie w gardło pewnego siebie młodego smoka - w miejsce, gdzie łuski jeszcze nie były wystarczająco mocne. Biedak nie zdążył się zatrzymać i z rozpędu sam nadział się na lancę. Musiała trafić dokładnie na arterię, w przeciwnym razie smok by tak łatwo nie umarł. Zresztą dookoła było tyle krwi, że pod nogami aż chlupało, w związku z czym mogłam być w zasadzie pewna słuszności moich przypuszczeń. Smocza krew jest z założenia dla ludzi trująca, a zwycięski rycerz został ochlapany nią od stóp do głów, więc nie miał już czasu ani okazji do świętowania tryumfu. Po zaledwie chwili został z niego wyjący z rozdzierającego bólu i przerażenia zakrwawiony kawałek mięsa. Podejrzewam, że trwało to tylko parę minut, nie więcej - szok też potrafi zabijać. Nie miałam zamiaru tłumaczyć tego wszystkiego porucznikowi. Wystarczy, że czekało mnie składanie sprawozdania przed radą królewską.


Miłego zgadywania

_________________
________________***________________

Gotowałam się w środku i musiałam sięgnąć po wszystkie rezerwy opanowania,by utrzymać nerwy na wodzy.Uda mi się.Po prostu muszę być obojętna.Zen.Żadnego walenia po twarzy.Walenie po twarzy nie jest zen.


Zobacz profil
Enchantress words
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 października 2011, o 12:59
Posty: 35689
Lokalizacja: Tam gdzie Niebo z Piekłem się łaczy
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh
Cytuj
Post 
6 września 2018, o 06:34
aleqsia napisał(a):
Nocny Anioł napisał(a):

aleqsia napisał(a):
dziewczyny zgadujecie szybko bo chce zacząć czytac, a na razie nie wiem co :P

Czyżby w ten sposób hrabina probowala zawrócić męża na drogę wiernosci?


Ktos tu chciał iść na łatwiznę? :rotfl: Nie ma tak proszę poczytać


Ej a czemu nie? dobry ten fragment, ciekawią mnie te okoliczności :evillaugh:



Spoiler:
:hihi:

Antenka napisał(a):
OK Aniołku następnym razem poczekam ale byłam tak podekscytowana że wiem z której książki to pochodzi że nie mogłam się doczekać aż sama będe mogła zadać wam zagadkę


Ja wiem kochana, ja wiem. Rzecz tylko że można się pomylić, ale ciesze się że zabawa się podoba i wzbudza ekscytację. :*

_________________
Wesołych Świąt


Zobacz profil WWW
Miss klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:16
Posty: 2054
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: J.Ward, L.Howard, K.Ashley, Krentz/Quick, S.Brown
Cytuj
Post 
6 września 2018, o 11:16
Dobrą służbę miał ten lord :evillaugh:


Zobacz profil
Miss klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwietnia 2013, o 23:11
Posty: 2389
Lokalizacja: na wschód od Edenu w cieniu dobrego drzewa
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Sandra Brown
Cytuj
Post 
6 września 2018, o 12:50
Nie mam pojęcia ale chętnie poczytam, więc zgadujcie kobitki :czeka:


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 16:55
Posty: 55591
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
6 września 2018, o 13:47
Ewo, fajne to Twoje coś, tak jak Gonia, liczę, że ktoś szybko zgadnie :hyhy:

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 października 2013, o 17:13
Posty: 20350
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej
Cytuj
Post 
6 września 2018, o 16:36
A ja tego nie czytałam ostatnio hmmm
Izmajłowa Kira - Mag niezależny. Bodaj część pierwsza.


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 29052
Lokalizacja: Kłyż
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Joanna Chmielewska/Ilona Andrews
Cytuj
Post 
6 września 2018, o 17:26
zgadza się Aralk.Książka dość słabo znana na forum,a zasługuje na uznanieJa się przy niej świetnie bawiłam i aż żałowałam,że nie znalazłam dalszych części do tych dwóch.
Dokładny tytuł to Mag niezależny Flossia Naren.część 1
Aralku,nie ukrywam,że liczyłam na to że zgadniesz,zapisałam sobie tęksiążkę do zapisania po twoich wypowiedziach o niej tja

_________________
________________***________________

Gotowałam się w środku i musiałam sięgnąć po wszystkie rezerwy opanowania,by utrzymać nerwy na wodzy.Uda mi się.Po prostu muszę być obojętna.Zen.Żadnego walenia po twarzy.Walenie po twarzy nie jest zen.


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 16:55
Posty: 55591
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
6 września 2018, o 18:12
o to ja sobie zapiszę teraz ;)
to chyba coś tego typu co lubię ;)

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Odkrywczyni orientu
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 09:41
Posty: 2662
Lokalizacja: Tarnów
Pochwały: 56
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez
Cytuj
Post 
6 września 2018, o 18:55
I ja, I ja!
Już mi się oczy do tego świecą.

_________________
A tyś lot i górność chmur
blask wody i kamienia.
Chciałbym oczu twoich chmurność
ocalić od zapomnienia.


Zobacz profil WWW
Miss klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:16
Posty: 2054
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: J.Ward, L.Howard, K.Ashley, Krentz/Quick, S.Brown
Cytuj
Post 
6 września 2018, o 20:21
Też bardzo polecam książki o Flossi Naren. Bardzo żałuję, że Fabryka zaprzestała wydawania


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 października 2013, o 17:13
Posty: 20350
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej
Cytuj
Post 
6 września 2018, o 20:41
ewo, bardzo się cieszę, że jakoś tam pomogłam ci znaleźć tę książkę. Tak, myślę, że wielu osobom mogłaby się spodobać, ale jakoś brakuje jej reklamy :)
Dobrze, że teraz kilka dziewczyn się zainteresowało :)
I dzięki za zagadkę :)

Swoją dam jutro, bo dzisiaj nawet nie wiem jak się myśli ;)


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 października 2013, o 17:13
Posty: 20350
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej
Cytuj
Post 
8 września 2018, o 12:44
Oto i ona :)

Zagadka

Wzdrygnął się.
- Nie! Nie chciałem powiedzieć... To znaczy...
- Wszystko w porządku, panie - rzuciła, starając się, aby w jej głosie nie zabrzmiała zraniona nuta. - Wiem, co pan o mnie sądzi.
Spojrzał jej prosto w oczy, niepokojąc ją dzikością, jaka nagle pojawiła się w jego wzroku.
- Nie ma pani pojęcia, co o pani myślę.
Nerwowo przekręciła bransoletkę, co przyciągnęło je- go spojrzenie. Kiedy jednak z powrotem podnosił wzrok, jego spojrzenie zwolniło, zatrzymując się na jej biuście.
Czyżby pan... Czy to możliwe, żeby...
Na pewno nie! Dumny nigdy nie zainteresowałby się lekkomyślną kobietą, ulepioną z innej gliny. Przecież nawet jej nie lubił. Tego dnia ubrała się bardzo starannie, w nadziei, że gdy pokaże mu, iż potrafi wyglądać i zachowywać się jak dama, uda jej się nakłonić go do zrobienia tego, o co prosi, uda jej się też zyskać jego szacunek. Ale jego intymne spojrzenie, które zaczęło wędrować w górę, przenosząc się z jej biustu w stronę szyi, a potem znów zatrzymało się na jej ustach, bardziej przypominało wzrok, jakim jej bracia spoglądali na swoje żony. Było równie pozbawione należytego szacunku, jak i... zaintrygowane.
Niemożliwe, musiało jej się wydawać. Po prostu starał się wprawić ją w zakłopotanie, a ona źle zinterpretowała podniecenie w jego wzroku. Nie miała zamiaru dać się ponieść wyobraźni. Nie po tych okropnych słowach, ja- kie powiedział jej N, kiedy miała czternaście lat.
Pocałowałem cię tylko po to, żeby wygrać zakład.
Wtedy dostała lekcję. Nauczyła się, że mężczyźni mają irytujący zwyczaj udawania zainteresowania kobietą tylko po to, żeby zdobyć coś, na czym im zależy. Najlepszym przykładem mogła być mama marząca o magicznym życiu, podczas gdy tata marzył wyłącznie o pieniądzach.
Cóż, poślubi człowieka, który nie będzie potrzebował, nie będzie pragnął jej pieniędzy. Pan nie podpadał pod tę kategorię. A pusty wyraz jego twarzy, gdy napotkał wzrokiem jej spojrzenie, dowodził, że słusznie robiła, zachowując sceptycyzm. Nigdy nie mógłby się nią zainteresować w taki sposób.
Potwierdził to, mówiąc ze swoją zwykłą formalną uprzejmością:
- Wątpię, żeby jakikolwiek mężczyzna uznał, że nie nadaje się pani na żonę.
Och, kiedy stawał się taki napuszony, gotowa była go zamordować.
- Zatem zgadzamy się, że dżentelmeni, o których mówimy, uznają mnie za odpowiednią. Nie rozumiem więc, czemu zakłada pan, iż będą niewierni - powiedziała rów- nie chłodno.
- Niektórzy mężczyźni są niewierni bez względu na to, jak piękne są ich żony - warknął.


Zobacz profil
Zaczytana okularnica
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwietnia 2017, o 09:53
Posty: 3248
Lokalizacja: Pyrlandia
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Diana Palmer, Judith McNaught, Lisa Kleypas, SEP
Cytuj
Post 
8 września 2018, o 20:25
Mam nadzieję, że szybko któraś z Was zgadnie tą zagadkę, bo ten fragment mocno mnie zainteresował :hihi:

_________________
"(...)Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci(...)"


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 października 2013, o 17:13
Posty: 20350
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej
Cytuj
Post 
8 września 2018, o 20:45
Monku, ja mam wrażenie, że to już całe forum czytało ;)


Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 741 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25 ... 30  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL