Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 28 września 2020, o 14:25



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
 Kryminał pod psem (cykl) - Marta Matyszczak (Janka) 
Autor Wiadomość
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Posty: 32456
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post Kryminał pod psem (cykl) - Marta Matyszczak (Janka)
11 marca 2020, o 15:46
Do cyklu "Kryminał pod psem" Marty Matyszczak należy 7 tomów:
1. Tajemnicza śmierć Marianny Biel
2. Zbrodnia nad urwiskiem
3. Strzały nad jeziorem
4. Zło czai się na szczycie
5. Morderstwo w hotelu Kattowitz
6. Trup w sanatorium
7. Wypocznij i zgiń

Wydawanie cyklu rozpoczęto w 2017 roku, cykl jeszcze nie jest zakończony.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Wszystkie książki cyklu posiadają podobne cechy:
Głównymi bohaterami cyklu są Szymon Solański, Róża Kwiatkowska oraz kundelek Gucio.
Szymon Solański i Róża Kwiatkowska znają się od szkoły podstawowej. Już wtedy się lubili i przyjaźnili, a Róża zawsze była w Szymonie zakochana.
Szymon przez wiele lat pracował w policji, a obecnie prowadzi agencję detektywistyczną Solan w Chorzowie.
Róża była dziennikarką, a po stracie pracy została youtuberką.
Każdy tom cyklu zawiera oddzielną sprawę kryminalną do rozwiązania. Śledztwo nie zawsze stanowi największą część treści, bo oprócz wątków kryminalnych, są tam także różnorodne wątki obyczajowe i społeczno-obyczajowe.
Narracja w książkach składa się z partii prowadzonych przez narratora wszystkowiedzącego naprzemiennie z partiami prowadzonymi w pierwszej osobie z punktu widzenia pieska Gucia. W niektórych tomach dochodzą także partie opowiadane przez świadka jakichś wydarzeń, które miały miejsce przed wielu laty.
Sposób narracji, dopuszczający do głosu pieska, sprawia, że książki nabierają lekkości i humoru. Panuje w nich miła atmosfera, luz i pogoda ducha. Jest to bardzo przyjemne w czytaniu i bardzo poprawia nastrój wszystkich książek, w których jest bardzo dużo przeróżnych smutnych wątków, tragedii, traum, dramatów, a nawet patologii.
Nie nazwałabym tych książek komediami kryminalnymi, choć sceny, podczas czytania których można się śmiać lub chichrać, znajdują się w każdym tomie. Różnica polega na tym, że w klasycznych komediach kryminalnych humor i dramat występują łącznie, a w cyklu pani Matyszczak się przeplatają. Bardzo duża część humorystyczna znajduje się w opowieściach Gucia, ale tak samo dużo wynika z bardzo trudnego charakteru Róży, która jest głośna, żywiołowa, wymagająca, niegrzeczna, bezkompromisowa i pozbawiona wielu pozytywnych uczuć. Ścieranie się przeciwstawnych sobie charakterów głównych bohaterów jest bazą do wielu komicznych sytuacji.

Dodam tutaj moje opinie o każdym tomie, które znajdują się w wątku Polska strefa, tylko muszę je najpierw trochę posprzątać.
Bardzo serdecznie zapraszam wszystkich do dodawania tu swoich opinii i recenzji, to będziemy mieć wszystko na kupie.

W tej chwili jestem w trakcie czytania tomu nr 7.
Moja dotychczasowa ocena poszczególnych tomów wygląda następująco:
tom 1 - 2 pkt.
tom 2 - 1 pkt.
tom 3 - 3 pkt.
tom 4 - 3 pkt.
tom 5 - 2 pkt.
tom 6 - 3 pkt.
tom 7 - jeszcze nie wiem, ale wszystko zmierza w kierunku 3 pkt.
(Oceny przyznaję w skali od 0 do 3, gdzie 0 oznacza bubla, 1 oznacza OK, 2 dostają ode mnie książki mocno wyróżniające się czymś na plus, a 3 książki idealne dla mnie, które bardzo pokochałam.)

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Posty: 32456
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
11 marca 2020, o 16:22
"Tajemnicza śmierć Marianny Biel"
Książka była bardzo dobra. Podobał mi się styl narracji i subtelny dowcip ukryty w monologach pieska.
Pod względem kryminalnym było bardzo dobrze. Ładnie zostałam zaskoczona na końcu.
Bohaterowie wydali mi się za mało zróżnicowani. Ani jedna osoba w książce nie była szczęśliwa, wszyscy mieli kłopoty lub traumy, z którymi zupełnie nie potrafili sobie poradzić.
Środowisko, w którym toczy się akcja, było przygnębiające, a wiele wątków graniczyło z patologią. Jednak pani autorce doskonale udało się połączyć elementy poważne i zabawne, przez co książkę czytało mi się bardzo lekko.

"Zbrodnia nad urwiskiem"
Niestety nie podobała mi się prawie wcale. Gdyby nie piesek i fragmenty opowiedziane z jego punktu widzenia, to w książce nie byłoby niczego dobrego dla mnie.
Uwielbiam Gucia i jego przemyślenia.
Kryminał był bardzo przewidywalny i słaby. Rozwiązanie zagadki było praktycznie podane na tacy już na początku.
Bohaterowie wydali mi się przesadzeni i za dziwaczni. Ich zachowanie było nie zawsze dobrze umotywowane. Niektóre czynności wykonywali chyba tylko po to, by uniemożliwić bohaterowi szybkie rozwiązanie zagadki kryminalnej, bo żadnego sensownego celu nie było widać.
Listy, wprowadzające wątek historyczny, zamiast ubarwić książkę, opóźniały rozwój wydarzeń. Było ich tak mało i były tak krótkie, że bohater powinien móc się z nimi zapoznać w jeden wieczór, dlatego rozkładanie ich na całą książkę było nieuzasadnione.
Główny bohater jest strasznie biedny z tym swoim smutkiem spowodowanym wyrzutami sumienia. Razem z żałobą i żalem po utracie dziecka jest już za dużo nieszczęścia, które spotkało jedną osobę.

****************

Marta Matyszczak ma talent do tworzenia bardzo dziwnych, wręcz kuriozalnych bohaterów i pokręconych sytuacji. Jej historie mają głębię, a opowiada je ubarwiając wieloma przeróżnymi aspektami.
Zgadzam się w pełni z wypowiedzią Roberta Ostaszewskiego z tylnej okładki pierwszego tomu, który nazwał ten styl "słodko-gorzkie, skrzące się humorem historie kryminalne" oraz z Martą Mizuro, która bardzo celnie napisała: "Choć autorka poczucie humoru ma pierwszorzędne, nie tworzy parodii ani czarnej komedii. Opowiada całkiem poważną historię kryminalną, której charakteru dodają śląskie realia, nietuzinkowi bohaterowie i jedyny w swoim rodzaju pies."
Natomiast innych recenzentów chyba poniosło. Na tylnej okładce drugiego tomu pan Przemysław Garczyński napisał "Jest śmiesznie, ale i niebezpiecznie, a największe zagrożenie tkwi w tym, że nie oderwiecie się od lektury ani na moment, chyba że zrywając boki." Nie wiem, jaką książkę on czytał, ale chyba nie tę, bo to nie jest ten rodzaj humoru, by zrywać boki.
Na tomie trzecim pani Maria Olecha-Lisiecka z "Dziennika zachodniego" nazwała książkę "rasową komedią kryminalną". Jakoś nie potrafię w to uwierzyć, znając już styl pisania Marty Matyszczak oraz głównych bohaterów cyklu, przepełnionych smutkiem aż do bólu.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Posty: 32456
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
11 marca 2020, o 22:36
"Strzały nad jeziorem"
Było bardzo fajnie pod względem kryminalnym. Bardzo ciekawie w sferze romansowej. Jeszcze ciekawiej w sferze obyczajowej.
Znowu znalazła się w książce bardzo urozmaicona galeria postaci.
Zgadłam, kto był mordercą, a i tak zostałam na końcu zaskoczona pełnym wytłumaczeniem przebiegu zdarzeń oraz decyzją końcową rozwiązania skomplikowanej sytuacji.
W obu poprzednich tomach nie było osób szczęśliwych. Wszystkie postacie miały wielkie problemy i niosły bagaż doświadczeń ponad ich siły. W tym tomie było inaczej. Pojawiły się osoby radzące sobie całkiem dobrze z życiem. Znalazło się tam więcej optymizmu.
Książka zaczęła się od informacji, że w międzyczasie zlikwidowane zostały dwa duże problemy głównych bohaterów: Solański już nie jest biedny, a Kwiatkowska już nie jest otyła. Przestraszyłam się, że za chwilę odrośnie brakująca łapka Gucia, ale na szczęście nie wydarzyły się żadne cuda.
Działo się bardzo dużo. Zwroty akcji były częste i nieprzewidywalne. Bohaterzy byli pełni uroku, a prym wśród nich wiódł piesek Gucio, bardzo cwany, bardzo zarozumiały i mający bardzo dobrze opanowaną sztukę manipulowania jego „człowiekami”.

"Zło czai się na szczycie"
Ponownie mogłabym napisać wszystko wyłącznie w superlatywach, bo nie było w książce ani jednej literki, która by mi się nie podobała.
Rozwiązanie zagadek kryminalnych mnie zaskoczyło, a postacie książki wprowadziły tam taki galimatias, że nawet nie jestem w stanie sama stwierdzić, czy w końcu zgadłam, kto był mordercą, czy jednak nie. Dużo można było się domyślić, ale nic nie było całkowicie oczywiste.
Pod koniec książki znalazła się piękna scena sensacyjna, która skończyła się dobrze, podobnie jak w części pierwszej, tylko dzięki mądrości pieska Gucia.
Z książki na książkę znajduje się w tekście coraz więcej zabaw słownych i fajnych skojarzeń lub porównań.
Gucio staje się coraz bardziej zarozumiały i jest to tak urocze, że zaczęłam się zastanawiać, czy nie polubić bardzo zarozumiałych ludzi. Ale jednak nie, chyba aż tak daleko się nie posunę. Bo u ludzi nie jest to urocze.
Bohaterowie są pokrzywdzeni przez los, a zdarzenia są głównie niekomediowe. Tam bywa smutno, gorzko i źle. Natomiast humor wynika ze specyficznej narracji, w której akcja opowiadana jest miejscami przez pieska. Piesek ma dużo uroku, ciepła i wiary w lepszą przyszłość. Poza tym przeszadł w życiu wielkie traumy, w wyniku których m. in. jest gotowy poczęstować się każdą kiełbaską, która będzie się znajdowała w okolicach jego pyska, a jeśli się nie znajduje, to on wymyśli, co zrobić, by zmniejszyć odstęp. Dla kiełbaski jest gotowy nawet przerwać na chwilę czynności detektywistyczno-śledcze, którymi się zajmuje ze swoim panem, Szymonem i jego koleżanką Różą.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Posty: 32456
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
13 marca 2020, o 00:57
Książka "Morderstwo w hotelu Kattowitz" bardzo dobrze mi się czytała do samiutkiego końca.
Szkoda tylko, że nie jest wolna od wad.
Kryminał był tam bardzo słabo ujęty. Śledztwo jakieś niby było, ale całkowicie nieprofesjonalne i w sumie bez jakichkolwiek wyników. Do kicia trafiały osoby, na które Szymon lub Róża rzucali nieprzemyślane podejrzenia. Policja niczego nie weryfikowała, tylko czekała na dalsze sugestie. Gdyby przestępcy się nie przyznawali do swoich czynów dobrowolnie, to w sumie nie wiadomo kogo policja musiałaby oskarżyć. Na dokładkę przestępcy nie mieli nawet powodu, żeby się przyznawać. Chyba rzucali monetą i jak wyszedł orzełek, to szli się przyznawać, a gdyby była reszka, to nadal siedzieliby cicho. O ich motywach do zbrodni nawet nie będę się wypowiadać, bo mogłabym używać tylko wyrazów, które na forum są niedozwolone. Tak głupich przestępców chyba jeszcze nie spotkałam w żadnej książce.
Z powodu wątków kryminalnych na pewno nie opłaca się czytać tej książki. Nie powinna nawet stać w księgarniach na regałach z kryminałami, a tam właśnie stoi.
Oprócz sprawy morderstwa, były jeszcze wątki związane z włamaniami i im też czegoś brakuje, ale mam nadzieję, że sprawa wróci w następnym tomie i będzie można zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi.
Najlepiej w ogóle nie wnikać w sens postępowania każdego z bohaterów, bo się można go wcale nie dopatrzeć. Chyba nikt nie robił tam niczego, co by miało ręce i nogi. Bohaterowie doskonale wiedzieli czego chcą i co jest im potrzebne, ale zawsze postępowali odwrotnie, jakby ich mottem przewodnim było "jak najlepiej zaszkodzić samemu sobie".
W książce było dwóch bohaterów, którzy zajmowali dość sporą część tekstu, w przypadku których do końca nie dowiedziałam się, z jakiego powodu oni tam w ogóle byli. Nie wnieśli niczego do żadnego z wątków. Nie byli w żaden sposób z niczym i z nikim powiązani. Pełnili dokładnie taką samą rolę jak dwaj dziadkowie w loży w Muppet Show. Niestety nie wiem, czemu miało to służyć.

Ale mimo tego marnego kryminału i dziwnej działalności bohaterów dla mnie książka i tak jest bardzo dobra.
Poza wątkiem kryminalnym nie zmieniłabym w niej niczego, a na pewno nie ruszałabym doboru słów, budowy zdań, stylu wypowiedzi oraz narracji. Wszystko zawsze w książkach jest takie "ą, ę, bułkę przez bibułkę", a tu było po ludzku. Nawet jak było po psiemu, to było po ludzku. Dialogi w języku potocznym sprawiły, że książka stała się autentyczna, co bardzo mi się podobało.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Posty: 32456
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
14 marca 2020, o 23:53
"Trup w sanatorium"
W książce jest prawdziwy wątek kryminalny i prawdziwe śledztwo, a tego trochę brakowało w poprzednich tomach.
Mogłabym napisać bardzo długą opinię o książce, tylko sama nie wiem po co, bo składałaby się wyłącznie z hymnów pochwalnych i skończyłoby się tym, że musiałabym szukać synonimów do wspaniały i perfekcyjny, żeby się za bardzo nie powtarzać z przymiotnikami.
Dlatego zaliczę całą recenzję w skrócie:
Wątki kryminalne i obyczajowe: świetne. Bohaterowie: pięknie skonstruowani i bardzo spójni. Napięcie: rośnie i trzyma do końca. Przeplatanie historii i czasów obecnych: wspaniale rozplanowane. Styl: bardzo ładny. Opisy: idealne. Dialogi: ciekawe. Polszczyzna: atrakcyjna. Humor: delikatny. Całość: doskonała. Moja subiektywna ocena: książka rewelacyjna. Gotowe.
Pani Matyszczak tym razem sobie jeszcze bardziej utrudniła robotę, bo zamiast zwykłego narratora w trzeciej osobie, opowiadającego historię współczesnym językiem potocznym, na przemian z psim narratorem, opowiadającym tę samą historię w pierwszej osobie ze swojego, psiego punktu widzenia, dołożyła jeszcze w każdym rozdziale bardzo dużą część w formie pamiętnika z 1977, gdzie historia opowiadana jest językiem grzeczniejszym i bardziej zbliżonym do literackiego.
Czytając część historyczną byłam cały czas pod wrażeniem, bo napisane było wszystko tak barwnie, jakby pani pisarka sama to przeżyła. Towarzyszyła mi ciągle myśl "skąd ona to wszystko wie?" i "czy opowiedziane fakty historyczne są poparte źródłami?". Zagadka rozwiązała się na końcu: autorka bazowała na wspomnieniach swojej mamy i mocno ciągnęła ją za język.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 5 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL