Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 23 września 2020, o 10:58

Regulamin działu


  • Nowe tematy autorskie zakładają tylko moderatorki tego działu (duzzza22 i wiedzmaSol). Swoje propozycje proszę kierować do nich w prywatnej wiadomości (pw) lub poddziale Spis treści => Autorki - Pytania, sugestie, problemy.
  • Notki biograficzne, bibliografie i dodatkowe materiały znajdują się w pierwszym poście danej autorki/autora.



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 269 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11
 Colleen Hoover 
Autor Wiadomość
Szamanka od Umarlaków
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 stycznia 2012, o 16:55
Posty: 57496
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Andrews/SEP/Sparks i wiele, wiele innych.
Cytuj
Post 
5 stycznia 2019, o 19:31
Czekam na te książkę mocno ;)
Chociaż po Without Merrit do autorki mam lekki brak zaufania :P

_________________
'Never flinch. Never fear. And never, ever forget.'

'Nevernight' - Jay Kristoff


Zobacz profil
Lady Butterfly
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lutego 2012, o 20:14
Posty: 27457
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Kristen Ashley/Mariana Zapata
Cytuj
Post 
16 stycznia 2019, o 10:28
Karina32 napisał(a):
Obrazek

Jeśli macie ochotę popłakać sobie trochę nad książką, to polecam właśnie tę. Historia ta przepełniona jest niesamowitym smutkiem, ale z drugiej strony też nadzieją, że nie wszystko musi skończyć się źle, nawet jeśli tak nam się wydaje.
Ale po kolei.

Książka to historia Grahama i Quinn, małżeństwa z siedmioletnim stażem. Ich związek wydaje się wszystkim idealny, ale tak do końca nie jest. Jedynym czego im brakuje do pełni szczęścia to dziecko. I to właśnie jest osią i największym problemem pary - niemożność zajścia w ciążę. Wszystkie próby naturalne czy in vitro, kończą się fiaskiem. Fiaskiem kończą się również próby adopcji. Ponieważ sytuacja trwa już jakieś 6 lat, małżeństwo staje na skraju kryzysu. Ponieważ to Quinn ma problemy z płodnością, a jej największym marzeniem od dzieciństwa było założenie rodziny, zaczyna podporządkowywać życie swoje oraz męża próbom spłodzenia dziecka. Seks nie jest już przyjemnością, ale środkiem do celu, czyli ciąży, a każda kolejny okres to powód do rozpaczy i coraz głębszej depresji.

Historia opowiedziana jest z punktu widzenia Quinn i rozdziały są naprzemiennie z teraźniejszości i przeszłości. Mamy więc dzięki temu obraz nie tylko tego, jak wygląda ich związek w dniu dzisiejszym, ale również tego jak się poznawali i zakochiwali w sobie (a to jest dość oryginalne). Jest też kilka stron z punktu widzenia Grahama i myślę, że to jest bardzo cenne. Bo możemy też poznać jego uczucia i jego przemyślenia na temat niemożności posiadania dzieci.
Co do bohaterów - Graham jest :bigeyes: To mężczyzna, dla którego i o którego warto walczyć. Nie jest kryształowy i popełnia błąd, ale nie można mu go nie wybaczyć.
Quinn - trudno mi o niej coś napisać. Właściwie nie do końca wiem jaka jest. Nawet w tej historii z przeszłości, nie można poznać jej charakteru. W teraźniejszości natomiast jest tak zafiksowana na temacie ciąży, że też trudno powiedzieć o niej coś więcej. Jest zdecydowanie zdecydowanie pełna sprzeczności. Z jednej strony jest samolubna i egocentryczna i skoncentrowana tylko na jednym zadaniu, z drugiej jednak potrafi się cieszyć ciążą swojej siostry, czy szwagierek. Gromadka dzieci to było coś, o czym marzyła od dzieciństwa, więc teraz niepłodność jest dla niej ogromnym problemem, jej najgorszą wadą i największą życiową porażką. Zaczyna czuć się, jak kobieta wybrakowana, która, nie mogąc dać życia, nie jest go godna.

Autorka, w sposób niezwykły, przedstawiła problem, z którym w obecnych czasach mierzy się coraz więcej par. Widać w książce, jak problemy z zajściem w ciąże są wyniszczające dla związku i jak zmieniają ludzi, którzy nadal się kochają, ale nie potrafią się już ze sobą porozumieć. Próby zajścia w ciążę stają się dla Quinn obsesją. Oddala się coraz bardziej od męża, bo bliskość kojarzy jej się z seksem, a seks z rozczarowaniem. A jeśli już ma być seks, to tylko wtedy, kiedy jest szansa, że może on doprowadzić do zapłodnienia.

Tak, jak napisałam na początku, ta historia jest przepełniona smutkiem i rozpaczą, jednak gdzieś tam jest światełko na końcu tunelu. Promyczek nadziei, że może to nie koniec świata, ale początek czegoś innego, równie dobrego.

Polecam Wam bardzo tę książkę. ale tylko z paczką chusteczek pod ręką. Dla mnie 10/10.

Karino, podrzucisz recenzję do działu z recenzjami? Z góry dziękuję :thankyou:

_________________


“Women are not short. They’re petite. They also are never middle-aged. They’re mature.”
― Kristen Ashley, Soaring

“It’s never too late to reach for happiness and no matter what life has done to you, it’s never too late to find it.” ― Kristen Ashley, The Will

“Never give up. Never quit dreaming. Because dreams had a way of being. You just had to keep hold.” ― Kristen Ashley, Walk Through Fire


Zobacz profil
Pogromczyni klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Posty: 3220
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 122
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard
Cytuj
Post 
16 stycznia 2019, o 10:52
Zrobione, duzzza :-D

_________________
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/


Zobacz profil
Pogromczyni klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Posty: 3220
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 122
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard
Cytuj
Post 
13 września 2019, o 08:11
Obrazek

Cytuj:
Asa prowadzi nielegalny biznes, jest obsesyjnie zakochany w Sloan. Nie cofnie się przed niczym, by zniszczyć każdego, kto choć spróbuje stanąć między nimi. Sam natomiast pogrąża się w uzależnieniu od imprez, narkotyków, seksu. Sloan jest gotowa znieść wiele, nawet jeśli ceną jest jej godność. Tkwi w toksycznym związku, by... zapewnić opiekę niepełnosprawnemu bratu. Jest stale obserwowana i musi być Asie posłuszna. Straciła nadzieję, że mogłaby się z tego piekła wyzwolić. Jednak życie rzuca jej kolejne wyzwanie – stawia na jej drodze Cartera. Dziewczyna obawia się go, ale nie jest w stanie mu się oprzeć. Rozpoczyna się ryzykowna gra, w której nie ma miejsca na błąd, a stawką jest życie nie tylko Sloan.
Poznaj historię uzależniającą jak narkotyk, w której namiętność przekracza niebezpieczne granice. Twoje serce zabije szybciej z pożądania i… ze strachu. Colleen Hoover nie przestaje zaskakiwać – ani szokować – nawet najwierniejsze czytelniczki.
Tylko dla dorosłych.


Nie wiem, po co sama sobie to robię i sięgnęłam kolejny raz po taką tematykę. To zdecydowanie nie moja bajka.
Zmęczyłam mnie ta książka i kompletnie zniesmaczyła. Żaden bohater nie przemawia na jej korzyść, raczej na jej niekorzyść. Nie kupuję tego, że Sloan mogła być przez ponad 2 lata z kimś, kogo nienawidziła i udawała że jest wszystko super. Zapewne jest sporo takich kobiet, które bojąc się o siebie i bliskich, wolą żyć z taką osobą, jak Asa, ale je tego nie rozumiem i nie popieram. Jest na pewno kilka instytucji, do których można się zwrócić o pomoc. Tym bardziej, że miała wiele podstaw do tego, aby nasłać na niego policję. Sloan jest typem bohaterki, którego nie cierpię - taka mimoza, cierpiąca, ale nie robiąca nic, aby zmienić swój los.
Asa, z kolei, to bohater na jakąś psychologiczną rozprawkę. Tak, wiem, był mega skrzywdzony w dzieciństwie i próbował sobie to w jakiś sposób zrekompensować, ale sposób w jaki to robił, zdecydowanie zasługiwał na jakieś leczenie i specjalistyczne leki.

Dla mnie, zdecydowane nie i to ostatni raz kiedy sięgam, po książki z narkotykami / mafiami itp. sprawami w tle.

Moja ocena 2/10

Autor postu otrzymał pochwałę

_________________
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 21:17
Posty: 29275
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa
Cytuj
Post 
27 września 2019, o 20:37
„Coraz większy mrok” przypomina mi, kojarzy mi się w jakiś sposób z historią z „Ghostwriter” Alessandry Torre. Podobny klimat. Wyszło całkiem nieźle.

_________________
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.


Zobacz profil
Pogromczyni klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Posty: 3220
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 122
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard
Cytuj
Post 
14 lutego 2020, o 07:31
Obrazek

"Maybe now" Colleen Hoover to ciąg dalszy historii Ridge'a i Sydney (i ich szalonych przyjaciół), których poznaliśmy w "Maybe someday".

Większość książek Hoover biorę z zamkniętymi oczami i większość to świetne historie, przesycone różnymi emocjami, ale jednak piękne i dające nadzieję. "Maybe someday" to jedna z takich opowieści. Urzekła mnie historia Ridge'a i Sydney. Ale niestety "Maybe now" nie miała w sobie już tego samego. Właściwie to miała w sobie niewiele, a opowiadanie "Maybe not" nie miało w sobie już nic (oprócz seksu i dziwnej relacji Warrena i Bridgette).
Większej fabuły w tej książce nie ma. Rozdziały opowiadane są z perspektywy różnych osób - Sydney, Ridge'a, Maggie, Jake'a i skupiają się przede wszystkim na:
a) jaka cudowna, kochana, wyrozumiała i idealna jest Sydney;
b) jaki cudowny, kochany i idealny jest Ridge;
c) jaka nieszczęśliwa i chora jest Maggie;
d) ile seksu uprawiają Warren i Bridgette.
I w sumie to tyle jeśli chodzi o tę historię. Generalnie lubię słodkie historie (jak np. "Friend-zoned"), ale tutaj był jej zdecydowany przesyt. Brakowało tylko jednorożców i tęczy.
Co do bohaterów, to tak jak wcześniej wspomniałam Ridge i Sydney są idealną parą, Warren i Bridgette są dziwnym związkiem, który opiera się przede wszystkim na seksie i wiecznych fochach, a Jake i Maggie są w sumie sama nie wiem jacy. Maggie jest strasznie wkurzającą bohaterką. Z jednej strony - tak, jest poważnie chora i rokowania nie są zbyt dobre, ale z drugiej jej postawa i niezdecydowanie są okropne. A ich uczucie też wybucha nagle i nie wiadomo skąd.
Plusik za to, jak wspierają się i pomagają sobie bohaterowie. Tego można im pozazdrościć.

Szkoda, że ta część powstała i popsuła świetną historię. Lepiej skończyć na "Maybe someday" i nie poznawać kolejnej części.
Dla mnie 3/10 :bezradny:

_________________
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/


Zobacz profil
Rozgadana księżna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 10:15
Posty: 15572
Pochwały: 120
Ulubiona autorka/autor: Amanda Quick
Cytuj
Post 
14 lutego 2020, o 08:58
Ja przeczytałam "Maybe not" i już mi coś zgrzytało, ale jakoś przeczytałam. Za to "Maybe now" mnie pokonało. Nie lubię umierających bohaterek. :roll:


Zobacz profil
Mala Volanges
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwietnia 2016, o 12:30
Posty: 1736
Lokalizacja: Marseille
Pochwały: 51
Ulubiona autorka/autor: Kristin Hannah,Paulina Simons,Elżbieta Cherezińska
Cytuj
Post 
14 lutego 2020, o 19:07
Kurcze widze ze z hoover coraz gorzej.... neidlugo trzeba bedzie uciekac.... ale moze siegne po wszystkie nasze obietnice...

_________________
“He heard the thrill in her voice, he saw her earnest face, he saw her clear true eyes, he saw the quickened bosom that would have joyfully thrown itself before him to receive a mortal wound directed at his breast, with the dying cry, 'I love him!' and the remotest suspicion of the truth never dawned upon his mind.”
"Little Dorrit" Charles Dickens


Zobacz profil
Pogromczyni klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Posty: 3220
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 122
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard
Cytuj
Post 
14 lutego 2020, o 19:21
joakar4 napisał(a):
Ja przeczytałam "Maybe not" i już mi coś zgrzytało, ale jakoś przeczytałam. Za to "Maybe now" mnie pokonało. Nie lubię umierających bohaterek. :roll:


Ja też nie przepadam, ale jakoś przebrnęłam.

tully napisał(a):
Kurcze widze ze z hoover coraz gorzej.... neidlugo trzeba bedzie uciekac.... ale moze siegne po wszystkie nasze obietnice...


"Wszystkie nasze obietnice" były według mnie świetne. Ale dwie z zeszłego roku (Too late i Coraz większy mrok) mocno średnie, a ta jeszcze gorsza. Z tego co widziałam, to jakoś wiosną ma być kolejna, ale chyba się na nią nie skuszę :bezradny:

_________________
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/


Zobacz profil
Pogromczyni klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Posty: 3220
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 122
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard
Cytuj
Post 
8 marca 2020, o 13:18
Obrazek

"Gdyby nie ty" to nareszcie książka, za jakie cenię Colleen Hoover. Po kilku ostatnich słabszych (szczególnie "Too late", które było strasznie słabe i niesmaczne), w końcu książka, która może dorównać "Wszystkim naszym obietnicom", czy "Maybe someday".

Początkowo byłam trochę sceptycznie nastawiona do lektury. Bałam się morza ciężkich emocji i trudnych relacji, które nie znajdą szczęśliwego rozwiązania. Na szczęście myliłam się. To prawda, że książka jest pełna różnego rodzaju emocji (nie zawsze tych łatwych i ładnych), ale wszystkie one prowadzą do czegoś dobrego.
Ale od początku.
Morgan nie chciała, aby życie potoczyło się dla niej w tej sposób. Ale, gdy w wieku 17 lat zaszła w ciążę, ani przez chwilę nie brała pod uwagę innej opcji niż urodzenie i wychowanie dziecka. Na szczęście miała w tym wsparcie ojca dziecka, Chrisa, który również nie uchylił się od odpowiedzialności i nie uciekł w dal. We trójkę stworzyli małą, szczęśliwą rodzinę, aż do czasu, gdy dzień kilka tygodni przed 17 urodzinami Clary, ich córki, przydarza się wypadek, który wywraca do góry nogami uporządkowane życie Morgan i Clary. Żeby nie było łatwo, przy okazji na jaw wychodzą tajemnicę, które dodatkowo przygniatają Morgan. Początkowa rozpacz i żal, zmieniają się u Morgan w gniew i niedowierzanie. Zaś u Clary pojawia się ochota na nastoletni bunt i oderwanie od matki.
Morgan, poświęciła swoje potrzeby i marzenia na rzecz rodziny, teraz musi się zmierzyć również z tym balastem. Czuje, że jej życie nie jest pełne i coraz bardziej odczuwa brak czegoś, czego sama nie potrafi do końca nazwać. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że w pewnych momentach musi liczyć na pomoc (i sama ją dać) mężczyzny, którego nie miała ochoty oglądać nigdy więcej w swoim życiu.
Clara z kolei, to typowa nastolatka. Przypomina trochę Kate z "Błądzącej we mgle" Magdy Mili. To prawda, że problemy, z którymi się mierzą są inne, ale obie mają podobną mentalność i sposób zachowania. Swój nastoletni bunt ukierunkowują na to, aby jak najbardziej zranić swoich bliskich, nie do końca rozważając konsekwencje tych działań. Clara próbuje zatem trawki, alkoholu, wagarów, a w końcu seksu i to nie z do końca dobrych pobudek. Na szczęście w pewnym momencie zaczynają działać hamulce, a szczera rozmowa z matką otwiera jej oczy na różne wydarzenia.

Książka ta pokazuje kolejny raz, jak ważne jest porozumienie i szczera rozmowa. Pomimo różnych zgrzytów i kłótni, podobała mi się relacja Morgan i Clary. Widać w niej dużą dozę szacunku oraz zaufania, które jest bardzo potrzebne w stosunkach z nastolatkiem, ale też ogrom miłości, która jest w stanie przetrwać każdą burzę. Myślę, że to świetna książka na okolice Dnia Kobiet, bo skupia się przede wszystkim na kobietach - na relacjach między dwiema kobietami, matką i córką, nastolatką i osobą dorosłą, która jednak nie miała aż tak wiele czasu na przeżywanie nastoletniości. Oczywiście Morgan chce uchronić córkę przed popełnianiem tych samych błędów, ale chyba nie ma takiego sposobu. W końcu każdy ma prawo do przeżycia życia po swojemu i popełnienia swoich własnych błędów, nawet jeśli będę kopią błędów rodziców.
Co do samych bohaterów - Morgan i Clara są dobrze nakreślone, mają swoje zalety i wady, nie boją się wybuchnąć gniewem, czy tupnąć nogą, kiedy jest taka potrzeba. Męscy bohaterowie są może trochę bardziej wyidealizowani i nierealni, ale kto by się tym przejmował :) Są obok swoich kobiet, oferując im wsparcie i pomoc, kiedy one tego potrzebują. I chwała im za to. Nie wtrącają się zbytnio w relację matka-córka, rozumiejąc przez co obie przechodzą i dając im czas na przystosowanie się do nowej sytuacji.

Super, że książka napisana jest z perspektywy zarówno Morgan, jak i Clary. Możemy dzięki temu poznać wydarzenia i odczucia obu najważniejszych stron, a co za tym idzie mieć obraz tego, jak na to samo patrzy dorosła kobieta i nastolatka. Na szczęście nie jest też tak, że żałoba i ból przesłaniają wszystko. Jest wiele wydarzeń i dialogów w trakcie książki, które wywołują uśmiech na twarzy, a końcówka jest chyba najfajniejsza i na pewno nie pozostawi nikogo obojętnym :)

Jest tu zatem dużo bólu, rozpaczy i żałoby, gniewu, zdrady i niedowierzania. Ale są również miłość (pod każdą postacią), pożądanie i radość. Colleen Hoover potrafiła we wszystkim tym znaleźć idealny balans, dzięki czemu książkę czyta się bardzo dobrze i nie przytłacza ona smutkiem, czego bardzo się obawiałam.

Dla mnie mocne 8/10 :)

_________________
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/


Zobacz profil
Lady Butterfly
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lutego 2012, o 20:14
Posty: 27457
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Kristen Ashley/Mariana Zapata
Cytuj
Post 
8 marca 2020, o 13:22
Karino, podrzucisz opinię do działu z recenzjami? :prosi:

_________________


“Women are not short. They’re petite. They also are never middle-aged. They’re mature.”
― Kristen Ashley, Soaring

“It’s never too late to reach for happiness and no matter what life has done to you, it’s never too late to find it.” ― Kristen Ashley, The Will

“Never give up. Never quit dreaming. Because dreams had a way of being. You just had to keep hold.” ― Kristen Ashley, Walk Through Fire


Zobacz profil
Pogromczyni klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Posty: 3220
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 122
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard
Cytuj
Post 
8 marca 2020, o 13:28
Zrobione, duzzz :-D

_________________
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/


Zobacz profil
Pogromczyni klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 sierpnia 2011, o 10:33
Posty: 7145
Lokalizacja: Somewhere
Pochwały: 9
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh
Cytuj
Post 
8 marca 2020, o 13:31
dlatego ją sobie odpuściłam, za dużo rozpaczy i smutku, nie ważne że HEA... może kiedyś mi się odmieni :P

_________________

.
.

Let's find some beautiful place to get lost.


Zobacz profil
Lady Butterfly
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lutego 2012, o 20:14
Posty: 27457
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Kristen Ashley/Mariana Zapata
Cytuj
Post 
8 marca 2020, o 15:15
Mam to samo... w pewnym momencie odpuściłam sobie po prostu jej książki. :bezradny:
Może i u mnie się kiedyś odmieni i nadrobię :hihi:

_________________


“Women are not short. They’re petite. They also are never middle-aged. They’re mature.”
― Kristen Ashley, Soaring

“It’s never too late to reach for happiness and no matter what life has done to you, it’s never too late to find it.” ― Kristen Ashley, The Will

“Never give up. Never quit dreaming. Because dreams had a way of being. You just had to keep hold.” ― Kristen Ashley, Walk Through Fire


Zobacz profil
Pogromczyni klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 sierpnia 2011, o 10:33
Posty: 7145
Lokalizacja: Somewhere
Pochwały: 9
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh
Cytuj
Post 
8 marca 2020, o 17:21
wiadomo że autorka baaaardzo dobra, nie czytałam zbyt wiele od niej ale i tak mocno mnie jej książki kopnęły, dla mnie to za wiele :P ciekawe czy ona płacze jak pisze :P

w dodatku mam polecanke od tully "Never Never" i aż strach...

_________________

.
.

Let's find some beautiful place to get lost.


Zobacz profil
Pogromczyni klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sierpnia 2017, o 07:25
Posty: 3220
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 122
Ulubiona autorka/autor: Anne Golon, Sylvain Reynard
Cytuj
Post 
8 marca 2020, o 17:49
Na szczęście tutaj już nie było aż tyle emocji, które by człowieka przeorały.

_________________
"Każda książka pozwala nam na nowe marzenia." - Emma Chase

https://www.instagram.com/ksiazkowe_romanse/


Zobacz profil
Pogromczyni klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 sierpnia 2011, o 10:33
Posty: 7145
Lokalizacja: Somewhere
Pochwały: 9
Ulubiona autorka/autor: Nalini Singh
Cytuj
Post 
8 marca 2020, o 19:59
tylko mnie najmniejsze problemy potrafią przeorać :hihi: ja z tych bardzo słabych jeśli chodzi o czytanie śmierci, choroby a zwłaszcza o stracie

_________________

.
.

Let's find some beautiful place to get lost.


Zobacz profil
Mala Volanges
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwietnia 2016, o 12:30
Posty: 1736
Lokalizacja: Marseille
Pochwały: 51
Ulubiona autorka/autor: Kristin Hannah,Paulina Simons,Elżbieta Cherezińska
Cytuj
Post 
9 marca 2020, o 12:21
Baardzo mnie zachecilas bo hoover staczala sie coraz nizej i zaczelam opuszczac jej kolejne ksiazki.... pot ta na pewno siegne.

_________________
“He heard the thrill in her voice, he saw her earnest face, he saw her clear true eyes, he saw the quickened bosom that would have joyfully thrown itself before him to receive a mortal wound directed at his breast, with the dying cry, 'I love him!' and the remotest suspicion of the truth never dawned upon his mind.”
"Little Dorrit" Charles Dickens


Zobacz profil
Rozpisana cesarzowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2012, o 21:17
Posty: 29275
Pochwały: 127
Ulubiona autorka/autor: Różnie to bywa
Cytuj
Post 
22 sierpnia 2020, o 19:59
„Gdyby nie ty” - niezły pomysł na fabułę, niezłe wykonanie; tylko postać Chrisa pozostała dla mnie nie do końca zrozumiała ani jej siostra.

_________________
Nie ma dobrych książek dla głupca, możliwe, że nie ma złych dla człowieka rozumu.
Denis Diderot


"If you want it enough, you can always get a second chance." MM
*
“I might be accused of social maladjustment,” said Daniel. “But not a psychopath. Please. Give me some credit.” MM
*
Zamienię sen na czytanie.


Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 269 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL