Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 21 września 2020, o 04:48

Regulamin działu


  • Nowe tematy autorskie zakładają tylko moderatorki tego działu (duzzza22 i wiedzmaSol). Swoje propozycje proszę kierować do nich w prywatnej wiadomości (pw) lub poddziale Spis treści => Autorki - Pytania, sugestie, problemy.
  • Notki biograficzne, bibliografie i dodatkowe materiały znajdują się w pierwszym poście danej autorki/autora.



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 961 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 35, 36, 37, 38, 39
 Judith McNaught 
Autor Wiadomość
La Gata Noruega
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 17942
Lokalizacja: Rzeszów/Tranby
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych
Cytuj
Post 
24 lipca 2020, o 18:23
Judith McNaught "Szepty w świetle księżyca"

Sloan Reynolds wychowana przez matkę nie chce mieć nic wspólnego z ojcem, który porzucił je przed laty, zabierając drugą córkę. Obecnie dziewczyna pracuje jako policjantka w małym, spokojnym miasteczku. Pewnego dnia w jej życiu pojawia się agent FBI – Paul Richardson i składa jej propozycję. Dziewczyna ma nawiązać kontakt z ojcem, podejrzanym o nieuczciwe interesy i umożliwić służbom zdobycie dowodów go obciążających. Początkowo Sloan nie chce mieć nic wspólnego z nieznaną rodziną ale w końcu ulega namowom. Na miejscu, oprócz krewnych, poznaje też seksownego sąsiada Reynoldsów – Noaha Maitlanda, jego zwariowaną siostrę i ojca. Między Sloan i tajemniczym Noahem powoli budzi się fascynacja, ale na drodze tego uczucia stanie misja, jaką ma do wykonania Sloan.

Powieść zapowiada się na przyjemny i lekki romans z elementami kryminału. Akcja rozkręca się tak bardzo powoli, że aż chwilami nuży. Przez pierwsze rozdziały poznajemy spokojne życie bohaterki, policjantki z małym miasteczku, lokalnej bohaterki i fajnej przyjaciółki oraz mniej lub bardziej interesujące losy bohaterów pobocznych i jeszcze bardziej pobocznych, którzy nie odgrywają w tej opowieści żadnej ważnej roli. Nieco ciekawiej robi się, gdy Sloan wreszcie poznaje Paula, choć wtedy też nie jest szczególnie pasjonująco. Całość skupia się na relacjach bohaterki z innymi, jej problemach i poznawaniu przez nią nieznanej dotąd rodziny.

W tej książce jest sporo bohaterów, czasem trudno się połapać kto jest kim i jakie zależności łączą poszczególne postacie. Na duży plus zasługuje kreacja prababki Edith – gderliwej hetery o gołębim sercu, która trzęsie całym domostwem Reynoldsów. Poza tym w powieści jest spokojna i nieco stłamszona Paris, zagadkowy Paul, wycofany ojciec Sloan – Carter, zabawny ojciec Noaha – Douglas, i jego zwariowana nastoletnia córka – Courtney, oraz oczywiście nieprzystosowana do życia matka Sloan i najlepsza przyjaciółka bohaterki – Sara. Cała gromada osób, z każda z nich jest dość fajna. Mimo to, ograniczyłabym liczbę bohaterów, bo mało który ma istotny wpływ na fabułę i przez nagromadzenie ich, czytając miałam wrażenie, że wszystkich tych informacji jest za dużo, a wątek miłosny za bardzo się rozmywa.

Główna para jest fajna i od razu się ich lubi. Oboje są zwyczajnymi ludźmi z krwi i kości, mają swoje słabe i mocne strony. Ich wzajemna relacja wygląda na wiarygodną, można uwierzyć, że się sobie spodobali i zakochali się w sobie. Ich miłość rozwija się stopniowo i spokojnie ale nie ma wrażenia nudy. Emocje są dobrze nakreślone, zdarzają się pomiędzy nimi zawirowania i komplikacje, krótko mówiąc – jak w dobrym romansie. Szkoda, że wątek miłosny został przytłoczony innymi wydarzeniami w książce.

Najciekawiej robi się pod koniec i tu warto wspomnieć, że sytuacja opisana w blurbie ma miejsce dopiero na końcu książki więc jest potworny spoiler, którego w ogóle nie powinno tam być. Akcja nabiera rumieńców po nieoczekiwanym morderstwie, gdy Sloan zostaje główną podejrzaną i musi się wyplątać z kłopotów.

Podsumowując to dość przyjemny romans/obyczajówka z małym elementem kryminału ale przez cały czas, choć czytało się całkiem dobrze, to miałam wrażenie niedosytu. Brakowało mi skupienia się na wątku romansowym. Z drugiej strony – podobała mi się lekkość stylu i płynność autorki w opisywaniu wydarzeń. Jeśli chodzi o stronę techniczną – dobrym pomysłem było podzielenie książki na krótkie rozdziały, przez co nie dłużyła się. Choć widzę niedociągnięcia, to jednak była to przyjemna lektura i całkiem dobre pierwsze spotkanie z autorką, dlatego za całokształt daję 7/10.

_________________
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".


Zobacz profil WWW
La Gata Noruega
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 17942
Lokalizacja: Rzeszów/Tranby
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych
Cytuj
Post 
1 września 2020, o 15:41
Judith McNaught "Whitney, moja miłość"

Niepokorna i uparta Whitney jest problemem dla ojca. Młodziutka dziewczyna wciąż pakuje się w kłopoty i przynosi wstyd rodzicowi, narzucając się Paulowi – mężczyźnie, w którym kocha się od dziecka. Po kolejnym wybryku, ojciec wysyła nastolatkę do wujostwa we Francji, aby nabrała trochę ogłady. Mijają lata, a Whitney wyrasta na piękną i mądrą kobietę. Ułożyła już sobie życie w Paryżu, jednak ojciec przypomina sobie o jej istnieniu i nakazuje wrócić do domu. Dziewczyna wciąż pełna nadziei na odnowienie znajomości ze swoją dziecięcą miłością, marzy o ślubie z Paulem. Nie wie, że ojciec już obiecał jej rękę księciu Claymore – Claytonowi Westmorelandowi i nie może się wycofać z tego kontaktu.

Z miejsca polubiłam zadziorną i przebojową Whitney. To dziewczyna z ikrą, pełna życia, wrażliwa i inteligentna. Dobrze wie, czego chce od życia i stara się to realizować, mimo przeciwności losu. A spotykają ją srogie ciosy. Najpierw zdradza ją ojciec, obiecując jej rękę obcemu człowiekowi, potem ukochany ale nie chcę za dużo zdradzać... Jedyne co mnie w niej raziło to narzucanie się Paulowi, który ewidentnie traktował ją jak wyłącznie koleżankę. Miłość bywa ślepa. Kolejnym widocznym minusem był fakt, że bardzo szybko zmieniła obiekt uczuć, kiedy okazało się, że Paul jest dupkiem, nagle stwierdziła, że jednak kocha Claytona.

Paul mnie wkurzał. Taki goguś bez kręgosłupa moralnego, mydłek i niezbyt sympatyczny typ. Z drugiej strony Clayton chwilami przebijał głupoty Paula i robił jeszcze gorsze rzeczy. Przede wszystkim traktował Whitney jak swoją własność i był okropnie zadufany w sobie, przekonany o swojej nieomylności i mądrości. Nie znoszę tego typu bohaterów, dlatego długo nie lubiłam Claytona. Jego bucowatość czasem wybijała poza skalę. Zrehabilitował się dopiero w drugiej połowie książki, choć nadal trudno mi uwierzyć w jego miłość do Whitney. To bardziej była chęć posiadania. Wzięłam jednak poprawkę na to, że ta książka ma już kilka dekad i autorki wtedy nieco inaczej opisywały protagonistów. Z bohaterów pobocznych polubiłam ciotkę Ann i przyjaciółki Whitney.

Podobało mi się, paradoksalnie, to emocjonalne rozhuśtanie. Z nieba do piekła i z powrotem, ciągle coś się działo, było dramatycznie i emocjonująco, wzruszająco i paskudnie. Parę razy się poirytowałam podczas czytania na bohaterów. Na pewno nie było nudno.

Pod względem konstrukcji fabuły wszystko zagrało. Klasyczny konflikt i trójkąt miłosny. Bardzo przejrzysta budowa fabuły, fajny, lekki styl, dobrze wymieszany dramatyzm z humorem, tempo akcji też odpowiednie. Nie było żadnych momentów, żeby książka mnie znużyła, mimo że to dość obszerna powieść. Ogółem, jeśli chodzi o warsztat – było naprawdę dobrze.

Podsumowując – to dobry romans historyczny, z odpowiednią dawką emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Miłość bohaterów rodzi się w bólach i nie jest cukierkowa, a jednocześnie czuć ducha dawnego romansu. Nie jest to książka pozbawiona wad, bo chwilami przewracałam oczami na głupie zachowanie bohaterów ale ta historia porywa i trudno się od niej oderwać. Za całokształt daję 8/10.

_________________
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".


Zobacz profil WWW
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 24046
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 19
Cytuj
Post 
1 września 2020, o 18:02
W Klubie lata temu była dyskusja...
To główny bohater był inspiracją do definicji śfini.

_________________
Awatar: Gregory "Slobirdr" Smith / Speckled Tanager / Flickr (CC BY-SA 2.0)


Zobacz profil
La Gata Noruega
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 17942
Lokalizacja: Rzeszów/Tranby
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych
Cytuj
Post 
1 września 2020, o 18:10
Tego nie wiedziałam. Nie odebrałam go jako bardzo, bardzo złego. Bywali bohaterowie, których miałam ochotę rozszarpać, a przy tym, tylko się irytowałam. Może z czasem (i doświadczeniem w bodice ripperch), przywykłam do tego typu bohatera i trudniej mnie zadziwić negatywnie. :mysli:

_________________
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".


Zobacz profil WWW
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 24046
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 19
Cytuj
Post 
1 września 2020, o 20:21
O tym też była mowa ;)
Sfinia nie od razu oznaczała skończonego drania, raczej kogoś, kogo dziś młodzież młodsza i starsza nazywa dzbanem w zakresie relacji damsko-męskich :D
No po prostu nie ogarnia, jaki jest niefajny w stosunku do kobiet, które rzekomo kocha.

viewtopic.php?f=40&t=853

_________________
Awatar: Gregory "Slobirdr" Smith / Speckled Tanager / Flickr (CC BY-SA 2.0)


Zobacz profil
Pogromczyni klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Posty: 3217
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 122
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard
Cytuj
Post 
2 września 2020, o 08:02
Czytałam to dawno temu i pamiętam, że mi się podobała. Ale niestety to tyle, co z niej pamiętam :bezradny: Chyba będzie sobie trzeba kiedyś przypomnieć :-D

_________________
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/


Zobacz profil
La Gata Noruega
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 17942
Lokalizacja: Rzeszów/Tranby
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych
Cytuj
Post 
3 września 2020, o 13:15
Przeglądnęłam całą dyskusję w RKD i stwierdzam, że ja to chyba jakaś dziwna jestem, bo większości się nie podobało, a mnie tak. :P Ten telenowelowy dramatyzm, ten klimat, no wszystko, poza głupotą Claytona i czasem Whitney. :P

_________________
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".


Zobacz profil WWW
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 24046
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 19
Cytuj
Post 
3 września 2020, o 14:01
Nie wiem, jakie odniosłaś wrażenie z dyskusji, jeśli chodzi o mnie, ale ja bardzo doceniałam za bycie właśnie klasycznym bodice ripperem ze śfinią w stylu jednakże już lat 80. czyli widać, że jednak romans (jako autorki, czytelniczki i ogólnie środowisko) zdaje sobie sprawę z problematyczności postaw i relacji oraz coś próbuje pokombinować, wytyczając ciekawe kierunki lat 90.: Balogh, Putney, Stuart, etc.

I tak, bujność fabularna i stylowa, spadek po latach 70., to jest też coś godnego uwagi ogólnie u McNaught :hyhy:

PS I jestem fanką - przewrotnie - samej Whitney. Typ bohaterki, która potrafi się jednak odnaleźć w niefajnych warunkach i zawalczyć o swoje. Nawet jeśli jej "swoje" mnie osobiście wprawia w realu w przerażenie.
Ale temu służy romans :P

_________________
Awatar: Gregory "Slobirdr" Smith / Speckled Tanager / Flickr (CC BY-SA 2.0)


Zobacz profil
Miss klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 listopada 2014, o 18:46
Posty: 2083
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Garwood, SEP, McNaught i wiele innych...
Cytuj
Post 
15 września 2020, o 20:40
Kawka napisał(a):
Przeglądnęłam całą dyskusję w RKD i stwierdzam, że ja to chyba jakaś dziwna jestem, bo większości się nie podobało, a mnie tak. :P Ten telenowelowy dramatyzm, ten klimat, no wszystko, poza głupotą Claytona i czasem Whitney. :P


łeee... to ja w ogóle jestem dziwak :) bo lubię Claytona, nawet za to jakim był sfinią :P i Whitney...i w ogóle całą książkę :D
ostatnio robiłam powtórkę i nic a nic się nie nudziłam :D
a teraz zbieram się do powtórki "Doskonałości" :)... oj mam nadzieję, że po latach nadal będzie się działo :D


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 24046
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 19
Cytuj
Post 
15 września 2020, o 22:38
No dziś już się takich fabuł nie spotyka za bardzo.

No chyba że w porządnej adaptacji mang dla kobiet :lol:

_________________
Awatar: Gregory "Slobirdr" Smith / Speckled Tanager / Flickr (CC BY-SA 2.0)


Zobacz profil
Odkrywczyni orientu
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 grudnia 2015, o 09:41
Posty: 3302
Lokalizacja: Tarnów
Pochwały: 64
Ulubiona autorka/autor: Gabriel Garcia Marquez
Cytuj
Post 
16 września 2020, o 06:40
"Doskonałść" :bigeyes: uwielbiam najbardziej ze wszystkich książek McNaught

_________________
https://www.instagram.com/szczypta_kasi/


Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 961 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 35, 36, 37, 38, 39

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL