Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 17 stycznia 2021, o 09:23

Regulamin działu


  • Nowe tematy autorskie zakładają tylko moderatorki tego działu (duzzza22 i wiedzmaSol). Swoje propozycje proszę kierować do nich w prywatnej wiadomości (pw) lub poddziale Spis treści => Autorki - Pytania, sugestie, problemy.
  • Notki biograficzne, bibliografie i dodatkowe materiały znajdują się w pierwszym poście danej autorki/autora.



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4766 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 187, 188, 189, 190, 191
 Julia Quinn 
Autor Wiadomość
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 17:19
Posty: 5504
Pochwały: 59
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)
Cytuj
Post 
6 stycznia 2021, o 21:39
Może dostali. Jak mnie najdzie to przejrzę i zobaczę czy są jakieś różnice.


Zobacz profil
Miss gaduł
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 kwietnia 2011, o 18:31
Posty: 2540
Ulubiona autorka/autor: .brak.
Cytuj
Post 
6 stycznia 2021, o 22:02
a czy ksiażki Quinn byly bardzo pociete w polskim tlumaczeniu. nie ukrywa ze jedyne ciachy ciach w tłumaczeniu romasnów kojarzww tylko Namietność Kleypas....


Zapotrzebowanie jest, w pracy u sasiadki wszystkie jej znajome chciał przeczytac ksiażki po serialu..

_________________
Obrazek

"większość romansów historycznych nie widziała realiów na oczy"
just surviving is a brave act in itself
objęciach kolejnych urojonych miłości


Zobacz profil
Odkrywczyni orientu
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 09:41
Posty: 3441
Lokalizacja: Tarnów
Pochwały: 64
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez
Cytuj
Post 
7 stycznia 2021, o 19:01
Ja książkę mam, ale nawet jej nie otworzyłam jeszcze. Tylko fotę na instastories zrobiłam i na tym się skończyło. Może od poniedziałku coś więcej będę miała czasu.

_________________
https://www.instagram.com/szczypta_kasi/


Zobacz profil WWW
Miss gaduł
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 sierpnia 2012, o 16:06
Posty: 2497
Lokalizacja: BB
Pochwały: 16
Ulubiona autorka/autor: Nora Roberts
Cytuj
Post 
9 stycznia 2021, o 18:36
Ja boję się trochę tego serialu o Bridgertonach...cała seria miała lepsze i gorsze momenty, ale bardzo lubiłam historię Anthony'ego, Penelope, Eloise....chyba tylko 1 część była dla mnie najnudniejsza :| i chociaż Netflix kusi, zastanawiam się czy najpierw nie powtórzyć sobie serii... :mysli:

_________________
“Mercy laughed. “You have to excuse them—boys suffer from an incurable disability.”
“What?”
“Testosterone.”

Nalini Singh, Branded by Fire


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 24462
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 20
Cytuj
Post 
9 stycznia 2021, o 20:41
Chyba zależy, jak dużo faktycznie pamiętasz :lol:
Nie jestem jakąś mega fanką serii (wolę jej inne tytuły ;) i nie zrobiłam sobie powtórki, a czytałam z 10 lat temu ponad pierwszą część. I chwalę sobie, bo się mogłam z mojej perspektywy na samej opowieści, mocnych i słabych stronach, bez wyczulenia "zmienili to to i to", skupi.
I jak do powtórki mi się nie spieszyło przed, tak teraz chętnie po obejrzeniu :P

_________________
Awatar: Francesco Veronesi / Pink Robin - Mt.Field - Tasmania / Flickr (CC BY-SA 2.0)


Zobacz profil
Miss gaduł
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 sierpnia 2012, o 16:06
Posty: 2497
Lokalizacja: BB
Pochwały: 16
Ulubiona autorka/autor: Nora Roberts
Cytuj
Post 
9 stycznia 2021, o 21:52
Niektóre pamiętam bardziej od innych. I kilka razy powtarzałam na pewno, bo humor i historia mi się podobała. Jak widziałam trailer serialu to w ogóle mi się nie podobał...więc mam obawy :wink:

_________________
“Mercy laughed. “You have to excuse them—boys suffer from an incurable disability.”
“What?”
“Testosterone.”

Nalini Singh, Branded by Fire


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 24462
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 20
Cytuj
Post 
9 stycznia 2021, o 22:08
Więc serio nie radzę jeszcze wyostrzać wspomnień :hyhy:

PS uważam serial za zdecydowanie lepszy od zwiastunów (stara zasada: dobry może być albo trailer albo dzieło końcowe :P

_________________
Awatar: Francesco Veronesi / Pink Robin - Mt.Field - Tasmania / Flickr (CC BY-SA 2.0)


Zobacz profil
Miss gaduł
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 sierpnia 2012, o 16:06
Posty: 2497
Lokalizacja: BB
Pochwały: 16
Ulubiona autorka/autor: Nora Roberts
Cytuj
Post 
9 stycznia 2021, o 22:47
czyli oglądać bez powtórek książek? Może coś w tym jest...mam zaległości na netflixie, a o tym serialu słyszałam plusy i minusy :evillaugh:

_________________
“Mercy laughed. “You have to excuse them—boys suffer from an incurable disability.”
“What?”
“Testosterone.”

Nalini Singh, Branded by Fire


Zobacz profil
Miss gaduł
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 kwietnia 2011, o 18:31
Posty: 2540
Ulubiona autorka/autor: .brak.
Cytuj
Post 
10 stycznia 2021, o 12:13
ja bym sobie nie przypominała... Ja oglądając mialam takie mhm w książce bylo lepiej, tego ciut brakuje ( a ostatni raz ksiazki czytałam w 2019 :bezradny: )

a serial powiem tak jako serial jest całkiem spoko czy stał sie ulubionym nie, chwilowa obsesja również nie :hyhy:

jako ekranizacja ksiazki...mocno średnio. Czy czekam na 2 sezon. yeap.. ale chyba głownie bo Anthony w roli głównej.. i Kaska is coming to town! i jeden motyw ( ktorego w książce nie ma) jestem ciekawa co maja w rękawie

I wiem ze bardzo wiele pozytywnych recezji ( feedback) i lubia tworcy wspominać o intymnych scenach i czy tylko mnie sexy time .. znudziły :facepalm: nie chodzi o ilosci czy jakoś ale jakos takie mhm
aa wlasnie czemu sporo osob okresla serial Danka/Simon jako trop wrogowie do kochanków. Poczekajcie tylko na Kate/Anthony to jest prawidziwe enemy to lover

_________________
Obrazek

"większość romansów historycznych nie widziała realiów na oczy"
just surviving is a brave act in itself
objęciach kolejnych urojonych miłości


Zobacz profil
Miss gaduł
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 sierpnia 2012, o 16:06
Posty: 2497
Lokalizacja: BB
Pochwały: 16
Ulubiona autorka/autor: Nora Roberts
Cytuj
Post 
10 stycznia 2021, o 20:43
Ja pewnie i tak będę narzekać na serial haha :evillaugh: na razie więcej czytam niż oglądam, ale płacę ten netflix przydałoby się coś obejrzeć :wink:

_________________
“Mercy laughed. “You have to excuse them—boys suffer from an incurable disability.”
“What?”
“Testosterone.”

Nalini Singh, Branded by Fire


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 15638
Pochwały: 123
Ulubiona autorka/autor: Amanda Quick
Cytuj
Post 
11 stycznia 2021, o 07:37
Też momentami mam wrażenie, że płacę za Netflix, a nic tam nie oglądam. Teraz jeszcze zabrali Przyjaciół i Teorię Wielkiego podrywu, a te seriale oglądałam najczęściej.

A co do Bridgertonów, to postanowiłam powtórzyć całą serię. Aktualnie jestem w połowie historii Bendicta. :hyhy:


Zobacz profil
Miss gaduł
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 sierpnia 2012, o 16:06
Posty: 2497
Lokalizacja: BB
Pochwały: 16
Ulubiona autorka/autor: Nora Roberts
Cytuj
Post 
11 stycznia 2021, o 18:49
ja właśnie trochę boję się ich powtarzać zanim obejrzę :evillaugh:
a co do zaległości - nie chce mi się wpatrywać w ekran po 8 czasem nawet 12 godzinach na home office :mur:

_________________
“Mercy laughed. “You have to excuse them—boys suffer from an incurable disability.”
“What?”
“Testosterone.”

Nalini Singh, Branded by Fire


Zobacz profil

Dołączył(a): 14 stycznia 2021, o 17:03
Posty: 8
Ulubiona autorka/autor: Jane Austen
Cytuj
Post 
16 stycznia 2021, o 19:32
Serial już obejrzałam. Przed nim przypomniałam sobie cała serię. Gdy podano do wiadomości, że będa filmować serię i przedstawiono casting mialam mieszane uczucia. Nie podchodziłam do tego entuzjastycznie. Nie czułam nacisku by obejrzec interesować sie produkcją jednak wiedziałam, że mimo to go obejrzę.
Wybor aktora na Hastingsa wydawał sie kontrowersyjny. Aktor przystojny chociaz to nie moj typ. Ma bardzo ładny głos, ale odstawał od reszty. Niewiele można było zrobic w kwestii jego charakteryzacji, ale można było chociaz ogolić mu brodę. Przeciez w tamtych czasach nie noszono zarostu. Kazdy sie moze przyczepić, ze nie było i czarnoskórych książąt, moze i nie. Mamy tutaj swiat bez uprzedzeń. Jednak można było bardziej ingerować w wygląd ksiecia. Przyznaję, że miał on chemię z Daphne, ale reszta aktorow zlewala się jakby z epoką, a on wygladal jak przebrany.
Jednak największym moim rozczarowaniem okazała sie Lady Danbury. Zawsze wyobrażałam ją sobie jako korpulentna babkę o nieokreślonym wieku, ale zaawansowanym. Ubierającą się w ciuchy sprzed kilkunastu lat (podobnie jak została przedstawiona krolowa). A dostałam wymalowaną trochę ordynarną kobietę, która ubiera się jak debiutantka. Te tiary i białe zwiewne kiecki wyglądały okropnie, chociaz aktorka wydawała sie sympatyczna. To jednak nie jest moja lady Danbury.
Co do Bridgertonów. Odnośnie Daphne nie mialam wielkich wyobrażeń. Więc jest ok. Na pierwszych zdjeciach Anthony (mój ulubieniec) mnie nie zachwycił. Pomyslalam, że jest ok, ale mogłoby być lepiej. Jednak im bliżej było premiery tym wiecej sie przyglądałam i uznałam, że to strzał w dziesiątke. Aktor ma mega magnetyzm i świetną charakteryzację. Benedykt i Colin są tak uroczy jak trzeba. Akurat casting na Bridgertonów jest bardzo dobry. Jednak chyba kazdy kto zna ksiazki to uzna, że najwieksza perelka tego serialu to Penelope. Jest cudowna. Idealnie ucharakteryzowana i aktorka swietnie oddaje jej charakter. W sumie to zaczelam ogladać serial by nabić oglądalność by wyszedł drugi sezon. Nie moge sie doczekać na Anthonego i Kate. Mam nadzieje, że nie bedzie tyle zmian co w pierwszym sezonie bo tam jest wiele dobrych momentów, mało kiedy sie tak ubawiłam na romansie. Trzymam kciuki za casting na Kate. Oby tego nie zepsuli.


Ostatnio edytowano 16 stycznia 2021, o 20:51 przez Irka1987, łącznie edytowano 1 raz



Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 24462
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 20
Cytuj
Post 
16 stycznia 2021, o 20:44
Ja ma teorię co do Hastingsa: Simon - co jest dużym zaskoczeniem - scenariuszowo jest najsłabiej rozrysowaną postacią i tu po prostu niewiele było do zagrania, aktor zrobił co mógł, serio serio.
Z niedowierzania obejrzałam po raz drugi cały serial z notatnikiem w łapie :evillaugh:
Jakbym mrugnęła, to bym nie zauważyła, jak konflikt interesów z Daphne został rozwiązany konkretnie :yeahrite:

PS Co do Lady D. - no tu się nie zgadzam co do "A dostałam wymalowaną trochę ordynarną kobietę, która ubiera się jak debiutantka." ;)

Ja nie wiem swoja drogą, czy to wybrzmiało z Królową: powód, dla którego zatrzymała się niejako w czasie... Bardzo zgrabne i subtelne zagranie. W ogóle cały wątek był dobry.

_________________
Awatar: Francesco Veronesi / Pink Robin - Mt.Field - Tasmania / Flickr (CC BY-SA 2.0)


Zobacz profil

Dołączył(a): 14 stycznia 2021, o 17:03
Posty: 8
Ulubiona autorka/autor: Jane Austen
Cytuj
Post 
16 stycznia 2021, o 21:10
Fringilla napisał(a):
Ja ma teorię co do Hastingsa: Simon - co jest dużym zaskoczeniem - scenariuszowo jest najsłabiej rozrysowaną postacią i tu po prostu niewiele było do zagrania, aktor zrobił co mógł, serio serio.
.

Ano właśnie. ;)
Ogólnie to pierwszy raz czytałam tą serię na wyrywki bo nie wiedziałam, że to jakis spójny ciąg. Najpierw trafiłam wlasnie na Antka i bardzo mi sie spodobało. Potem na Daphne i ksiecia. I moze dobrze się stało? W sumie to nie są źli, maja dobre momenty. Jednak nie wiem czy zainteresowaliby mnie na pierwszy rzut by dalej kontynuować czytanie? I nigdy się tego nie dowiem. Moze tak? Może nie? Po prostu ten wątek jest taki ciężkawy w stosunku do kolejnych powiesci. Hastings....hmmm....wiele się mówi o tym jaki z niego rozpustnik. Ja nigdy tego w książce nie widziałam. Raczej widziałam go jako zamkniętego w sobie i zakompleksionego z powodu traumy z dzieciństwa. Nie zauwazylam by był takim psem na baby. Faktycznie w serialu niewiele można byłoby zrobić. Owszem pózniej jest całkowicie oddany żonie, podobnie jak Anthony wobec Kate. Ale jest z niego trochę taki pantoflarz. Bridgertonowie tez żenią się z milosci i są oddani żonom chociaz mieli przeszłość. Jednak maja wiecej zycia. Colin wszystkich swata i robi żarty braciom. Benedykt potrafi bez żenady dowcipkować i pochwalić wdzięki kobiet mimo, że tylko żona mu w głowie. A co dopiero Anthony. Siedziałby tylko z zona i dziećmi w domu, ale potrafi zrobic awanturę. Hastings wydaje się taki nijaki przy nich. Trochę bez życia.
A co z kontrowersyjną sceną gwałtu? Fani się bardzo emocjonują i wiele środowisk krzyczy. Ale to tylko wizja z ksiazki. O wiele gorsze sceny czytałam i ogladalam w "Outlanderze". Trzeba być chorym by coś takiego wymyśleć. A co do twórców serialu to mogli troche okroić te sceny. Niż pokazywac wszystko dokładnie. To było obrzydliwe i nie dało sie tego ogladać. A jednak wszyscy chwalili jaki to przełom w telewizji odnośnie pokazywania gwałtu na mężczyźnie. Owszem gwałt to gwałt i nie nalezy go usprawiedliwiać. Jednak w ksiazce jest on bardziej widoczny. W serialu ta scena jest bardzo zmieniona. Ma inny wydźwięk. Simon jest trzeźwy i teoretycznie ma szanse sie wywinąć. W koncu Daphne silaczką nie jest. Jedno machnięcie ręką i zlecialaby. Dla mnie to raczej próba sił by sprawdzić co planuje drugie.


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 24462
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 20
Cytuj
Post 
16 stycznia 2021, o 21:32
Się zgadzam, koncept na postać był jak najbardziej, wykonanie zawiodło.

A całość faktycznie można było uratować choćby skupiając się na problemie gwałtu: albo pójść we współczesny kontekst (dlaczego całościowo to było okropne zagranie ze strony Daphne i "drogie osoby, takich numerów po prostu się nie robi") albo w dyskusję w historycznym kontekście (co oznacza obowiązek seksu i prokreacji w małżeństwie, nie łudźmy się - np. wg chrześcijańskich założeń to nie był gwałt, Daphne miała pełne prawo tak postąpić). A tu... ani w jedną, ani w drugą. Ani w jakąś alternatywną trzecią.
Sama Quinn wypowiadała się o potrzebie uaktualnienia całej wymowy sceny (i sytuacji).

Snuje się tylko Violet, odkrywająca w wieku lat 40, że jej recepty na życie tylko cudem nie unieszczęśliwiły jej co najmniej na razie jednego dziecka.

*** Co do Outlandera: zawsze pozostaje pytanie - czemu służyło pokazanie tego w całej swej brutalności.
Moim zdaniem miało to sens i w ramach samej opowieści, i historii seriali i popkultury jako całości.
Definiowanie gwałtu jest teraz dosyć intensywnie aktualizowane w różnych sferach, dyskusja jest dobra, a tu akurat nie było to eksploatacyjne (a to sztuka).
Paradoksalnie: Bridgertonowie mieli podobny potencjał.

_________________
Awatar: Francesco Veronesi / Pink Robin - Mt.Field - Tasmania / Flickr (CC BY-SA 2.0)


Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 4766 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 187, 188, 189, 190, 191

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL