Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 6 sierpnia 2020, o 01:28



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14630 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 574, 575, 576, 577, 578, 579, 580 ... 586  Następna strona
 Domowy zwierzyniec 
Autor Wiadomość
Forumowa romantyczka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 17291
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Jo Putney,Kat Martin,Jude Deveraux,Sandra Brown
Cytuj
Post 
6 stycznia 2020, o 22:29
Pusia Sylwestra przespała, natomiast 5 miesięczny szczeniak beagle mojej siostry z zainteresowaniem obserwował fajerwerki i wcale sie nie bał....no cóż to prawie pies myśliwski :-D


Zobacz profil
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 17:19
Posty: 5283
Pochwały: 56
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)
Cytuj
Post 
7 stycznia 2020, o 11:48
Naszego jamnika Maksia musiałam wsadzać na parapet żeby sobie oglądał fajerwerki też się nie bał.


Zobacz profil
La Gata Noruega
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 17817
Lokalizacja: Rzeszów/Tranby
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych
Cytuj
Post 
7 stycznia 2020, o 12:08
Mój pies, mimo że był wielkim owczarkiem, bał się strasznie burzy, fajerwerków itp. hałasów. Koty natomiast miały wywalone. Maks Pawła też się nie boi. Szczeka tylko oburzony, że ktoś po jego niebie światełka puszcza. :evillaugh:

_________________
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".


Zobacz profil WWW
Szara Eminencja
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 45389
Lokalizacja: Czytam, więc jestem.
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: N.R./JD.Robb/Krentz/Quick/Castle/L.Kleypas/Ch.Dodd
Cytuj
Post 
8 stycznia 2020, o 19:10
pysiaczek :bigeyes:


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
“Man. God. Roarke. An interesting and flattering lineup.”
“Safe men are for marrying. Dangerous men are for pleasure.”


Zobacz profil
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 17:19
Posty: 5283
Pochwały: 56
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)
Cytuj
Post 
8 stycznia 2020, o 19:14
Śliczny pysiaczek :)


Zobacz profil
Łowczyni Sukcesów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:17
Posty: 28938
Lokalizacja: Pozostanę tam, gdzie jestem.
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Margit Sandemo
Cytuj
Post 
8 stycznia 2020, o 20:16
cudny jest Lilio. ;P

Obrazek
Obrazek

Reszta narazie nie wpadła pod obiektyw nowego aparatu. ;)


Brojarze. :hahaha:

_________________
Zmalowałam dziś uśmiech po złej stronie twarzy.

W młodości jesteśmy tym, kim jesteśmy, z konieczności - jesteśmy tacy, jak nas nauczono. Z czasem jednak zyskujemy wolność i możemy poszerzyć swoje horyzonty, bo opowiadamy tylko przed samym sobą.


Penelope Douglas Hideaway


Zobacz profil
Forumowa romantyczka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 17291
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Jo Putney,Kat Martin,Jude Deveraux,Sandra Brown
Cytuj
Post 
8 stycznia 2020, o 22:32
Lilio, pysio Stefcia cudny :)
Lia ale masz fajnych rozrabiaków....i strasznie szybko rosną :lol:


Zobacz profil
Pastelowa Królewna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 14:02
Posty: 32161
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Janet Evanovich
Cytuj
Post 
9 stycznia 2020, o 00:34
Basiku, z ust mi to wyjęłaś.

_________________
Obrazek

Obrazek


Zobacz profil
Hobbystka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 sierpnia 2016, o 12:10
Posty: 191
Lokalizacja: Wrocław
Ulubiona autorka/autor: Julia Quinn, Mary Balogh, Lisa Kleypas
Cytuj
Post 
10 stycznia 2020, o 14:02
Pysiaczek :lovju:

Lia ale słodziaki rozrabiaki :evillaugh:


Zobacz profil
La Gata Noruega
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 17817
Lokalizacja: Rzeszów/Tranby
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych
Cytuj
Post 
10 stycznia 2020, o 18:04
Lilio - Stefuś jest rozkoszny. :bigeyes: Wiem, że się powtarzam. :P

Lio - jakie rozrabiaki. :evillaugh:

_________________
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".


Zobacz profil WWW
Łowczyni Sukcesów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:17
Posty: 28938
Lokalizacja: Pozostanę tam, gdzie jestem.
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Margit Sandemo
Cytuj
Post 
10 stycznia 2020, o 21:16
Czasem brak mi na nich słów. ;P

_________________
Zmalowałam dziś uśmiech po złej stronie twarzy.

W młodości jesteśmy tym, kim jesteśmy, z konieczności - jesteśmy tacy, jak nas nauczono. Z czasem jednak zyskujemy wolność i możemy poszerzyć swoje horyzonty, bo opowiadamy tylko przed samym sobą.


Penelope Douglas Hideaway


Zobacz profil
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 17:19
Posty: 5283
Pochwały: 56
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)
Cytuj
Post 
11 stycznia 2020, o 14:52
Dzieciaki jeszcze to rozrabiają :)


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 października 2013, o 17:13
Posty: 21171
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej
Cytuj
Post 
22 stycznia 2020, o 17:53
Cudne są :bigeyes:

Dziewczyny, kastrowałyście swoje kociaki? Jeśli tak, to w jakim wieku?
Od jakiegoś czasu staram się oagnąć problem, i mam z tym problem ;) Jak to ja, byłam w kilku klinikach i rozmawiałam z weterynarzami w celu powiększenia wiedzy. W zasadzie wszyscy mówią, że należy to zrobić, ale "kiedy" wzbudza spore kontrowersje :) Nawet w ramach jednej kliniki ;)


Zobacz profil
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 17:19
Posty: 5283
Pochwały: 56
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)
Cytuj
Post 
22 stycznia 2020, o 19:20
Bajka miała chyba dziewięć miesięcy o ile dobrze pamiętam, nie czekałam na pierwszą rujkę.


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 października 2013, o 17:13
Posty: 21171
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej
Cytuj
Post 
22 stycznia 2020, o 19:47
I tak mówi sporo osób. Aby nie czekać ze względów medycznych, zdrowotnych. Za to weterynarze, przynajmniej ci do których dotarłam, mówią aby czekać, że dopiero wtedy kot jest ukształtowany hormonalnie. Jak na razie w Warszawie nie znalazłam miejsca gdzie można wykastrowac przed rujka hmmm


Zobacz profil
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 17:19
Posty: 5283
Pochwały: 56
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)
Cytuj
Post 
22 stycznia 2020, o 20:49
Tak czekał mój syn, kotka dostała pierwszą rujkę, potem za chwilę drugą, musieli jej dawać hormony, teraz jej raz na jakiś czas "odbija", robi się nerwowa, atakuje psa, ale nie wiem czy to ma związek z tym, że długo czekali, może to jej charakterek taki :lol: . Nasz teraźniejszy wet też nie chce przed pierwszym razem kastrować, z Bajką byliśmy u innego i on nie robił problemów. Niektórzy hodowcy kastrują kociaki w wieki kilku miesięcy zanim "pójdą" do ludzi i nic się z nimi nie dzieje.


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 23901
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 19
Cytuj
Post 
22 stycznia 2020, o 21:09
Trudne pytanie :niepewny:

Ostatnio trend światowy wrócił na "im wcześniej, tym lepiej", ale bazując na krążących badaniach, przede wszystkim dlatego, że:
a) ponieważ wlicza się ryzyko, że zwierzę zostanie porzucone w jakimś momencie przez człowieka (statystyki na to wskazują i też wiek ok. 6 miesięcy to częsty moment "oddania") lepiej, aby jak najszybciej zostało wysterylizowane i nie trafiło na przysłowiową ulicę przez zabiegiem.
b) to nieukształtowanie hormonalne w sumie wpływa na to, jakie ludzie wolą koty - a wolę "dziecinne/kocięce" i krąży opinia, że można to osiągnąć za pomocą wczesnej sterylizacji :(

A realistycznie: opierając się na własnych anegdatach, od wieku w naszych warunkach ważniejsze jest, czy to dobra klinika i chirurdzy z doświadczaniem i tzw. dobrą ręką (szczególnie w przypadku kotek).

_________________
Awatar: Gregory "Slobirdr" Smith / Speckled Tanager / Flickr (CC BY-SA 2.0)


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 października 2013, o 17:13
Posty: 21171
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: brak ulubionej
Cytuj
Post 
22 stycznia 2020, o 21:21
gio, no właśnie. Weterynarze jedno, ludzie na forach co innego. Na razie nie mam problemu, ale pewnie za jakieś 2 miesiące będę miała. O ile nie znajdę lekarza, który będzie chciał przeprowadzić taki zabieg.
Tak dzisiaj mi Pani mówiła o tym, że często koty z hodowli kastrowane są przed oddaniem nowym właścicielom, wtedy właściciel podpisuje zgodę na taki zabieg z pełnym bagażem odpowiedzialności za to co może stać się z kociakiem.
Zobaczymy, poszukamy. Na razie staramy się okiełznać tę diablicę :hyhy:

Frinn, w sumie to tak sobie myślę i dlatego chodzę po klinikach, staram się nie odkładać tego na ostatni moment. Pytam. I szukam w necie opinii. Tyle, że w Warszawie klinik jest zatrzęsienie, a weterynarz z gabinetem mniejszym lub większym na co drugiej ulicy.


Zobacz profil
Sprząta i układa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:14
Posty: 23901
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Pochwały: 19
Cytuj
Post 
23 stycznia 2020, o 00:00
To może bardziej po weterynarzach (też przyjmują w wielu miejscach/klinikach). Tu lokalne grupy kociarskie warszawskie (też dzielnicowe) może też pomogą, gdzie niekoniecznie są skupiska fanowskie (mam uraz do "złote ręce, w ciemno powierzę")... No i ważna opieka okołozabiegowa (jak traktują pacjentów, bo nawet w najbardziej renomowanych klinikach dziwy dzieją się...).

_________________
Awatar: Gregory "Slobirdr" Smith / Speckled Tanager / Flickr (CC BY-SA 2.0)


Zobacz profil
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 17:19
Posty: 5283
Pochwały: 56
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)
Cytuj
Post 
23 stycznia 2020, o 14:59
Hodowcy kastrują kocięta przeznaczone "na kolanka", to znaczy te nie do rozmnażania, bo sporo ludzi kupuje kota na kolana w celu hodowlanym, niby w umowach mają pozaznaczane, że nie wolno, że kara, ale jak nie sprawdzisz to nie wiesz i żeby takich kotków, które nie spełniają warunków reproduktora/ki nie rozmnażać kastrują je w wieku 2-3 miesięcy

klarku a byłaś na forum miau? Tam mają chyba listy weterynarzy polecanych z różnych miast.


Zobacz profil
La Gata Noruega
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 17817
Lokalizacja: Rzeszów/Tranby
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych
Cytuj
Post 
24 stycznia 2020, o 17:58
Ja słyszałam, że należy poczekać, aż kot będzie dorosły, tzn. do tej pierwszej rujki. Ty masz kota niewychodzącego więc nie ma pośpiechu z zabiegiem raczej. Gorzej jak to kot wychodzący.

_________________
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".


Zobacz profil WWW
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 17:19
Posty: 5283
Pochwały: 56
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)
Cytuj
Post 
24 stycznia 2020, o 19:02
Kawko, no nie wiem, nie kastrowane kotki też znaczą teren


Zobacz profil
Rozgadana księżna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 15550
Pochwały: 119
Ulubiona autorka/autor: Amanda Quick
Cytuj
Post 
24 stycznia 2020, o 19:19
Ja mam doświadczenie tylko z kotami i jestem zdania, że im szybciej tym lepiej. Gilbert został wykastrowany w wieku 9 mcy i to było za późno. Strasznie to przeżył, prawie dwa dni nic nie jadł. Później też sporo schudl, był osowiały. Długo trwało zanim hormony mu się unormowały. Wedla i Rona wykastrowałam w wieku 5 mcy i świetnie to znieśli. Kompletnie tego nie odchorowali.


Zobacz profil
La Gata Noruega
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 17817
Lokalizacja: Rzeszów/Tranby
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Proctor, Spencer, Spindler i wiele innych
Cytuj
Post 
24 stycznia 2020, o 20:09
Ja ogólnie jestem za tym, żeby wszystkie koty kastrować. Od weterynarza usłyszałam, że lepiej, żeby kotka dojrzała płciowo. To było masę lat temu. Nie wiem jak jest teraz. Nie słyszałam, ani nigdy nie spotkałam się z tym, żeby kocica znaczyła teren. Kocur to co innego.

_________________
http://www.radiocentrum.pl

"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".


Zobacz profil WWW
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 listopada 2015, o 17:19
Posty: 5283
Pochwały: 56
Ulubiona autorka/autor: Nie mam, czytam to co mi się spodoba;)
Cytuj
Post 
24 stycznia 2020, o 22:21
Proszę https://www.koty.pl/kocie-rewiry/


Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 14630 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 574, 575, 576, 577, 578, 579, 580 ... 586  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL