Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 25 lipca 2017, o 20:48



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3289 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 128, 129, 130, 131, 132
 Zrzucamy kilogramy! 
Autor Wiadomość
Romansoholiczka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Posty: 10982
Pochwały: 88
Cytuj
Post 
3 lipca 2017, o 23:21
Joakar - a cóż to za dieta? :mysli:

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zobacz profil
Zaczytana dama
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Posty: 14073
Pochwały: 89
Ulubiona autorka/autor: Amanda Quick
Cytuj
Post 
4 lipca 2017, o 07:04
Tully, w ok. 3 miesiące.
Dorotko, o taka
http://diety.bebio.pl/index.php/mid/133 ... anie#woman


Zobacz profil
Mala Volanges
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwietnia 2016, o 13:30
Posty: 1468
Lokalizacja: Marseille
Pochwały: 50
Ulubiona autorka/autor: Kristin Hannah,Paulina Simons,Elżbieta Cherezińska
Cytuj
 
4 lipca 2017, o 07:30
no to ladnie dalas ja na to potrzebowalam 2 lat :)

_________________
For a mother, life comes down to a series of choices.
To hold on…
To let go..
To forget…
To forgive…
Which road will you take?
"Night Road" Hannah Kristin


Zobacz profil
Zaczytana dama
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Posty: 14073
Pochwały: 89
Ulubiona autorka/autor: Amanda Quick
Cytuj
Post 
4 lipca 2017, o 07:34
Z większej wagi na początku kilogramy szybciej lecą. :)


Zobacz profil
Mala Volanges
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwietnia 2016, o 13:30
Posty: 1468
Lokalizacja: Marseille
Pochwały: 50
Ulubiona autorka/autor: Kristin Hannah,Paulina Simons,Elżbieta Cherezińska
Cytuj
 
6 lipca 2017, o 09:09
We wtorek 11,5 km i zwiekszylam dosc ostro tempo, nie ma juz biegu zeby biec, trzymam scisle tempo ostatnio 1km w 6:53 min ale co bieg zmniejszam o jedna sekunde... choc generalnie nie trzymam sie tego az tak bardzo jak mam puls w normie to daje ile fabryka dala... takze wychodzi okolo 06:46 min, to mi daje okolo 1:08 min na 10km w nierownym terenie... teraz bieganie to nie jest tylko ruch tylko ciezka praca... ale mam nadzieje ze pracujac nad tempem dam rade pobic 1:03 w pazdzierniku (potrzebuje przebiec km w 6:18) nie chce nawet myslec ze by uzyskac wynik marzen i przebiec 10 km ponizej godziny musze przebiec kazdy km w czasie krotszym niz 6 minut...

_________________
For a mother, life comes down to a series of choices.
To hold on…
To let go..
To forget…
To forgive…
Which road will you take?
"Night Road" Hannah Kristin


Zobacz profil
Mala Volanges
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwietnia 2016, o 13:30
Posty: 1468
Lokalizacja: Marseille
Pochwały: 50
Ulubiona autorka/autor: Kristin Hannah,Paulina Simons,Elżbieta Cherezińska
Cytuj
 
11 lipca 2017, o 23:27
niedziela i dzisiaj 11.5k, 6:44/km... minimum ustawione na 6:49 i za 5 biegow dojde do 6:44 i nie wiem co bedzie dalej bo jest dosc ciezko takie tempo na wzgorzach utrzymac... a cel na zawodach w pazdzierniku 6:18/km wprawdzie po plaskim ale nie bedzie latwo... waga tez ciagle ponad 50 i chyba musze zaostrzyc jedzenie lub zwiekszyc treningi...

_________________
For a mother, life comes down to a series of choices.
To hold on…
To let go..
To forget…
To forgive…
Which road will you take?
"Night Road" Hannah Kristin


Zobacz profil
Mala Volanges
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwietnia 2016, o 13:30
Posty: 1468
Lokalizacja: Marseille
Pochwały: 50
Ulubiona autorka/autor: Kristin Hannah,Paulina Simons,Elżbieta Cherezińska
Cytuj
 
16 lipca 2017, o 23:13
ten tydzien slabawo tylko wtorek i dzisiaj ale... wlasnie jest sie czym pochwalic bo dzisiaj udalo mi sie zrobic cos o wydawaloby sie nieosiagalne... biegam treningowo po pagorkowatym lesie.... osiagam tam teraz okolo 1:07:30 a i to to i tak moja gorna polka... na ostatnim maratonie udalo mi sie zrobic 1:04:01 wiec widac dosc duza roznice... by wam pokazac roznice w elewacji ( 200m do 80m)... odpowiada to sredniej 6:44 min na km... dzisiaj bieglo mi sie dosc dobrze bylam silna i dawalam troche ostrzej niz zwykle... gdy wybieglam z lasu mialam dosc dobry puls i tylko jedna gorke przed soba a czas 6:30... pomyslalam ze sprobuje pobic moj ostani wynik i zaczelam dawac ponizej 7, 6 a potem nawet 5 minut na km... a wynik przekroczyl wszelkie moje oczekiwania 1:03:33 sek, czyli prawie 30 s lepiej niz na ostanim biegu ulicznym... co to oznacza? czy moge biegac w moich gorkach tak szybko jak na szosie? a jesli tak to moze moja planowana 1:03:00 na pazdziernik powinna byc zmodyfikowana? nie wiem jestem w szoku na razie nigdy na wzgorzach nie udalo mi sie nawet marzyc o porownywalnym wyniku szosowki a tutaj go zdeklasowalam ?! no i tylko 0.4 do 49.9 ...

_________________
For a mother, life comes down to a series of choices.
To hold on…
To let go..
To forget…
To forgive…
Which road will you take?
"Night Road" Hannah Kristin


Zobacz profil
Romansoholiczka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Posty: 10982
Pochwały: 88
Cytuj
Post 
17 lipca 2017, o 07:18
No to i ja wreszcie wzięłam się za siebie - regularnie ćwiczę na stepperze, a dodatkowo kontroluję to, co jem i jem tylko od 8 do 16-tej. Efekty już są.

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zobacz profil
Zaczytana dama
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Posty: 14073
Pochwały: 89
Ulubiona autorka/autor: Amanda Quick
Cytuj
Post 
17 lipca 2017, o 07:55
A czemu tylko do 16?

Ja przez remont miałam wolne od diety i ćwiczeń, ale dzisiaj powracam. :hyhy:


Zobacz profil
Mala Volanges
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwietnia 2016, o 13:30
Posty: 1468
Lokalizacja: Marseille
Pochwały: 50
Ulubiona autorka/autor: Kristin Hannah,Paulina Simons,Elżbieta Cherezińska
Cytuj
 
17 lipca 2017, o 10:51
Wprawdzie przegapilam polowe roku ale statystyki do dzisiaj pokazuja ze juz pobilam caly rok 2016

2017/2016

Czas biegu: 67h 65h
Dystans: 554km 506km
w gore: 10k 8k
kalorie: 61k 67k
Puls 146 140
Tempo: 7:13 7:42 Min/km

Czyli wbieglam juz na Mount Everest :) znacznie podkrecilam tempo i mam szanse na przekroczenie 1000 km w roku... zmniejszylam spalanie kalorii ze wzgledu na zwiekszenie tempa i puls poszedl w gore...

_________________
For a mother, life comes down to a series of choices.
To hold on…
To let go..
To forget…
To forgive…
Which road will you take?
"Night Road" Hannah Kristin


Zobacz profil
Romansoholiczka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Posty: 10982
Pochwały: 88
Cytuj
Post 
17 lipca 2017, o 11:08
joakar4 napisał(a):
A czemu tylko do 16?

Bo to jest taka metoda, według której przez 8 godzin możesz jeść [oczywiście bez obżerania się], a potem przez 16 godzin żołądek ma tylko trawić i odpoczywać. Głównie chodzi o to, żeby nie podjadać i ja się tego trzymam. Po 16-tej niczego już nie jem.
Tully - jestem pełna podziwu. :padam:

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 48000
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
18 lipca 2017, o 10:20
Dorotko, a jeśli by jeść też przez 8 godzin ale w innym przedziale, np 12-20, też zagra? Orientujesz się? ;)
dla mnie 8-16 byłoby do dooopy, bo ja wstaję przed 9 :hyhy: no i w pracy nie miałabym jak o obiad zahaczyć.


Zobacz profil
Romansoholiczka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Posty: 10982
Pochwały: 88
Cytuj
Post 
18 lipca 2017, o 11:05
Wszystko jedno jakie godziny sobie ustalisz na jedzenie, byle tylko zachować szesnastogodzinną przerwę. Dla mnie najwygodniej jest jeść od 8-mej rano do 16-tej, a potem szlaban, nie podjadam, a właśnie pojadanie było moją największą zmorą. Oczywiście staram się nie obżerać słodyczami ani nie jeść niczego bardzo kalorycznego, żeby był lepszy efekt, ale się nie głodzę. No i ćwiczę na steperze, ale nie codziennie, bo podobno trzeba właśnie robić sobie przerwy, żeby organizm nie przyzwyczaił się do wysiłku i dlatego ćwiczę dość intensywnie co drugi dzień. I to naprzemiennie - raz bardzo szybkie tempo, potem dużo wolniejsze, i znowu bardzo szybkie. Efekty już są.
A ćwiczę na steperze około 17-tej i oglądam wtedy na TLC program zatytułowany "Historia wielkiej wagi" o ludziach, którzy próbują schudnąć z wagi powyżej 300kg. Bardzo motywujące. :wink:

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Zobacz profil
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 17:55
Posty: 48000
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
18 lipca 2017, o 11:30
super to brzmi fajnie ;)
ale jednak na każdego inne rzeczy działają. A ja musze znów się za siebie wziąć bo ostatnio znów odpuściłam. W niedzielę zrobiliśmy ogromną ilość kilometrów i wieczorem niemal się ruszyć nie mogłam. No ale cóż, jak się nie ćwiczy są efekty.

tego typu programy ogromnie motywują :P
patrzy się na takiego nieszczęśnika i się samemu sobie w oczach rośnie i aż chce się ćwiczyć :evillaugh:


Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 3289 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 128, 129, 130, 131, 132

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL