Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 23 kwietnia 2019, o 14:17

Regulamin działu


  • Nowe tematy autorskie zakładają tylko moderatorki tego działu (duzzza22 i wiedzmaSol). Swoje propozycje proszę kierować do nich w prywatnej wiadomości (pw) lub poddziale Spis treści => Autorki - Pytania, sugestie, problemy.
  • Notki biograficzne, bibliografie i dodatkowe materiały znajdują się w pierwszym poście danej autorki/autora.



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 96 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
 Michelle Martin 
Autor Wiadomość
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Posty: 28187
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa
Cytuj
Post 
16 grudnia 2017, o 01:38
Może to jakieś początki czy jakoś tak… Dobrze, że potem nie było tak źle.

_________________
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 30324
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
16 grudnia 2017, o 01:50
Nie, to końcówka. Wygląda na to, że nikt już nie chciał wydawać jej książek i zaczęła pisać na zamówienie.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Posty: 28187
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa
Cytuj
Post 
16 grudnia 2017, o 02:05
A wydawałoby się, że z czasem powinno być lepiej. I chce Ci się męczyć?

_________________
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 30324
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
16 grudnia 2017, o 02:17
Tak, chcę dokończyć. Już jestem dalej niż bliżej.
Nie robię sobie stresu z tą książką i czytam tylko jeden rozdział dziennie.
(Lubię wszystko kończyć. A znam takie dziedziny życia, w których się to szczególnie opłaca.)

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Posty: 28187
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa
Cytuj
Post 
16 grudnia 2017, o 12:03
Zdarzało mi się w ten sposób czytać, co ma swoje plusy.
(Z cała pewnością.)

_________________
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 30324
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
16 grudnia 2017, o 16:05
Jakie szczęście, że doczytałam ostatnie dwa rozdziały i zaliczyłam calą książkę, bo się okazało, że od poprzedniego czytania już wszystko mi się pokręciło.
To, co kiedyś dawno temu napisałam o końcówce tej książki w tym wątku, to po części bzdury bez sensu. To nie on miał wizje, że ona zginie, tylko ona miała, że on. I końcówka też odbyła się zupełnie inaczej niż pamiętałam i kiedyś napisałam. Musiałam coś pokręcić z jakimś filmem lub inną książką.
No więc umęczyłam się czytając, ale jestem bardzo zadowolona, że od nowa poskładałam do kupy zapamiętane szczątki.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Posty: 16669
Lokalizacja: Rzeszów/Tranby
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych
Cytuj
Post 
14 stycznia 2018, o 19:19
Ostatnio mam spory problem ze sformułowaniem dłuższej recenzji, więc znowu będzie w punktach. :bezradny:

Pierwsza książka Michelle Martin za mną. „Diablica z Hapshire”. Jest to pogodna i lekka opowieść o rezolutnej starej pannie, która nie chce wyjść za mąż. Na co dzień towarzyszy swej przyjaciółce i zajmuje się kontrolą jej licznych adoratorów. Nie sądzi, że ktokolwiek mógłby zainteresować się nią – już niemłodą, niezbyt ładną kobietą, która nie ma też majątku, za to znana jest jako ekscentryczka i diablica o ciętym języku.

Książka jest chwilami zabawna ale czasem dało się wyczuć, że humor jest umieszczony nieco na siłę i sprawiał wrażenie odrobinę naiwnego, przez co książka sprawia wrażenie, że jest pastiszem romansu, a nie prawdziwym, pisanym na serio romansem.

Nastrój i klimat powieści był dość zabawny i lekki.

Bohaterowie fajni i nakreśleni z rozmachem, charakterystyczni, dają się lubić.

Poza tym wszystko było w porządku. Ani złe, ani dobre. Przeźroczyste. To jest chyba najlepsze słowo określające tę książkę. Po około tygodniu od lektury praktycznie w ogóle jej nie pamiętam, dlatego trudno mi coś więcej napisać. Dla mnie 6/10.

_________________
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".


Zobacz profil WWW
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Posty: 28187
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa
Cytuj
Post 
15 stycznia 2018, o 00:01
Miałam zamiar to przeczytać, zresztą nie tylko to, ale jakoś mi nie wychodzi :bezradny:

_________________
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 30324
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
15 stycznia 2018, o 00:16
Mam tak samo z tą autorką. Jej książki współczesne czekają u mnie na przeczytanie od dziesięciu lat i pewnie jeszcze trochę sobie poczekają na półce.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Posty: 28187
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa
Cytuj
Post 
15 stycznia 2018, o 00:22
W sumie myślałam tylko o tych u nas wydanych. Kiedyś jedna mi się podobała.

_________________
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 30324
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
15 stycznia 2018, o 00:46
Dla mnie najważniejsze są współczesne, które były wydane po polsku. Są tylko trzy, "Miłość i fortuna", "Granice ryzyka" i "Skradzione chwile". Tę pierwszą już dawno przeczytałam i była dla mnie perełką. A te dwie pozostałe mi ciągle wiszą na sumieniu.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Posty: 28187
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa
Cytuj
Post 
15 stycznia 2018, o 00:50
Właśnie „Skradzione chwile” mam na myśli. Ciekawe co byś o tym powiedziała.

_________________
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 30324
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
15 stycznia 2018, o 00:59
Właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, bym się wreszcie o tym przekonała.
Mój czytelniczy plan na ten rok mówi, że mam nadrobić nieprzeczytane książki pań pisarek, które w moich notesach mają numery od 1 do 100, a Michelle Martin ma nr 10, więc nawet wypadałoby od niej zacząć.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 15:02
Posty: 30324
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
24 sierpnia 2018, o 11:29
Zamiast czytać nieznane mi jeszcze książki pani Martin, powtórzyłam jedyną przeczytaną, czyli "Miłość i fortunę".
Było znowu świetnie.
Książka była dla mnie perełką kiedyś, jest teraz i pewnie będzie w przyszłości.
Oby pozostałe książki autorki okazały się tak samo dobre.
Główna bohaterka była słodziutka, kochana, bardzo mądra i dobra.
Najlepsze było to, że zaskoczyło mnie zakończenie. Okazało się, że pamiętałam tylko jak się zakończą wątki miłosne oraz rodzinne, natomiast była tam jeszcze niespodzianka w sferze sensacyjnej.

_________________
Obrazek


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Posty: 16669
Lokalizacja: Rzeszów/Tranby
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych
Cytuj
Post 
24 października 2018, o 17:50
Michelle Martin „Królowa serc”.

Akcja powieści ma miejsce w XIX-wiecznym Londynie i podobnie jak większość tego typu romansów skupia się wokół balów, intryg i salonowych miłostek. Główna bohaterka – lady Samantha to tytułowa królowa serc. Jest żywiołową i niekonwencjonalną, zdeklarowaną starą panną. Chętnie za to swata innych i ma do tego spory talent. Pewnego dnia jej losy splatają się z nieco wyniosłym i obowiązkowym lordem Cartwrightem, który nie znosi szalonych pomysłów Samanthy, jednak równocześnie fascynuje go niezwykła nowa znajoma, co niekoniecznie podoba się jego narzeczonej.

Ta książka jest lekka i przyjemna, tak najkrócej można by ją opisać. Klimat jest dość frywolny, pełno humoru i zabawnych momentów, zwłaszcza w trakcie potyczek na słowa pomiędzy bohaterami.

Czytało mi się bardzo szybko, choć pewnie spora zasługa w tym skromnej objętości tej powieści – zaledwie 240 stron. Mimo to, chwilami bywało nieco mniej fascynująco, zwłaszcza pod koniec, kiedy wzajemne animozje pomiędzy Samanthą i Simonem przeistoczyły się w przyjaźń, to ogólnie było dobrze.

Jedną z wad książki jest nagromadzenie bohaterów – strasznie ich dużo jak na tak krótką powieść i przez to miałam lekki zamęt w głowie, bo czasem nie pamiętałam kto jest kim. Poza tym, przez ten fakt, sporo wątków pobocznych się rozmyło i żadnemu autorka nie poświęciła należytej ilości czasu. Niekiedy poboczne wątki były przez to aż nierealne.

Poza tym było naprawdę dobrze. To sprawnie opisana historia z fajnymi bohaterami i całkiem dobra w odbiorze, pomimo ogólnej cukierkowatości i kilku przegięć. Co ciekawe, nie było ani jednej sceny erotycznej i to w niczym nie przeszkodziło. Na pewno nie jest to książka, którą zapamiętam na dłużej ale miło spędziłam z nią czas. Dla mnie 7/10

_________________
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".


Zobacz profil WWW
Szara Eminencja
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Posty: 44839
Lokalizacja: Czytam, więc jestem.
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: N.R./JD.Robb/Krentz/Quick/Castle/L.Kleypas/Ch.Dodd
Cytuj
Post 
24 października 2018, o 19:06
Poproszę do działu recenzji :thankyou:

_________________
Obrazek
Zdjęcie w avatarze: Richard S Johnson


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Posty: 16669
Lokalizacja: Rzeszów/Tranby
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych
Cytuj
Post 
25 października 2018, o 12:09
Już się robi Lil.

_________________
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".


Zobacz profil WWW
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Posty: 16669
Lokalizacja: Rzeszów/Tranby
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych
Cytuj
Post 
14 grudnia 2018, o 11:19
Michelle Martin „Lord kamerdyner”.

Sara, rezolutna córka księcia chce decydować sama o sobie, jednak jej rodzice postanawiają wydać za mąż niepokorną dziewczynę i tym samym pozbyć się jej. Upatrzony na męża Fitz jest z kolei lekkoduchem, który ani myśli stawać na ślubnym kobiercu. Zawiązują więc sojusz przeciwko własnym rodzinom. Tymzasem Sara zaprzyjaźnia się z Jackiem, inteligentnym przyjacielem Fitza, który ma mu pomóc w rozwiązaniu pewnego bardzo delikatnego problemu.

To dość krótka książeczka, bo liczy sobie zaledwie 239 stron, a czytało mi się fatalnie. Może to kwestia mojego ostatniego zastoju (czytani mi nie idzie), a może po prostu ta książka jest nudnawa. Praktycznie trudno ją nazwać nawet romansem, bo dopiero końcówka daje namiastkę tego gatunku. Przez 80% książki akcja skupia się na Sarze i Fitzu, którzy knują jakby się wywinąć od niechcianego małżeństwa. Większość sytuacji opisanych jest z perspektywy bohaterki, a mimo to trudno się z nią utożsamić. Mimo starań autorki, żeby zrobić z niej kobietę z ikrą, Sara jest nijaka. Owszem, ma trochę charakteru ale nie wyróżnia się szczególnie na plus. Z kolei Jacka jest trochę za mało, żeby go jakoś ocenić. Więcej miejsca autorka poświęciła Fitzowi, niż głównemu bohaterowi. Jest też cała masa bohaterów pobocznych, w których trudno się połapać. Moim zdaniem to nie dodało uroku książce, bo żaden nie wybijał się z tłumu na tyle, żeby go polubić albo znienawidzić. Wątek szantażu i kradzieży potraktowane zostały po łebkach. Dałoby się to znieść, gdyby całość rekompensował wątek miłosny. Niestety, tak się nie stało. W zasadzie nie wiem o czym ta książka jest. Chyba o rozterkach Sary. Przez całą powieść praktyczne niewiele się dzieje, bo akcja skupia się na intrygach Sary i Fitza, zmierzających do zerwania niechcianych zaręczyn ale sytuację trochę ratuje lekkość stylu autorki i humorystyczne zabarwienie powieści. Niemniej, nie jest to dobry romans i jeśli ktoś się nastawi na taki, to dozna rozczarowania. Dlatego w mojej opinii 5/10. Rzadko się mi zdarza męczyć tak krótką książkę przez prawie tydzień.

_________________
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".


Zobacz profil WWW
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 22:17
Posty: 28187
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa
Cytuj
Post 
14 grudnia 2018, o 19:35
Mam to w planie, tylko nie wiadomo kiedy...

_________________
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.


Zobacz profil
Lady Butterfly
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lutego 2012, o 21:14
Posty: 27169
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Kristen Ashley/Mariana Zapata
Cytuj
Post 
14 kwietnia 2019, o 22:10
Kawka napisał(a):
Michelle Martin „Lord kamerdyner”.

Sara, rezolutna córka księcia chce decydować sama o sobie, jednak jej rodzice postanawiają wydać za mąż niepokorną dziewczynę i tym samym pozbyć się jej. Upatrzony na męża Fitz jest z kolei lekkoduchem, który ani myśli stawać na ślubnym kobiercu. Zawiązują więc sojusz przeciwko własnym rodzinom. Tymzasem Sara zaprzyjaźnia się z Jackiem, inteligentnym przyjacielem Fitza, który ma mu pomóc w rozwiązaniu pewnego bardzo delikatnego problemu.

To dość krótka książeczka, bo liczy sobie zaledwie 239 stron, a czytało mi się fatalnie. Może to kwestia mojego ostatniego zastoju (czytani mi nie idzie), a może po prostu ta książka jest nudnawa. Praktycznie trudno ją nazwać nawet romansem, bo dopiero końcówka daje namiastkę tego gatunku. Przez 80% książki akcja skupia się na Sarze i Fitzu, którzy knują jakby się wywinąć od niechcianego małżeństwa. Większość sytuacji opisanych jest z perspektywy bohaterki, a mimo to trudno się z nią utożsamić. Mimo starań autorki, żeby zrobić z niej kobietę z ikrą, Sara jest nijaka. Owszem, ma trochę charakteru ale nie wyróżnia się szczególnie na plus. Z kolei Jacka jest trochę za mało, żeby go jakoś ocenić. Więcej miejsca autorka poświęciła Fitzowi, niż głównemu bohaterowi. Jest też cała masa bohaterów pobocznych, w których trudno się połapać. Moim zdaniem to nie dodało uroku książce, bo żaden nie wybijał się z tłumu na tyle, żeby go polubić albo znienawidzić. Wątek szantażu i kradzieży potraktowane zostały po łebkach. Dałoby się to znieść, gdyby całość rekompensował wątek miłosny. Niestety, tak się nie stało. W zasadzie nie wiem o czym ta książka jest. Chyba o rozterkach Sary. Przez całą powieść praktyczne niewiele się dzieje, bo akcja skupia się na intrygach Sary i Fitza, zmierzających do zerwania niechcianych zaręczyn ale sytuację trochę ratuje lekkość stylu autorki i humorystyczne zabarwienie powieści. Niemniej, nie jest to dobry romans i jeśli ktoś się nastawi na taki, to dozna rozczarowania. Dlatego w mojej opinii 5/10. Rzadko się mi zdarza męczyć tak krótką książkę przez prawie tydzień.

Kawko, podrzucisz opinię do działu z recenzjami? :prosi:

_________________


“Women are not short. They’re petite. They also are never middle-aged. They’re mature.”
― Kristen Ashley, Soaring

“It’s never too late to reach for happiness and no matter what life has done to you, it’s never too late to find it.” ― Kristen Ashley, The Will

“Never give up. Never quit dreaming. Because dreams had a way of being. You just had to keep hold.” ― Kristen Ashley, Walk Through Fire


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:15
Posty: 16669
Lokalizacja: Rzeszów/Tranby
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych
Cytuj
Post 
15 kwietnia 2019, o 09:26
Jasne Duzz.

_________________
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".


Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 96 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL